Zakupy przez Internet, znajomości przez Internet, rozrywka przez Internet, nauka przez Internet... spowiedź przez Internet?
Obecna sytuacja stawia nam pytania, których do tej pory sobie nie stawialiśmy - czy możliwa jest spowiedź przez Internet? Czyli jak uporządkować swoją relację z Bogiem, kiedy epidemia sprawia, że przystąpienie do spowiedzi staje się dla wielu niemal niemożliwe.
MSF
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Bóg zapłać za rzeczowe wyjaśnienie.
Szczęść Boże!
Czy podczas spowiedzi trzeba powiedzieć, że korzystało się z aktu żalu doskonałego?
"Następnie przybył powtórnie do Kany Galilejskiej, gdzie przedtem przemienił wodę w wino. A w Kafarnaum mieszkał pewien urzędnik królewski, którego syn chorował.Usłyszawszy, że Jezus przybył z Judei do Galilei, udał się do Niego z prośbą, aby przyszedł i uzdrowił jego syna: był on bowiem już umierający.Jezus rzekł do niego: "Jeżeli znaków i cudów nie zobaczycie, nie uwierzycie".Powiedział do Niego urzędnik królewski: "Panie, przyjdź, zanim umrze moje dziecko". Rzekł do niego Jezus: "Idź, syn twój żyje". Uwierzył człowiek słowu, które Jezus powiedział do niego, i szedł z powrotem.A kiedy był jeszcze w drodze, słudzy wyszli mu naprzeciw, mówiąc, że syn jego żyje. Zapytał ich o godzinę, o której mu się polepszyło. Rzekli mu: "Wczoraj około godziny siódmej opuściła go gorączka".Poznał więc ojciec, że było to o tej godzinie, o której Jezus rzekł do niego: "Syn twój żyje". I uwierzył on sam i cała jego rodzina."(J 4, 46-53)
"Pewnego dnia, gdy Jezus nauczał, siedzieli przy tym faryzeusze i uczeni w Prawie, którzy przyszli ze wszystkich miejscowości Galilei, Judei i Jerozolimy. A była w Nim moc Pańska, że mógł uzdrawiać. Wtem jacyś ludzie niosąc na łożu człowieka, który był sparaliżowany, starali się go wnieść i położyć przed Nim. Nie mogąc z powodu tłumu w żaden sposób go przynieść, wyszli na płaski dach i przez powałę spuścili go wraz z łożem w sam środek przed Jezusa. On widząc ich wiarę rzekł: Człowieku, odpuszczają ci się twoje grzechy. Na to uczeni w Piśmie i faryzeusze poczęli się zastanawiać i mówić. Któż On jest, że śmie mówić bluźnierstwa? Któż może odpuszczać grzechy prócz samego Boga? Lecz Jezus przejrzał ich myśli i rzekł do nich: Co za myśli nurtują w sercach waszych? Cóż jest łatwiej powiedzieć: Odpuszczają ci się twoje grzechy, czy powiedzieć: Wstań i chodź? Lecz abyście wiedzieli, że Syn Człowieczy ma na ziemi władzę odpuszczania grzechów – rzekł do sparaliżowanego: Mówię ci, wstań, weź swoje łoże i idź do domu! I natychmiast wstał wobec nich, wziął łoże, na którym leżał, i poszedł do domu, wielbiąc Boga. Wtedy zdumienie ogarnęło wszystkich wielbili Boga i pełni bojaźni mówili: przedziwne rzeczy widzieliśmy dzisiaj"(Łk 5,17-26)
Wydaje się, że Kościół (władze kościelne) zawsze stara się poprawiać Jezusa, który ten Kościół założył. Ani słowa nie ma w przytoczonym fragmencie aby ten chory człowiek wyznawał swoje grzechy, a otrzymał ich odpuszczenie nawet bez proszenie o to. Wcześniejszy fragment jest o uzdrowieniu na odległość (odległość ok 8km). Uzdrowienie duszy jest pierwszoplanowe, uzdrowienie ciała jest niejako na potwierdzenie mocy Jezusa. Niestety, mentalnie, wciąż wielu tkwi w jakimś "średniowieczu". Kontakt przez internet może być jak najbardziej prywatny, są odpowiednie programy. Jeżeli problemem są kwestie bezpieczeństwa, to też można to rozwiązać.
Chyba juz tych klechow pogielo dokladnie,spowiedzi przez komputer sie zachciewa,beda sie trzepac tluste pasozyty.
Bóg zapłać za rzeczowe wyjaśnienie.
Szczęść Boże!
Czy podczas spowiedzi trzeba powiedzieć, że korzystało się z aktu żalu doskonałego?
"Następnie przybył powtórnie do Kany Galilejskiej, gdzie przedtem przemienił wodę w wino. A w Kafarnaum mieszkał pewien urzędnik królewski, którego syn chorował.Usłyszawszy, że Jezus przybył z Judei do Galilei, udał się do Niego z prośbą, aby przyszedł i uzdrowił jego syna: był on bowiem już umierający.Jezus rzekł do niego: "Jeżeli znaków i cudów nie zobaczycie, nie uwierzycie".Powiedział do Niego urzędnik królewski: "Panie, przyjdź, zanim umrze moje dziecko". Rzekł do niego Jezus: "Idź, syn twój żyje". Uwierzył człowiek słowu, które Jezus powiedział do niego, i szedł z powrotem.A kiedy był jeszcze w drodze, słudzy wyszli mu naprzeciw, mówiąc, że syn jego żyje. Zapytał ich o godzinę, o której mu się polepszyło. Rzekli mu: "Wczoraj około godziny siódmej opuściła go gorączka".Poznał więc ojciec, że było to o tej godzinie, o której Jezus rzekł do niego: "Syn twój żyje". I uwierzył on sam i cała jego rodzina."(J 4, 46-53)
"Pewnego dnia, gdy Jezus nauczał, siedzieli przy tym faryzeusze i uczeni w Prawie, którzy przyszli ze wszystkich miejscowości Galilei, Judei i Jerozolimy. A była w Nim moc Pańska, że mógł uzdrawiać. Wtem jacyś ludzie niosąc na łożu człowieka, który był sparaliżowany, starali się go wnieść i położyć przed Nim. Nie mogąc z powodu tłumu w żaden sposób go przynieść, wyszli na płaski dach i przez powałę spuścili go wraz z łożem w sam środek przed Jezusa. On widząc ich wiarę rzekł: Człowieku, odpuszczają ci się twoje grzechy. Na to uczeni w Piśmie i faryzeusze poczęli się zastanawiać i mówić. Któż On jest, że śmie mówić bluźnierstwa? Któż może odpuszczać grzechy prócz samego Boga? Lecz Jezus przejrzał ich myśli i rzekł do nich: Co za myśli nurtują w sercach waszych? Cóż jest łatwiej powiedzieć: Odpuszczają ci się twoje grzechy, czy powiedzieć: Wstań i chodź? Lecz abyście wiedzieli, że Syn Człowieczy ma na ziemi władzę odpuszczania grzechów – rzekł do sparaliżowanego: Mówię ci, wstań, weź swoje łoże i idź do domu! I natychmiast wstał wobec nich, wziął łoże, na którym leżał, i poszedł do domu, wielbiąc Boga. Wtedy zdumienie ogarnęło wszystkich wielbili Boga i pełni bojaźni mówili: przedziwne rzeczy widzieliśmy dzisiaj"(Łk 5,17-26)
Wydaje się, że Kościół (władze kościelne) zawsze stara się poprawiać Jezusa, który ten Kościół założył. Ani słowa nie ma w przytoczonym fragmencie aby ten chory człowiek wyznawał swoje grzechy, a otrzymał ich odpuszczenie nawet bez proszenie o to. Wcześniejszy fragment jest o uzdrowieniu na odległość (odległość ok 8km). Uzdrowienie duszy jest pierwszoplanowe, uzdrowienie ciała jest niejako na potwierdzenie mocy Jezusa. Niestety, mentalnie, wciąż wielu tkwi w jakimś "średniowieczu". Kontakt przez internet może być jak najbardziej prywatny, są odpowiednie programy. Jeżeli problemem są kwestie bezpieczeństwa, to też można to rozwiązać.