Reklama

Spór o Pileckiego

11/09/2017 18:00
Petycja z podpisami 444 mieszkańców nie znalazła uznania komisji analizującej propozycje nowych nazw ulic. Dyskusja na wspólnym posiedzeniu komisji rady miejskiej była gorąca

W związku z ustawą zakładającą dekomunizację nazw ulic Instytut Pamięci Narodowej nakazał wymazać z Jastrowia ulice Żymierskiego, Kieniewicza i Kruczkowskiego. Wobec tego radni muszą podjąć uchwałę o nadaniu nowych nazw. W tym celu umożliwiono mieszkańcom składanie ankiet z własnymi propozycjami, które następnie analizowała specjalna komisja.

Neutralnie i bez kontrowersji

W jej gronie znaleźli się, oprócz reprezentujących radę Piotra Kurzyny i Janusza Siwaka, Piotr Kozłowski, Dariusz Borkowski, Stanisław Nowicki i Agnieszka Starczyńska.

Reklama

Komisja uznała, że nazwy personalne mogłyby dzielić społeczeństwo i wywoływać kontrowersje, a dzisiejsi bohaterowie mogą być w przyszłości dezawuowani, jak to nie raz w historii bywało, więc bezpieczniej będzie zastosować neutralne nazwy

– tak przewodniczący Kurzyna wyjaśniał, jaką metodę oceny wniosków przyjęła komisja. Piotr Kozłowski, który przewodniczył pracom tego zespołu dodawał, że ponadto należało mieć na względzie porządkowanie przestrzeni publicznej tak, aby np. pośród ulic o nazwach przymiotnikowych nie znalazły się te noszące nazwiska. Stąd też członkowie komisji zarekomendowali radnym, aby ulice Żymierskiego, Kieniewicza i Kruczkowskiego nosiły odpowiednio nazwy: Gdańska, Poznańska i Urocza. Warto wspomnieć, że w przypadku dotychczasowej ul. Żymierskiego dużo większą popularnością wśród zgłaszających propozycje cieszyły się ul. Jana Pawła II i Władysława II Jagiełły, a kilkakrotnie powtórzyły się Bałtycka, Ratuszowa i Główna. Z kolei jeśli chodzi o ul. Kieniewicza to najwięcej ankiet wskazało, aby zamienić ją na ul. Jana III Sobieskiego, a potem Pocztową. Natomiast Kruczkowskiego więcej osób niż na Uroczą chciało zamienić na ul. Bolesława I Chrobrego. Mimo to najwięcej kontrowersji wywołało to, iż komisja nie uwzględniła wniosku o nadanie jednej z dwóch głównych ulic miasta nazwy rotmistrza Pileckiego. Była to propozycja zgłoszona przez działaczy Prawa i Sprawiedliwości, którzy zebrali pod tym pomysłem 444 podpisy poparcia.[[pay]]

Reklama

Henryk Trawiński czuł się rozgoryczony, że tak niewielu radnych poparło jego inicjatywę

Sprawa polityczna?

Radna Agnieszka Kazberuk zwróciła uwagę, że nie powinno się lekceważyć głosu tylu wyborców i pytała, ile osób było za innymi propozycjami. Na takie pytania i zarzuty przewodniczący Kurzyna odpowiadał za każdym razem, że wybór nazw nie odbywał się poprzez referendum.

Traktowaliśmy te 444 głosy jako wyraz jednak politycznego zaangażowania, bo nie robiły tego osoby przypadkowe, tylko osoby, które są związane z daną partią polityczną. Drugi argument, który braliśmy pod uwagę, to że Pilecki w żaden sposób nie kojarzy nam się, w żadnym momencie nie łączy się historycznie czy tematycznie z naszym miastem

Reklama

– tłumaczył Piotr Kozłowski. Podobnego zdania był burmistrz.

Myślę, panie przewodniczący, że tutaj popełniono trochę błąd. Bo gdyby była to inicjatywa w pełni obywatelska, to może byłoby to bardziej do przyjęcia

– zwracał się do Henryka Trawińskiego, wytykając m.in., że wśród osób popierających inicjatywę znaleźli się  parlamentarzyści PiSu. Wobec tego zarówno przewodniczący rady jak i burmistrz byli zgodni co do tego, że choć Pilecki był bohaterem, to obecnie jest wykorzystywany politycznie. Niemniej uważają, że można go jakoś upamiętnić, choć nie nazywając jego imieniem którejś z głównych ulic.

Reklama

Chcielibyśmy też uniknąć takiej sytuacji, co można zaobserwować patrząc na inne miasta, że jeżeli ja nie zagłosuję za tym, żeby ta ulica była Pileckiego, to jestem przeciwnikiem Pileckiego, a wręcz zdrajcą publicznym, faszystą i zbrodniarzem

– Piotr Kurzyna odnosił się do komentarzy prawicowych mediów. Z kolei Piotr Wojtiuk poczynił dygresję odnośnie tego, jak Kruczkowski i jego twórczość padły ofiarą polityki. Wspomniał o jednym z powiatowych radnych, który w mediach społecznościowych czepiał się niedawno tego, że jastrowski piknik militarny odbywa się pod hasłem Pierwszy Dzień Wolności, co w jego ocenie nawiązuje do twórczości komunisty Kruczkowskiego. W związku z tym wyraził też zdziwienie, że patronat nad imprezą objęło Ministerstwo Obrony Narodowej.

Reklama

Pamiętam tego samego działacza partyjnego, który był na pierwszym i drugim pikniku militarnym, właśnie pod nazwą Pierwszy Dzień Wolności, gdzie mówił, pamiętam do dzisiaj te słowa: „Jak świetnie wykorzystujecie to w promocji”.

Kto kogo obraził?

Twardo w obronie rotmistrza Pileckiego stawał za to radny Nagórski, który nie chciał się zgodzić, że to sprawa polityczna, a jeśli ktoś ją taką czyni to właśnie burmistrz i przewodniczący rady.

To Żymierski raczej angażował się politycznie i Kruczkowski. Dlatego są zmieniani. (…) Uważam, że nadanie nazw od zdarzeń czy osób historycznych jest o wiele lepsze niż takie miałkie, bezpłciowe nazwy od niby nazw geograficznych. Nazwy historyczne nie dzielą lokalnego społeczeństwa, ale pomagają tworzyć jego jedność. (...) Czuję się oszukany, bo miała to być praca regionalistów i lokalnych historyków, a efekt pracy to jest tylko Poznańska, Gdańska, Urocza

Reklama

– radny miał pretensje do członków komisji m.in. o to, że skoro nie odpowiadał im Pilecki, to nie potrafili wskazać żadnego lokalnego bohatera. Jednak zgodnie z zarządzeniem burmistrza powołującym komisję jej zadaniem była jedynie ocena złożonych propozycji, a nie opracowywanie własnych. Tak odpowiadał radnemu Piotr Kozłowski, który poczuł się tą wypowiedzią obrażony.

Czuję się przez pana obrażony, ponieważ historią tego miasta zajmuję się od kilkunastu lat, od kilkunastu lat dbam o zabytki tego miasta, byłem nagradzany przez ministra kultury i dziedzictwa narodowego. Kolega Nowicki jest historykiem z wykształcenia, dyrektorem i nauczycielem historii od kilkudziesięciu lat. Darek Borkowski zrobił więcej dla historii tego miasta niż pan Nagórski razy 300. Niech pan zostawi swoje personalne opinie dla siebie, nie odnosi się do naszych umiejętności, jeżeli nie jest pan w stanie tego docenić i ocenić

Reklama

– mówił wyraźnie wzburzony. Krzysztof Nagórski taką ripostę odebrał z kolei jako próbę obrażenia jego, jednakże oprócz Piotra Kozłowskiego z radnym stanowczo nie zgadzał się Piotr Kurzyna.

Według mnie określenie, że ja z burmistrzem dzielimy społeczeństwo, wprowadzając takie nazwy, jest daleko nieetyczne i za daleko idący wniosek, który nie powinien paść z ust radnego. (...) Pilecki był bohaterem, tego nikt nie neguje i to warto podkreślić, ale nieprawdą jest, że obecnie nie jest postacią wykorzystywaną przez polityków. Nie mam nic przeciwko honorowaniu żołnierzy wyklętych i Pileckiego. Uhonorujmy ich, ale nie z przymusu, bo z przymusu robiono w czasach komuny, a tego nie chcemy. Wszystko do tego zmierza, że za chwilę będziemy mieli to co kilkadziesiąt lat temu. Ja nie wiem, czy Prawo i Sprawiedliwość chce faktycznie powrotu komunizmu, postępując w ten sposób. Ja się pod tym nie podpisuję

Reklama

– odpowiadał przewodniczący rady.

Krzysztof Nagórski (w środku) i Piotr Kozłowski (z tyłu) poróżnili się odnośnie kompetencji i rezultatów prac komisji oceniającej propozycje nazw ulic

Patetyczny ton

Głosu w dyskusji udzielono także obecnemu na sali Henrykowi Trawińskiemu, przedstawicielowi PiSu w Jastrowiu i organizatorowi zbierania podpisów pod petycją. Przemowa byłego radnego była bardzo patetyczna i sięgała po narrację odwołującą się do patriotyzmu. Oprócz tego, aby nie lekceważyć przeszło 400 podpisów potencjalnych wyborców, mówił też  m.in. o problemach Zachodu, które według niego wynikają z braku takich wartości jak rodzina, patriotyzm i bohaterowie. Przytoczył też przemowę Donalda Trumpa podczas wizyty w Warszawie, kiedy to prezydent USA mówił o tym, jak ważne jest to, aby pamiętać o bohaterach. Dalej było jeszcze mocniej, gdyż Henryk Trawiński uznał, iż wie, jak w takiej sytuacji zachowałby się papież Jan Paweł II. Odnosząc się do tego, że padły propozycje, aby na cześć papieża nazwać jedną z ulic, stwierdził, że Karol Wojtyła na pewno ustąpiłby Pileckiemu.

Reklama

Kończąc już chcę powiedzieć, że 17–letnia dziewczyna, Helena Siedzikówna, pseudonim Inka, na ostatnim widzeniu powiedziała: „powiedzcie babci, że zachowałam się jak trzeba”. Zróbcie państwo to samo – zaapelował do radnych, odnosząc się do historii skazanej na śmierć uczestniczki ruchu oporu przeciwko komunistycznym władzom Polski po II wojnie światowej. Jednak autorytet Donalda Trumpa, Jana Pawła II i Inki raczej nie przekonał większości radnych. Na bieżąco wypowiedź działacza PiSu próbował komentować, nie raz przy użyciu znaczących uśmiechów, Piotr Kurzyna. Takie zachowanie przewodniczącego zostało źle odebrane przez gościa, w którego obronie – jego prawa do swobodnej i nieprzerywanej wypowiedzi

– stanął Ryszard Król.

Reklama

Proszę się nie uśmiechać

– apelował także H. Trawiński.

Pan nie jest od tego, żeby zwracać mi co chwilę uwagę. Od tego mogę być ja jako przewodniczący dzisiejszej komisji

– P. Kurzyna nie widział nic złego w swoim postępowaniu. Jastrowski działacz PiSu krytykował także burmistrza.

Dlaczego władza wykonawcza publicznie formułuje opinię władzy uchwałodawczej, czyli was? Czy ma takie prawo?

– mówił do radnych, odnosząc się do wcześniejszej wypowiedzi Piotra Wojtiuka w temacie zmiany nazw ulic, choć prędzej burmistrz tłumaczył, że nie wziął udziału w pracach powołanej komisji, aby nie być posądzonym o wpływanie na ich rezultat.

Jestem obywatelem tego miasta podobnie jak pan i to że jestem burmistrzem nie knebluje mi prawa do wypowiedzi

– ripostował burmistrz.

Jeszcze mamy wolność

– dodawał Piotr Kurzyna, który podkreślał, że po to jest komisja, aby dyskutować.

Rozgardiasz

Gdy doszło do głosowania nad projektami uchwał dotyczących poszczególnych ulic na sali posiedzeń widoczny był brak dyscypliny. Najpierw radni mieli problem, aby wrócić punktualnie z ogłoszonej 8–minutowej przerwy, potem zaś sporo zamieszania wprowadziły wnioski Krzysztofa Nagórskiego. Radny bowiem, nie godząc się z rekomendacjami komisji zajmującej się propozycjami nazw ulic, zaproponował, aby ul. Kieniewicza przemianować nie na Poznańską, a na ul. płk Kazimierza Rybickiego.

Jest to lokalny patriota, który wybrał może nie Jastrowie, ale Piłę, powstaniec wielkopolski, walczył również z bolszewikami oraz we wrześniu 1939 roku. Po wojnie zajął się wychowaniem dzieci i jednocześnie pomagał wszystkim naokoło jako taki cichy działacz wyklęty

– uzasadniał. Gdy radni, głosując poszczególnymi komisjami odnieśli się do tego sceptycznie, zgłosił kolejny wniosek.

Skoro bohaterzy wojskowi nie mają tutaj wzięcia, to proszę o zmianę nazwy na ulicę Wyszyńskiego. – Długą listę pan ma?

– irytował się przewodniczący rady. Sprzeciw wobec zgłaszania i głosowania kolejnych wniosków wyraził Piotr Kozłowski.

Chodzi o to, że mieszkańcy zgłaszali swoje propozycje, a teraz którykolwiek radny będzie wyciągał jak z rękawa propozycje, które nie były wymienione przez naszych mieszkańców. Po to była prowadzona ankietyzacja, żeby wtedy składać wnioski

– przestrzegał, że takie postępowanie może nadwyrężyć zaufanie obywateli. Głosowanie ponownie nie odniosło oczekiwanych efektów, niemniej radny powtórzył ten sam manewr, zgłaszając propozycję, aby na cześć płk Rybickiego nazwać ul. Żymierskiego. Kolejne wnioski Krzysztofa Nagórskiego oraz fakt, że w trakcie głosowań pojedynczy radni opuszczali tymczasowo salę nie ułatwiał pracy protokołującej obrady Katarzynie Jędrzejczak, która wobec tego prosiła przewodniczącego o przywołanie radnych do porządku. Przy głosowaniach powrócił także rotmistrz Pilecki. Wniosek, aby na jego cześć nazwać ul. Kieniewicza zgłosiła radna Kazberuk. Zyskał on uznanie jedynie komisji rolnictwa. Kończąc głosowania o kontrowersyjny komentarz pokusił się przewodniczący rady.

Zanim zaczniemy pracować jest cisza, a przed samym głosowaniem uaktywniają się niektóre osoby i pokazują, jakie one są mądre, inteligentne i bystre

– choć można było mieć wrażenie, że mówił do radnego Nagórskiego, to gdy ten chciał się odnieść, przewodniczący mu na to nie pozwolił.

Nie udzielam panu głosu, nie mówiłem do pana tylko ogólnie

– zakończył dyskusję P. Kurzyna.

Panie przewodniczący, to co pan robi robi się niesmaczne

– skomentował postępowanie przewodniczącego radny Król.

Sprawa otwarta

Ostateczna decyzja co do zmiany nazw ulic zapadnie na sesji, która odbędzie się po zamknięciu tego wydania „Aktualności Lokalnych”. Posiedzenie komisji zapowiada, że na sesji także należy spodziewać się gorącej dyskusji i być może kolejnych wniosków ze strony radnych. Bez względu na ostateczne rozstrzygnięcia wiemy jednak, że rotmistrz Pilecki rzeczywiście wywołuje duże emocje, a batalia o upamiętnienie go i argumenty padające z obu stron mogą budzić mieszane uczucia.

Z ostatniej chwili

Podczas sesji radni zdecydowaną większością przegłosowali propozycje zarekomendowane przez specjalną komisję. Przyjęto więc uchwały  zmieniające nazwy ulic: Kieniewicza na Poznańską, Żymierskiego na Gdańską i Kruczkowskiego na Uroczą.[[/pay]]

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    jastrowiak48 - niezalogowany 2017-09-15 21:32:58

    Jeśli to żadna rewelacja ,to miej trochę cywilnej odwagi i sam się przedstaw . Naprawdę nie bój się !!!

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    1945 - niezalogowany 2017-09-15 16:07:53

    Przecież wszyscy dawno wiedzą że pod tym nickiem Filipiak pisał. Ale mi rewelacja. !!!!

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    jastrowiak48 - niezalogowany 2017-09-15 08:51:02

    Zastanawiającym jest fakt , że Pilecki o którym dogłębną wiedzę ma niewielki odsetek nawet z tych 444 , mógłby wygrać o nazwę ulic z największym , najbardziej znanym w świecie Polakiem ,którego PONTYFIKAT podziwiał cały Świat , a śmierć opłakiwała /podobno/ cała Polska ! Jastrowski PIS i jego wielbiciele zamiast dzielić społeczeństwo naszego miasta niech swoją energię spożytkują na konstruktywne działania na rzecz społeczeństwa obywatelskiego , bo w tym zakresie w naszym mieście jest olbrzymia luka ! A tak na marginesie . Taka dyskusja pod pseudonimami to w wielu przypadkach , szczególnie w poważnych sprawach jest nie na miejscu i świadczy o tchórzostwie autorów wielu komentarzy ! Dlatego pozwalam sobie jako pierwszy ujawnić swoje nazwisko ! Jastrowiacy, nie bujcie się zabierać głos w dyskusjach na temat swojego miasta ,szczególnie Ci ,którzy są z nim związani od zawsze i znają dogłębnie jego powojenną przeszłość z autopsji , a nie opowiadań wszelkiej maści politykierów !! Filipiak Jerzy.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo zlotowskie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości