Trwa kompleksowa renowacja zabytkowego kościoła. Wymianie podlegać będą wszystkie jego ściany. Wartość remontu to ponad milion złotych
Szachulcowy kościół pw. Chrystusa Króla powstawał w latach 1876 do 1879. Historia jego powstania wiąże się z samowolną inicjatywą mieszkańców wsi. Do drugiej połowy XIX wieku lokalni ewangelicy [kościół stał się świątynią katolicką po 1945 roku– przyp. red.], w większości Niemcy musieli dojeżdżać na nabożeństwo do Złotowa bądź odprawiać je w salce szkolnej. To drugie rozwiązanie zostało z czasem zakazane. Władze kościoła ewangelickiego uznały bowiem, że szkoła to niegodne miejsce. Między innymi dlatego mieszkańcy Kleszcznyny postanowili, że własnymi siłami zbudują kościół. Grunt na ten cel oraz sporo pieniędzy oddał Wilhelm Fischer. Wsparli go nauczyciel Rosenow oraz urzędnik Dobberstein, a także pozostali mieszkańcy wsi. Ciekawostką jest, że pozyskali za darmo drewno od księcia Hohenzollerna. Zadbali ponadto o wystrój sakralnego obiektu. Z zachowanych wyliczeń wynika, że budowa pochłonęła 12 tys. marek. Dokumenty wskazują też, że była to budowa samowolna. Pastor ze Złotowa napisał nawet iż „kościół został zbudowany z pełną instalacją ale bez pasterza”. Nie krył jednak podziwu dla miejscowych, którzy zrealizowali swój cel. Pastor objął posadę proboszcza i wystarał się o uregulowanie pozwoleń urzędowych. Kościół został konsekrowany 5 maja 1879 roku.
W 2016 roku zakończyła się kompleksowa odbudowa wieży kościoła w Kleszczynie. Wówczas pewnym już było, że następne w kolejce do remontu są pozostałe ściany.
– Drewno użyte do budowy szkieletu konstrukcji, choć solidne i mające sporo konserwującej je żywicy uległo zmurszeniu pod wpływem wieloletniego oddziaływania warunków atmosferycznych – mówi ks. Grzegorz Kortas, proboszcz parafii w Sławianowie. Dodaje, że remont kapitalny był możliwy dzięki akcji diecezjalnej, mającej ratować zabytki drewniane w Diecezji Bydgoskiej, wspieranej przez Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego oraz fundusze unijne.
– Wartość tego zadania to ponad 1 milion złotych. 85% tej kwoty to dofinansowanie. Nie bez znaczenia jest w tym momencie wsparcie mieszkańców Kleszczyny wynoszące około 160 tys. złotych oraz z budżetu gminy Złotów na poziomie 15 tys. zł – dodaje ks. Grzegorz.
Remont, który wygląda dość spektakularnie– na pewien czas znikać będą bowiem poszczególne ściany prowadzi firma z Więcborka.
– To doświadczeni fachowcy, którzy mieli do czynienia także z większymi zadaniami. Ściany rozbieramy i odbudowujemy po kolei by m.in. zapewnić podparcie konstrukcji dachu. Chodzi też o to, żeby nie otworzyć kościoła na przestrzał, bo to mogłoby sprawić, że silniejszy wiatr np. poderwałby dach – wyjaśnia proboszcz. Termin zakończenia prac przewidziany jest na grudzień tego roku. Zmiany nastąpią także we wnętrzu.
– Zniknie boazeria. Wracamy do oryginalnej formy wykończenia wnętrza. Według ustaleń był to tynk w jasnych odcieniach szarości – mówi ks. Grzegorz Kortas.
Sz. Chwaliszewski
W materiale wykorzystano informacje z brosz. inf. „Zabytki Drewniane Diecezji Bydgoskiej”
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze