Reklama

Sołtys Blękwitu musi posprzątać odpady z przebudowy drogi

07/03/2018 07:00
Na Piotra Zycha doniesiono w sprawie odpadów po remoncie drogi wojewódzkiej, składowanych na jego działce

Czytasz tekst premium, który został udostępniony dla wszystkich Czytelników portalu.
Zostań stałym Czytelnikiem.
Zaloguj się i subskrybuj wszystkie treści portalu .


Zaniepokojony doniesieniami o tym, że na terenie należącym do sołtysa Blękwitu składowane są tysiące ton toksycznych odpadów z interwencją do Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska wystąpił Jerzy Wańke z Polskiego Klubu Ekologicznego.

W piśmie do WIOŚ napisał także, iż przekazano mu, że za umożliwienie wywozu i składowania odpadów pochodzących z remontu drogi wojewódzkiej Piotr Zych miał wziąć od firmy SKANSKA „sporą gotówkę”.

Zawiadomiony o sprawie WIOŚ przeprowadził lustrację w terenie i stwierdził, że zalegające na działce sołtysa odpady zostały błędnie przez spółkę SKANSKA zakwalifikowane. Zostały bowiem przekazane pod kodem odnoszącym się do gleby i ziemi, w tym kamieni, a faktycznie są to odpady z remontów i przebudowy dróg.

Reklama

Miałem przyjąć kamienie i ziemię na podwyższenie terenu, a nie asfalt czy inne gruzy

– Piotr Zych tłumaczy, że zamierzał w ten sposób zasypać bagno i powiększyć swoją łąkę. Sęk w tym, że tego rodzaju odpady nie mogą być w ten sposób poddane odzyskowi, więc kierownik delegatury WIOŚ w Pile zwrócił się do wójta gminy Złotów z prośbą o podjęcie działań zmierzających do ich usunięcia. Piotr Lach wydał więc taką decyzję, nakładając obowiązek wywozu odpadów na właściciela działek, na których są składowane.

Reklama

Pozbycie się takiej ilości materiału to bez wątpienia ogromny koszt, ale Piotr Zych nie zamierza się sam tego podejmować. O decyzji poinformował natomiast przedstawiciela spółki SKANSKA, która błędnie zakwalifikowała wywiezione odpady i zapewnia, że firma zobowiązała się, iż je wywiezie, gdy tylko odpuszczą mrozy. Sołtys pragnie także uciąć plotki na temat tego, że wzbogacił się na współpracy z wykonawcą przebudowy drogi. Stanowczo więc zaprzecza, iż wziął choćby złotówkę za przyjęcie odpadów.

Nie dość, że sprzęt stał pół roku u mnie na placu i grosza nie dali, to jeszcze musiałem się prosić jednej firmy, żeby zapłacili za prąd, który pobierali ode mnie, a teraz jeszcze za ich śmieci muszę się tłumaczyć

Reklama

– tłumaczy Piotr Zych, który podejrzewa, że za sprawą stoi ktoś „życzliwy”.

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Chicken hawk - niezalogowany 2018-03-07 18:26:24

    Niech nie udaje niewiniątka, to on nie wiedział że z przebudowy drogi odpadami będą asfalt itp.twierdzi ze to miała być ziemia itp. coś tu śmierdzi a scenariusz podany w artykule może pasować. Najwięksi przekręciarze mają zawsze nienaganną opinie a prawda okazuje się być inna.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    rex - niezalogowany 2018-03-07 11:20:20

    Nigdy w życiu nie uwierzę, że sołtys Blękwitu, pan Piotr Zych działał z premedytacją i z niskich pobudek materialnych, jakie mu się zarzuca! NIGDY W ŻYCIU NIE UWIERZĘ! Za dobrze znam obecnego sołtysa, za dobrze znam jego matkę i jego ojca, którzy wcześniej, przez wiele długich lat, z woli prawie stu procent mieszkańców również na zmianę piastowali zaszczytną funkcję sołtysa, żeby uwierzyć w jakieś tego typu pomówienia! Jeśli pan Piotr Zych twierdzi, że Skanska obiecała wywieźć na jego prywatny teren wyłącznie ekologicznie neutralną, zbędną ziemię i kamienie, TO TAK MUSIAŁO BYĆ. Chwała społecznym działaczom ochrony środowiska za intencje, ale jednak powinni oni najpierw zwrócić się do firmy Skanska z żądaniem wyjaśnień, a nie od razu oskarżać niewinnego człowieka o perfidię i interesowność, nie mając zresztą w ręku, jak rozumiem, żadnej konkretnej ekspertyzy na temat składu chemicznego tych odpadów drogowych, ani cienia dowodu, że pan Zych na tym procederze zarobił choć jedną złotówkę! Rozumiem, że w ferworze walki o słuszną sprawę znacznie łatwiej i przyjemniej rzucić się do gardła młodemu, uczciwemu sołtysowi, niż rozpocząć walkę z gigantem Skanska, ale akurat taka postawa ładnie o ekologach, jako ludziach nie świadczy. A panu Piotrowi doradzam, jeśli można, albo zgłosić sprawę do prokuratury, albo pójść bezpośrednio do sądu z pozwem o oszustwo (świadome wprowadzenie w błąd) przecwi firmie Skanska. Póki co, są jeszcze w Polsce sprawiedliwe sądy, jestem więc pewien, że Temida nie będzie miała najmniejszej wątpliwości, kto w tej sprawie zawinił. Panie Sołtysie! Panie Piotrze! My, mieszkańcy Blękwitu nie pozwolimy Pana skrzywdzić!

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    FX70 - niezalogowany 2018-03-07 07:28:37

    Za pomówienia zawsze można skierować sprawę do sądu !!!!

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo zlotowskie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości