Reklama

Śmieciowa wojna „Piasta” trwa

12/12/2016 07:00
Spółdzielnia zażądała, by Związek Gmin Krajny zabrał z jej terenu pojemniki na selektywną zbiórkę odpadów. - Skoro nie segregujemy, to nie będziemy im nabijać kasy - mówią mieszkańcy

31 października Spółdzielnia Mieszkaniowa „Piast” dostarczyła do biura Związku Gmin Krajny pismo, w którym zażądała usunięcia pojemników na szkło, plastik i makulaturę. Chodzi o wszystkie pojemniki, z których korzystali do niedawna spółdzielcy.

Mieszkańcy uważają, że są one zbędne. Poza tym stanowią idealne miejsce do składowania innych odpadów, co negatywnie wpływa na wizerunek spółdzielni

– wyjaśnia Wojciech Buczek.

Decyzja ta jest pokłosiem postanowienia zarządu Związku Gmin Krajny. 12 września tego roku przewodniczący Adam Pulit, jego zastępca Piotr Lach (wójt gminy Złotów) oraz Przemysław Kurdzieko (wójt gminy Lipka) i Jacek Mościcki (wójt gminy Tarnówka) uznali, że SM „Piast” w nieprawidłowy sposób wywiązuje się z deklaracji śmieciowych. Część spółdzielców deklarowała segregowanie śmieci, ale rzekomo tego nie robiła. Tak wynika z kontroli przeprowadzonej latem tego roku przez związek. Dlatego ZGK nakazał spółdzielni korektę deklaracji śmieciowych. Z datą wsteczną – od lipca 2013 roku. Oznacza to, że mieszkańcy „Piasta” być może będą musieli zapłacić 662 tys. zł dodatkowo. To różnica między stawką 9,50 zł za śmieci segregowane i 15 zł za niesegregowane. Spółdzielnia odwołała się od tej decyzji do Samorządowego Kolegium Odwoławczego w Pile. Prezes Buczek docieka jak to możliwe, że ZGK wcześniej nie zauważył, że coś ma być nie tak. I jak stwierdził, że spółdzielcy nie segregują od lipca  2013 roku, skoro kontrola odbyła się latem 2016 roku? Jeśli SKO nie uzna racji spółdzielni, ta skieruje sprawę do sądu.
Tak czy inaczej Spółdzielnia musiała podjąć radykalne kroki. 15 września rada nadzorcza ustaliła więc, że od 1 października wszyscy mieszkańcy SM „Piast” nie będą segregować śmieci. Oznacza to, że nie ma już w jej zasobach osób, które płacą 9,50 zł za miesięczny odbiór śmieci. Teraz wszystkich usługa ta kosztuje 15 złotych. Nie była to popularna decyzja.

Reklama

Chcemy jednak uchronić mieszkańców przed naliczaniem kolejnych kar przez ZGK

– mówi prezes Buczek.

Konflikt narasta

Dzisiejsze żądanie o usunięcie pojemników na selektywną zbiórkę odpadów na pewno nie poprawi relacji między spółdzielnią i związkiem, a także między „Piastem” a burmistrzem. Pismo prezesa Buczka Związek Gmin Krajny przekazał bowiem Adamowi Pulitowi. Dlatego  że 8 z 35 wiat śmietnikowych na plastik, szkło i makulaturę wykorzystywanych przez spółdzielców stoi na terenach miejskich. Burmistrz nie zamierza ich likwidować.

Reklama

Selektywne zbieranie odpadów jest konieczne, aby osiągać przez miasto wymagany poziom recyklingu. Ma to bezpośredni wpływ na cenę jednostkową za wywóz odpadów dla wszystkich mieszkańców. Dlatego miasto udostępnia swoje tereny i stale dąży do tworzenia i utrzymywania punktów selektywnego zbierania odpadów komunalnych w sposób zapewniający łatwy dostęp dla wszystkich mieszkańców

– twierdzi włodarz Złotowa, a zarazem przewodniczący zarządu Związku Gmin Krajny.

Wycofanie tych pojemników byłoby zrobieniem kroku wstecz. Zresztą na początku sporu o segregację prezes Buczek podkreślał, że mieszkańcy spółdzielni od lat segregują śmieci. Robili to zresztą na długo przed wejściem w życie ustawy śmieciowej.

Reklama

Chcielibyśmy nadal to robić, ale decyzja „Krajny” skutecznie nas do tego zniechęciła

– twierdzi W. Buczek.

Tymczasem A. Pulit mówi o zażegnaniu konfliktu.

Zaproponujemy spółdzielni zawarcie porozumienia, które będzie określało warunki pozostawienia pojemników do selektywnej zbiórki na jej terenach i gromadzenia odpadów stałych w obiektach na terenach miejskich

– zapowiada Adam Pulit. Warunki, na jakich miałoby funkcjonować owo porozumienie nie są dzisiaj znane. Pojawia się jednak sugestia, że SM „Piast” musiałaby za ten przywilej zapłacić, a to na pewno wzbudzi sprzeciw jej zarządu. W zamian może on zażądać odpłatności za pozostawienie punktów selektywnej zbiórki odpadów na terenach spółdzielczych.

Reklama

Spółdzielcy mieliby nadal możliwość działań ekologicznych, a przy okazji mogliby uzyskać dochody na „rekompensatę” decyzji ZGK. Na pewno też „Piast” zweryfikuje czy pozostałe wspólnoty będą ponosiły dodatkowe opłaty za korzystanie z wiat śmietnikowych posadowionych na terenie miejskim, tak aby się nie okazało, że jedynie mieszkańcy „Piasta” są obciążani kolejnymi kosztami

– zapowiada prezes Buczek. Póki co Zarząd i Rada Nadzorcza „Piasta”  w imieniu mieszkańców, żąda usunięcia pojemników do selektywnej zbiórki odpadów z 35 wiat użytkowanych przez „Piasta”, a w ich miejsce chce w 26 wiatach od 1 do 3 kubłów na śmieci zmieszane.

Reklama

Dokąd doprowadzi nas ta wojna? Na razie tracimy na niej wszyscy.

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    wwer - niezalogowany 2016-12-14 21:44:50

    No rzeczywiście SM strzeliła sobie w kolano tą decyzją o rezygnacji pojemników na segregację.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Gtu - niezalogowany 2016-12-13 23:21:48

    Składałem pisemną deklaracje o segregacji i wnoszę do spółdzielni odpowiednią opłatę. Dlaczego więc spółdzielnia bez mojej wiedzy i bez mojej zgody zmienia te warunki. Jak to wygląda w świetle prawa. Samowolka? Ktoś się nad tym zastanawiał?

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    AAA - niezalogowany 2016-12-12 22:34:26

    Przecież jest wyraźnie napisane: "Spółdzielnia zażądała, by Związek Gmin Krajny zabrał z jej terenu pojemniki na selektywną zbiórkę odpadów" Ok, jeśli nie sam prezes to proszę doprecyzować kto podjął w imieniu spółdzielni taką decyzję

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo zlotowskie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości