Uczymy dzieci segregować śmieci. Tu butelka, tu karton, a tutaj skórka od banana. Aż nagle każe nam się wrzucać odpady bio do kosza ogólnego. To nie tak miało być
– pan Przemysław oburza się, bo spod jego bloku zniknął pojemnik na bioodpady. Podobnie jak spod pozostałych nieruchomości zarządzanych przez Spółdzielnię Mieszkaniową „Piast”. Podczas zebrań gospodarczych prezes Wojciech Buczek odczytuje pismo Miejskiego Zakładu Usług Komunalnych w Złotowie z 2 marca tego roku. „MZUK uprzejmie informuje, że w związku z uruchomieniem instalacji do przetwarzania zmieszanych odpadów komunalnych w Stawnicy, zaprzestaje z dniem 15 marca na terenie SM „Piast” w Złotowie selektywnej zbiórki w pojemnikach MGB 1100 odpadów biodegradowalnych. Odpady te będą wysegregowane na części mechanicznej instalacji ze strumienia zmieszanych odpadów, a następnie mineralizowane w biokompostowni. W zamian za te pojemniki zestawy do selektywnej zbiórki uzupełnimy o pojemnik na makulaturę”.
Rozruch technologiczny instalacji (zakład nie ma pozwolenia na normalne funkcjonowanie) to jedno, ale przyczyna podjęcia takiej decyzji jest też inna.
Strumień odpadów uzyskiwany w pojemnikach bio pokazywał, że tam jest też folia i gruz, odpady budowlane, poremontowe czyli tak naprawdę zmieszane. Taki odpad i tak trzeba puszczać na taśmę. To niech on od razu idzie ze zmieszanymi
– twierdzi Andrzej Ruta, kierownik biura Związku Gmin Krajny, który odpowiada za gospodarkę śmieciową w Złotowie.
Skoro tak było, to nie dziwię się prezesowi MZUKu Jackowi Fertikowskiemu, że podjął taką decyzję
Reklama
– prezes Buczek częściowo przyznaje mu rację.
W 2013 roku w SM „Piast” segregujących i niesegregujących śmieci mieszkańców było mniej więcej po połowie. Do dziś deklaracje na segregowane zmieniło około 1500 osób. Ilość odpadów zmieszanych jednak nie zmalała
Dziś więc mieszkańcy spółdzielni wrzucają resztki bio do pojemników na odpady zmieszane. Wojciech Buczek zapewnia, że to nie jest problem. Nie obawia się też, że mieszkańcom puszczą nerwy i przestaną segregować w ogóle. Ma to być stan przejściowy[[pay]].
Mamy potwierdzenie ze ZGK, że kiedy zakończy się toczące postępowanie administracyjne i złożymy nowe deklaracje (selektywne), to pojemniki na bio trafią do każdej wskazanej przez nas wiaty
– mówi.
Innego zdania jest Jacek Fertikowski:
Te pojemniki nie wrócą. W blokach są one niepotrzebne, ponieważ frakcja bio zostanie niejako automatycznie wyodrębniona na naszej sortowni. Pojemniki te spełniały swoją funkcję, dopóki nie działała nasza instalacja. Pojemniki na bioodpady mają rację bytu w domkach jednorodzinnych, bo tam przeważają odpady zielone.
Reklama

(rys. Karol Bobkowski)
SM „Piast” ma jednak większy problem. Niewłaściwą segregację.
Od początku funkcjonowania systemu nie było choćby jednego przypadku, aby przynajmniej w jednym pojemniku na odpady komunalne zmieszane nie było szkła, papieru czy plastiku
– kierownik Andrzej Ruta uzasadnia wszczęcie postępowania wobec spółdzielni. Zaznacza, że liczba deklaracji na zbiórkę selektywną rośnie, liczba mieszkańców spółdzielni maleje, a ilość śmieci zmieszanych wzrasta. Związek żąda więc od spółdzielni korekt deklaracji od początku obowiązywania nowego systemu gospodarki odpadami. Czyli od 1 lipca 2013 roku.
Były one składane w sposób nieprawidłowy, o czym przedstawiciele władz spółdzielni doskonale wiedzieli
– podkreśla kierownik.
I tu jest kłopot.
Trochę to nie fair, bo było porozumienie między poprzednim zarządem SM Piast, a byłymi władzami miasta, że Związek da nam dwa–trzy lata na wdrożenie systemu
– B. Buczek powołuje się niepisaną umowę między stronami.
Z dniem 15 marca na terenie SM „Piast” w Złotowie MZUK zaprzestaje selektywnej zbiórki w pojemnikach MGB 1100 odpadów biodegradowalnych
I choć A. Ruta przyznaje, że takie deklaracje padły, to nie do końca zamierza je honorować.
Były prezes prosił o dwa–trzy lata spokoju i to jest ten okres
– mówi. Pytanie tylko, dlaczego w takim razie ZGK chce rozliczać „Piasta” za czas umownej abolicji.
Nie jestem w stanie sobie wyobrazić, w jaki sposób można nam udowodnić, że nie segregowaliśmy śmieci. Na podstawie kontroli przeprowadzonej w roku 2016? Moim zdaniem kontrola jest w porządku, ale powinna obejmować tylko okres od jej rozpoczęcia
– uważa prezes Buczek.
Przepychanka między SM „Piast” a ZGK trwa od 25 lutego. Ostatnio Związek zażądał potwierdzenia, że spółdzielnia zarządza podanymi nieruchomościami oraz wskazania lokalizacji wiat śmietnikowych. „Piast” odpowiedział (ostatniego dnia dopuszczalnego terminu), że zarządza, ale zapytał, czy może wskazać wiaty w formie graficznej, a nie opisowej. Wygląda to na grę na czas.
Możliwe, że zostanie nam narzucony obowiązek jednego systemu składowania odpadów zgodnie z zasadą „większość decyduje”, a że aż 80% naszych mieszkańców zadeklarowało, że będzie segregowało śmieci, w związku z powyższym będzie to ta większość, która zdecyduje o takim właśnie systemie składowania odpadów
– prezes potwierdził nasze doniesienia sprzed kilku tygodni. Andrzej Ruta jednak prostuje:
Prezesowi nic nie zostanie narzucone, przynajmniej ze strony naszego Związku. To statutowe władze Spółdzielni muszą zdecydować czy i w jaki sposób zbierać odpady. Nic nie stoi na przeszkodzie, by część segregowała, a część nie. Natomiast musi mieć do tego wydzielone pomieszczenia, które muszą być ściśle określone.
Reklama
I to jest sedno problemu. SM „Piast” nie ma wyznaczonych oddzielnych wiat dla osób segregujących i niesegregujących. A ZGK nie jest w stanie jej kontrolować. Najprościej by było, aby spółdzielnia zadeklarowała, że dany blok (cały) segreguje lub też nie i wskazała wiatę, do której trafiają odpady jego mieszkańców.
To byłoby możliwe, gdyby przy każdym bloku istniały wiaty śmietnikowe. Na osiedlu Słowackiego – Bohaterów Westerplatte jest pięć wiat i mieszkańcy korzystają z nich dowolnie. Dodatkowo do większości miejsc składowania odpadów mają dostępy osoby postronne
Reklama
– obrazuje problem prezes Buczek. Spółdzielnia nie ma miejsca na nowe wiaty. Odrzuca też możliwość zamykania pomieszczeń na śmietniki.
Przerabiał to poprzedni zarząd i wiem, że koszty wymiany zamków były duże. Znikały całe wkładki...
– mówi prezes Wojciech Buczek.
Na niekorzyść SM „Piast” przemawia sąsiedztwo.
Miejski Zakład Gospodarki Lokalami w Złotowie zadeklarował odbiór odpadów w jeden sposób dla danego bloku. Zrobił tak, bo nie może mieszkańcom zapewnić możliwości odrębnego gromadzenia odpadów
Reklama
– Andrzej Ruta podaje przykład sugerowanego rozwiązania.
Ustaliliśmy to na zasadzie większości. Jeśli ponad 50% osób zadeklarowało segregację, to wszyscy w danym budynku segregują
– potwierdza kierownik MZGLu Jarosław Bobek. – Wiem, że to się ludziom nie spodobało, ale innego wyjścia nie mieliśmy.
Ostatnim kołem ratunkowym, którego chwyta się zarząd jest propozycja uśrednienia opłaty. Chodzi o to, by zniknęły odrębne ceny za odpady segregowane (obecnie 9,50 od osoby) i niesegregowane (15 zł). Zastąpić je miałaby jedna opłata – pośrednia właśnie. Teoretycznie Związek Gmin Krajny mógłby przyjąć dwie opłaty zbliżone do siebie na tyle, by „Piast” był zadowolony, ale byłby to dla niego strzał w kolano. Po pierwsze wpływy z gospodarki odpadami byłyby mniejsze. Po drugie zróżnicowana opłata jest po to, by premiować segregację śmieci. Zresztą sama ustawa „śmieciowa” nakazuje wprowadzenie takiej różnicy. Wynika to również z tego, że Unia Europejska zobowiązała Polskę do uzyskania odpowiedniego poziomu odzysku i recyklingu odpadów. W roku 2020 na wysypiska trafiać będzie mogło 35% tych odpadów. Jeśli tak się nie stanie, grożą nam wysokie kary.
Wprowadzając uśrednioną opłatę szlibyśmy pod prąd
– A. Ruta zapewnia, że z obranej drogi nie ma odwrotu.
A jaką drogą pójdą ZGK i „Piast”? Obie strony twierdzą, że chcą dojść do porozumienia. Na razie to tylko słowa, bo na papierze przepychanka trwa. Związek zawiesił spółdzielni możliwość składania deklaracji. Nie pobiera też od niej opłat. Przyjdzie jednak czas wyrównania. Pytanie tylko, czy za ostatnie tygodnie, czy może za niemal trzy lata.[[/pay]]
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze