W samorządzie nie da się sprawnie działać bez sołtysów
– mówi wójt Przemysław Kurdzieko.
To oni przekazują nam uwagi i potrzeby mieszkańców, czasem są psychologami, a czasem spowiednikami dla mieszkańców
– dodaje, a jego słowa chłoną sołtysi z kilkunastu sołectw gminy Lipka. 25 lutego spotkali się oni w sali wiejskiej w Kiełpinie, by uczcić Dzień Sołtysa. Święto przypada 11 marca, ale samorządowcy postanowili pobawić się w karnawale.
Taka integracja jest bardzo ważna, bo na komisjach czy sesjach nie ma miejsca na zawiązywanie bliższych relacji. A przecież im bardziej ludzie są zżyci, tym lepiej współpracują
Reklama
– uważa szefowa koła sołtysów w Lipce Krystyna Kozdra. Dlatego też w imprezie udział biorą radni, kierownicy jednostek organizacyjnych gminy i instytucji, które na co dzień współdziałają z sołtysami.
Nie wyobrażam sobie bycia sołtysem bez współpracy z samorządem
– podkreśla sołtys, a zarazem radna Kozdra.
W gminie Lipka jest dziewiętnaście sołectw. Jedne działają prężnie, inne dopiero się rozkręcają, ale wszyscy sołtysi uważają, że wykonują potrzebną pracę.
Sołectwem jesteśmy od siedmiu lat i widzę, jak przez ten czas Bługowie się zmieniło. W końcu my i nasze problemy jesteśmy dostrzegani
Reklama
– twierdzi Anna Grubich, szefowa miejscowości liczącej nieco ponad stu mieszkańców. Podejrzewa, że sołtysem została dlatego, że jest we wsi nowa.
Ludzie się do mnie przekonali, a że mam odpowiednie osoby w radzie sołeckiej, to właściwie wszystko możemy zrobić
– mówi z przekonaniem. Podobnie myśli Ryszard Glugla, który trzecią kadencję „kieruje” Wielkim Buczkiem.
Lubię tę pracę, choć są sytuacje nieprzyjemne, bo ludzie z problemami przychodzą najpierw do sołtysa. Jednak z ludźmi z Wielkiego Buczka współpracuje się bardzo dobrze. Tym bardziej, że jako wieś jesteśmy bardzo aktywni, robimy np. kilka dużych, cyklicznych imprez jak przegląd kolęd, festyn na Boże Ciało, dożynki parafialne, a Krajniacy konferencję naukową
Reklama
– jak widać rolą sołtysa jest też promowanie wsi. Z kolei Krystyna Kozdra podchwytuje słowa wójta, który mówi, że sołtys jest przedłużeniem ręki wójta w terenie.
Koordynujemy prace gminy w danej miejscowości, takie jak remonty i inwestycje. To my wiemy, co i gdzie w pierwszej kolejności powinno być zrobione. Po prostu sołtys wie, co w trawie piszczy
– zapewnia, wspominając, że szefową Kiełpina została z marszu. Organizowała z paniami Dni Dziecka, Mikołajki czy zabawy, a kiedy z funkcji zrezygnował Ryszard Kordos, wystartowała w wyborach. W drodze po sołectwo pokonała dwóch kandydatów.
Nasi rozmówcy przekonują, że sołtys to jest ktoś. Wieś musi mieć kogoś, kto będzie ją reprezentować i dbać o jej interesy. Dlatego gdy go znajdzie, to zwykle powierza mu tę funkcję na lata.
Jako sołtys mam poważanie we wsi. Gdy coś zaproponuję, to zwykle ludzie się z tym zgadzają. Myślę, że mieszkańcy mnie doceniają, skoro dostaję na koniec kadencji prezent…
– twierdzi A. Grubich.
W ostatnich wyborach nie miałam kontrkandydatów, widocznie mieszkańcy byli zadowoleni z pracy mojej i rady sołeckiej
– K. Kozdra podkreśla zaangażowanie mieszkańców, a Ryszard Glugla wyciąga ogólny wniosek na temat kondycji sołtysa jako takiego:
W gminie Lipka sołtysi są pozytywnie postrzegani, a wiem, że nie we wszystkich gminach tak jest.
Potwierdzają to słowa wójta.
Sołtys to społeczna służba, którą staramy się doceniać
– mówi P. Kurdzieko.
Jeśli uważacie Państwo podobnie, to pamiętajcie o swoich sołtysach i 11 marca skierujcie do nich miłe słowo.
Więcej zdjęć ze świętowania obejrzysz w galerii:
[[gal=15887]]
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze