Reklama

Sportowcy dostaną więcej pieniędzy

06/05/2018 08:00
Wzrost o 20% wydatków na kluby piłkarskie – to obietnica wójta. Podczas „forum sportu” działacze wyjaśniali sobie nieporozumienia

Czytasz tekst premium, który został udostępniony dla wszystkich Czytelników portalu.
Zostań stałym Czytelnikiem.
Zaloguj się i subskrybuj wszystkie treści portalu .


Czy Zakrzewo jest ważniejsze od Czernic czy Starej Wiśniewki? Nie zdaniem działaczy dwóch ostatnich klubów. 18 kwietnia w Urzędzie Gminy Zakrzewo Krzysztof Czarnotta i Andrzej Massel powiedzieli to jasno.
Krzysztof Czarnotta:

Często te nasze mecze na tych wsiach małych to jest jedyna atrakcja. I na to ludzie przychodzą. Ewentualnie raz – dwa razy w roku jest jakiś festyn. Zapewniamy młodzieży prawie pół roku jakieś atrakcje.

Andrzej Massel: 

U nas zarejestrowanych jest ponad 40 zawodników. Z Zakrzewa do nas przychodzą, bo chcą sobie jeszcze pograć.

Reklama

Obu panów poparł Zenon Nowakiewicz, wieloletni działacz „Iskry”:

Genek twierdzi, że uprawia sport, a reszta to rekreacja. Sądzę, że pieniądze z tak małych budżetów powinny być na rekreację, a nie jakiś sport zawodowy. Byliśmy w V lidze, nasi trampkarze zajęli pierwsze miejsce i doszliśmy do ligi wojewódzkiej, a zrezygnowaliśmy z tego, bo nie mieliśmy pieniędzy. Nie mamy aspiracji zawodowców. Nie może być tak, że wszystkie pieniądze mają być przeznaczone na „Jedność”, a reszta się nie liczy.
Działacze odnosili się do wypowiedzi prezesa „Jedności” Zakrzewo, które padły 23 lutego podczas walnego zebrania klubu. Jego sen o wielkości klubu ze stolicy gminy nie powinien być realizowany kosztem innych drużyn

Reklama

– uznali zgodnie A. Massel, K. Czarnotta i Z. Nowakiewicz. Na nic zdały się tłumaczenia prezesa Eugeniusza Barabasza, że „Jedność” działa „w sporcie kwalifikowanym podlegającym pewnym porządkom”.

U ciebie czy w Wiśniewce przyjdzie taki chłopak czy taki, zgłosisz go i gra. U nas musi być wiek przestrzegany i tak dalej. (…) Szkolenie polega na zajęciach z trenerami i tak dalej

– mówił do Z. Nowakiewicza. Ten jednak miał swoje zdanie:

Między tym twoim sportem a tym u nas czy w Wiśniewce nie widzę różnicy. U nas tak samo są opłaty, rejestracja, badania lekarskie…

Reklama

Zwaśnione strony godzić próbował Antoni Łosoś. Przewodniczący Rady Gminy Zakrzewo proponował jednak najpierw ustalić, kto gra w tych drużynach.

Jeżeli mam zawodników ze Złotowa, Lipki i itd., to sponsoruję Złotów, Lipkę. Te pieniądze mają być dla naszej gminy

– podkreślał radny ze Starej Wiśniewki, w reprezentacji której – „Naprzodzie” również grają zawodnicy spoza gminy. To też tłumaczył Krzysztof Czarnotta – chcąc mieć pełne składy na meczach i rywalizację w drużynie nie da się grać tylko swoimi. Tak jest w każdym klubie, a zawodnicy z gminy Zakrzewo także „sponsorowani” są przez inne samorządy.

Reklama

Wiadomo, że chodzi o pieniądze

Przejdźmy do propozycji przewodniczącego Łososia – podliczenia kosztów utrzymania boisk i szatni oraz zapewniania klubom tych pieniędzy. Te kwoty miałyby być punktem wyjścia do dalszych rozmów. A dalej była propozycja wójta.

Czy wzrost o 20% by panów zadowolił?

– pytał Henryk Dobrosielski. Zwykle na kluby sportowe gmina przeznacza 65–70 tys. zł (rok 2018 jest pod tym względem nieco gorszy), więc mówiono o wzroście o 13–14 tys. złotych. Do podziału na trzech.

Działacze uznali tę propozycję za satysfakcjonującą. Chcieli jednak ugrać więcej.

Reklama

Żeby to cały czas rosło. Jeżeli to jest tyle samo co roku, to się cofamy. Może zastanówmy się nad jakimś wskaźnikiem wzrostu

– sugerował E. Barabasz. Podobnego zdania był Czesław Greczyło. Radny, a zarazem działacz „Jedności” Zakrzewo chciał „zdjąć trochę odpowiedzialności finansowej z wójta” i wprowadzić zasadę finansowania sportu w ujęciu procentowym. Na przykład 0,3 lub 0,4% budżetu gminy.

Jest więcej środków – zwiększamy, jest mniej – zmniejszamy

– kalkulował. Pomysł ten wójt odrzucił od razu.

Ja bym się na to nie porywał, bo nie mamy majątku do sprzedania, a nam nie urośnie

Reklama

– włodarz przypominał, że ok. 2,5 mln zł z kasie gminy to pieniądze na 500 plus. Gmina wzbogaciła się więc teoretycznie.

Mimo to prezes Barabasz miał nadzieję, że wydatki na kluby piłkarskie będą sukcesywnie rosnąć. Proponował przy tym, aby oddzielić sport od jednodniowych imprez, np. turniejów.

Jakaś imprezka kosztuje 2 tys. zł, to ja mam za to pół transportu rocznego

– argumentował. Wójt studził jednak nastroje, mówiąc, że „inne sporty” składają wnioski na jakieś 11 tys. złotych.

Ogrzewanie relacji

Poza ofertą wzrostu pieniędzy na działalność klubów Henryk Dobrosielski mówił także o inwestycjach w infrastrukturę. Działacze z Czernic i Zakrzewa zgłosili więc potrzeby wymiany pieców (w Zakrzewie z całą instalacją), a wójt obiecał postarać się o pieniądze na to. Krzysztof Czarnotta wspomniał przy tym o pomyśle stworzenia boiska treningowego i potrzebie zakupienia bramek. I dla niego włodarz Zakrzewa miał gotową odpowiedź:

Reklama

Na zebraniu w Czernicach odnośnie funduszu sołeckiego było wymyślanie. Niech ci kupią bramki. Jest taka możliwość.

Spotkanie samorządowców z działaczami zakończyło się w przyjaznej atmosferze, a emocje znacznie opadły. Okazało się, że jedność rzeczywiście jest najważniejsza.

Kolejne spotkanie „forum sportu” odbyć ma się we wrześniu.

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Lol - niezalogowany 2018-05-06 17:30:09

    Niech zajma sie szkoleniem mlodziezy i wtedy sie upominaja o kase

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Edek - niezalogowany 2018-05-06 08:52:12

    Wybory sie zbliżają to i wzrost jest

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo zlotowskie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości