Od kilkunastu miesięcy na sesjach Rady Gminy Tarnówka próżno szukać sołtysów. Spośród jedenastu dwoje pełni jednocześnie funkcje radnych, są więc na posiedzeniach regularnie. Na sesjach często można zobaczyć sołtys Ptuszy i Plecemina, reszta bywa sporadycznie albo w ogóle. Sołtysi gminy Tarnówka mają jednocześnie jedno z najwyższych uposażeń w powiecie. Jest to efekt ustaleń samorządowców jeszcze z poprzedniej kadencji. Sołtysi otrzymują po 3.960 zł rocznego ryczałtu, a kwota jest wypłacana w czterech ratach, co kwartalnie daje 990 zł. W pozostałych mniejszych gminach powiatu uposażenia sołtysów są wyraźnie niższe. Dla porównania: w gminie Lipka sołtysi mają stałe kwartalne wynagrodzenie w wysokości 400 zł, do tego 5% z zebranych podatków (choć od dawna wiadomo, że w małych wioskach sołtysi mają z tego przysłowiowe grosze), a także 160 zł diety właśnie za udział w sesji. W Zakrzewie sołtysi otrzymują 625 zł kwartalnie, ale za nieobecność na sesji uposażenie jest potrącane o 20%.
Już kilka miesięcy temu temat uposażeń sołtysów poruszono wśród radnych, ale bez konsekwencji. Ten moment pamięta przewodniczący komisji budżetowej Jerzy Sławski. Podziela wątpliwości co do tego, że sołtysi mają przyzwoite pieniądze, ale na sesjach ich nie widać.
Należy przeanalizować ten temat
– uważa Jerzy Sławski.
Poruszę go podczas komisji, ale trzeba się do niego przygotować
– podkreśla. Przewodniczący komisji budżetowej nie ujmuje sołtysom innych obowiązków, podkreśla, że zajmują się m.in. funduszami sołeckimi, niektórzy dodatkowo angażują się w inne obowiązki, ale…
Kiedy nie są obecni na sesjach, nie wiedzą, co się dzieje. Mogą dowiedzieć się jedynie z plotek, ewentualnie z prasy
– zauważa. Jerzy Sławski wyjaśnia, że nie jest jednak zwolennikiem pomniejszania uposażeń sołtysów.
To byłby chyba krok w złym kierunku
– w ocenie radnego należy raczej iść w stronę tego, żeby usprawnić ich działania i mobilizować do obecności w posiedzeniach.
Zatem dodatkowe pieniądze za obecność na sesjach?
Już kiedyś rozważaliśmy, żeby wrócić do tematu wynagradzania sołtysów, gdzie za udział w sesji też byłyby jakieś pieniądze
– uzupełnia wójt Jacek Mościcki.
Może lepszym rozwiązaniem byłoby wydzielenie z obecnej puli części, która będzie uzależniona od obecności na sesji? Jacek Mościcki nie ma wątpliwości, że sołtysi powinni być obecni na posiedzeniach, ale jego zdaniem raczej trudno byłoby ustalać zasady kosztem pieniędzy, które kiedyś już im przyznano. Z drugiej strony wójt zgadza się również z tym, że uposażenia sołtysów są na tyle duże, że już w ich ramach powinni być obecni na sesjach Rady Gminy Tarnówka.
To dużo pieniędzy
– Mościcki odnosi się do porównania uposażeń sołtysów względem innych gmin. Dlatego zgadza się z tym, że temat powinien być przedyskutowany, choć, jak sądzi, raczej dopiero w kolejnej kadencji. A póki co sołtysi powinni chodzić na sesje. Jacek Mościcki zauważa, że Krystyna Madej jest właściwie na wszystkich.
Nie kojarzę sesji, na której nie byłoby sołtys Ptuszy. Pani Ela Filip też jest w miarę często. Reszta wygląda pod tym względem nieciekawie
– komentuje.
Radny–sołtys Sylwester Sławski również zwrócił uwagę na fakt, że od wielu miesięcy sołtysów nie widać na sesjach.
Zastanawia mnie, co jest podłożem tego, że sołtysów nie ma
– przyznaje.
Kiedyś był temat takiej diety inicjatywnej dla sołtysów, celem ich uczestnictwa w sesjach, a nawet w komisjach. Ja akurat byłem za tym, żeby coś przydzielić. Uważam, że gdyby takie cztery dychy za taką sesję w miesiącu dać, to nie jest tak wiele, a na pewno coś by pomogło
– podpowiada rozwiązanie zwiększenia puli.
Sołtysi niejednokrotnie podkreślają, że ich obecność na sesjach jest zbędna, że nic z niej nie wynika.
W poprzedniej kadencji, jak byłem sołtysem, mało bym się dowiadywał, gdybym nie uczestniczył w sesjach, a nawet w komisjach. Musiało się zdarzyć coś naprawdę niespodziewanego, że nie mogłem być na nich obecny. Dzięki temu niejednokrotnie mogłem rzeczowo odezwać się wobec radnego czy wójta, z konkretnym uzasadnieniem
Reklama
– dlatego sołtys Tarnówki dziwi się, że inni sołtysi nie uczestniczą w posiedzeniach.
Elżbieta Filip na sesjach jest dość często obecna. Poczuwa się do obowiązku, choć przyznaje…
Jako sołtysi nie mamy na sesjach nic do powiedzenia, nie zabieramy głosu, nie wychodzimy z wnioskami, więc sama nie wiem, czy to jest aż tak potrzebne, żeby sołtysi byli na nich obecni. Jeżdżę jednak z ciekawości, dzięki temu wiem, co się dzieje
– sołtys Plecemina zgadza się z opinią, że nie wszyscy sołtysi są jednakowo zaangażowani, a wszyscy otrzymują takie samo uposażenie. Należy też podkreślić, że w porządku obrad sesji jest punkt, w którym jej uczestnicy – również sołtysi – mogą zabierać głos.[[/pay]]
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Masz racje,wielu jest takich co nic nie robia a tyle obiecywali na poczatku kadencji.Pchaja sie bo chca sie popisac nie wiem czym,pozoranci.
Sołtysów powinni zlikwidować do czego są potrzebni? Jak masz problem to sam jedziesz do gminy.
Brać się za sołtysów... Nie mówię o wszystkich ale np nasz nie robi nic a kase bierze. Obojetnie o co go nie poprosic to twierdzi ze to nie nalezy do jego obowiazkow. Nie, tylko leżeć i pachnieć. A ludzie wybieraja bo jak jest to juz niech bedzie, gdzie wiekszosc wsi to ludzie w podeszłym wieku. Nie da sie nic zmienic samemu.
Masz racje,wielu jest takich co nic nie robia a tyle obiecywali na poczatku kadencji.Pchaja sie bo chca sie popisac nie wiem czym,pozoranci.
Sołtysów powinni zlikwidować do czego są potrzebni? Jak masz problem to sam jedziesz do gminy.
Brać się za sołtysów... Nie mówię o wszystkich ale np nasz nie robi nic a kase bierze. Obojetnie o co go nie poprosic to twierdzi ze to nie nalezy do jego obowiazkow. Nie, tylko leżeć i pachnieć. A ludzie wybieraja bo jak jest to juz niech bedzie, gdzie wiekszosc wsi to ludzie w podeszłym wieku. Nie da sie nic zmienic samemu.