Reklama

Starosta? Nie odmówię

15/09/2014 00:00
- Dziś jest tyle wydziałów, komórek i nikt nie wie, za co jest odpowiedzialny. Po co to wszystko?! - tak o administracji powiatowej mówi Romuald Duszara, szef Sojuszu Lewicy Demokratycznej w powiecie, z którym rozmawia Mariusz Leszczyński

O wszystkich komitetach głośno tylko nie o SLD. Co to się stało?
Spokojnie, wszystko jest pod kontrolą, właśnie zarejestrowaliśmy komitet.

No i...?
Komitet wyjdzie do wyborców pod nazwą Wspólny Powiat.

Czyli SLD swojego komitetu nie będzie miało.
Nie, ale w komitecie będą ludzie z SLD, z PSL, bezpartyjni. Nie będę opowiadał bajek, że odżegnujemy się od polityki, od partii i takie tam inne. Oczywiście, że jak się należy do partii to nie można jej się wyprzeć.

Tak jak inni.
Tak jak inni. Reszty nie będę komentował.

Rozumiem, że Wam też leży na sercu dobro powiatu.
Dokładnie, chcemy wyjść z programem, którym zmienimy to, z czym mamy do czynienia dzisiaj.

Z kim chce Pan to zmienić? Kto będzie jeszcze firmował komitet?
W Okonku będę ja i Danuta Perłowska, Łukasz Ławniczak, w Krajence i Tarnówce - Janusz Szczerbiak i Tadeusz Wiśniewski, w Jastrowiu - Alicja Awłasewicz i Aleksander Antoniewicz. W gminie Złotów - Renata Beger!

Proszę, proszę, czyli zamierzacie...
Zamierzamy wygrać i współrządzić, bo samemu rządzić się nie da. Nie będziemy mówili, że chcemy Goławskiego odsunąć od władzy.

Bo pewnie bardziej Wam po drodze z Goławskim aniżeli z Fidlerem i Wełniakiem...
Tu nie chodzi wcale o zawiązywanie „sztucznych” koalicji: kto z kim i kto przeciw komu, tu chodzi o to, jak pomóc rozwiązywać problemy mieszkańców. Niby to takie proste, ale jak życie pokazało w ostatnim czasie, że tworzy się komitet, który podzielił już sobie stanowiska, ale jeszcze nie posiada programu. Wyborcy winni sami to ocenić i mam nadzieję, że dokonają tego 16 listopada w wyborach.

Jeśli wygracie to naprawę powiatu rozpoczniecie od...?
Przede wszystkim od oświaty. Nie może być tak jak do tej pory, że nauczyciele ze szkół ponadgimnazjalnych nie wiedzą, czy za rok będą pracować, czy nie. Całe to Centrum Kształcenia Zawodowego i Ustawicznego to twór, który nie tylko nie rozwiązał problemów szkół, ale jeszcze bardziej zagmatwał sytuację. My mówimy jasno: trzeba wziąć do ręki dane demograficzne i podjąć decyzje, może bolesne, ale trzeba je podjąć tak, by szkoły, które zostaną, wspierać, tak by poziom kształcenia był jak najwyższy.

Żeby szkoła nie była dla nauczycieli, ale również i dla uczniów?
Przede wszystkim dla uczniów - muszą zdobywać w nich wiedzę, która im się przyda w życiu.

A dlaczego teraz jej nie zdobywają?
Między innymi dlatego, że nauczyciele nie są pewni, że będą mieli pracę. Panu by się chciało pracować w takiej niepewności? Przecież to, co o nauczycielach mówił starosta, wicestarosta, przewodnicząca rady powiatu, a także szef komisji oświaty nie przystoi nawet zwykłemu obywatelowi. To ci ludzie sami się skompromitowali, tak nie można. Ja przeprosiłem na sesji wszystkich nauczycieli za te hańbiące wypowiedzi, choć sam tego nie powiedziałem. Im te przeprosiny się po prostu należały.

Już kiedyś napisałem, że mi by się nie chciało.
Więc należy zrobić tak, by pracowali na najwyższym poziomie, a w zamian dać im tę stabilizację w postaci stałego zatrudnienia, dać szansę uczniom na zdobywanie dobrego wykształcenia, dać szansę rodzicom na wiarę, że ich dzieci będą dobrze wykształcone, a po ukończeniu szkoły będą dobrze przygotowane na wejście w dorosłe życie.

Wie Pan, jakich młodych kadr w powiecie jest najwięcej?
Wiem - ekonomistów.

[[reklama]]

Przychodzi inwestor, potrzebuje rąk do pracy, da im robotę?
Nie da. Dlatego firmy wolą same kształcić od podstaw, od nowa. Wszyscy muszą się przebranżawiać. Wynika to z tego, że nie przeprowadzono żadnej analizy demograficznej, potrzeb rynku pracy, a więc prowadzono działania na „chybił trafił”. To zawsze musi kończyć się katastrofą.

To po co uczyć, skoro i tak trzeba będzie się przebranżowić?
Dlatego trzeba to zmienić.

I wy to zrobicie?
Zobaczy Pan.

Myślał Pan, którą szkołę trzeba by zamknąć?
Wiem, że jeśli wygramy, będziemy dążyli do tego, żeby na bazie „Rolniczaka” w Złotowie powstał dzienny dom pomocy społecznej. Musimy to zrobić wspólnie z gminami, taka jest potrzeba czasu. Chcemy, aby na terenie powiatu powstał dom pomocy społecznej, tak, aby jego pensjonariusze, a także ich rodziny miały ze sobą stały, jak najczęstszy kontakt.

Już cztery lata temu Stanisław Wełniak chciał taki dom tworzyć, tyle że we współpracy z powiatem. Nic z tego nie wyszło.
To teraz trzeba stanąć na rzęsach, żeby wyszło. Wszystkim takie placówki się opłacają, wszystkie mają pełne obłożenia, ludzie mają robotę, starsi opiekę - nie wiem, dlaczego nie miałby taki dom powstać w Złotowie?! Burmistrz Wełniak może i miał takie hasło wyborcze, ale nie zrobił nic, aby to urzeczywistnić.

Bo po wyborach będą inne priorytety - że tak to ładnie ujmę. Zobaczy Pan, że zaczniecie mówić, że trzeba pozyskać pieniądze, że sami nie jesteście w stanie...
Nie będzie innych priorytetów. Działalność samorządowców nie polega na „chciejstwie” a na realizacji słusznych postulatów wyborców, bo inaczej będzie tylko administrowanie i przyjmowanie informacji, a inaczej to ujmując: marnowanie pieniędzy podatników na diety radnych.

Dobrze, a co z administracją? Ja już się w tym wszystkim gubię i wiem, że ta rozrosła się tak, że trudno ogarnąć. Ale to mówię ja, który nie musi zabiegać o głosy wyborców.
Ja mam identyczne zdanie jak pan. Koniecznie trzeba to wszystko odchudzić, bo sięga to granic absurdu. Dziś jest tyle wydziałów, komórek i nikt nie wie, za co jest odpowiedzialny. Po co to wszystko?! Ja rozumiem, że trzeba dać zatrudnienie kolegom z politycznego nadania, ale wszystko musi być robione z sensem. To co zrobiono w czasie tej kadencji woła o pomstę do Boga.

W związku z tym, że się zgadzamy, zaraz Pan powie, że drogi też trzeba robić.
Nie ma wyjścia. Myślałem, że w gminie Okonek są najgorsze drogi, ale nie, w innych gminach też jest kiepsko, nawet gorzej. Oczywiście jest to następny priorytet, który chcemy realizować w nadchodzącej kadencji. To służy wszystkim mieszkańcom powiatu.

Rozumiem, że jeśli ludzie na Was zagłosują, to się to zmieni. Mnie bardziej interesuje, co ze szpitalem. Z tego, co słyszę, dyrektor Teusz z końcem roku, tym razem naprawdę, chce przejść na emeryturę. Jak Romuald Duszara widzi kwestię jego następcy?
Politycy, ręce precz od szpitala - tak to w skrócie określę. Następca dyrektora ma być albo lekarzem, albo menagerem, obojętnie. Musimy mieć pewność, że będzie się znał na robocie. Ten szpital to jest jedno z największych dóbr tego powiatu i nie można go powierzyć komuś, kto ma tylko znajomości albo partyjną legitymację. Dzisiaj trzeba nadal inwestować w nowoczesny sprzęt, bo życie nie stoi w miejscu, trzeba dbać o dobre imię służby zdrowia w powiecie, a przede wszystkim o bezpieczeństwo zdrowotne mieszkańców powiatu, a od lekarzy wymagać, aby to bezpieczeństwo zapewnili.

Pięknie powiedziane - oby tak było. Ale mnie zastanawia jeszcze jedna rzecz. Po co startuje Pan do powiatu, skoro chce być Pan burmistrzem w Okonku? Nie da się być starostą i jednocześnie burmistrzem. Będzie musiał Pan wybrać.
Jeśli wygram i tu, i tu, wybiorę stanowisko burmistrza. Nie znaczy to jednak, że nie będę chciał mieć wpływu na to, co, dzieje się w powiecie. Dzięki głosom oddanym na mnie w wyborach powiatowych wejdą inni i dalej będą realizowali program, pod którym się podpisuję.

A jeśli nie wygra Pan fotela burmistrza i złożą Panu propozycję bycia starostą?
Przyjmę ją. Tworząc program trzeba odpowiadać za jego realizację, dlatego gdyby była taka konieczność, nie uchylę się od przyjęcia tej odpowiedzialności.

Cztery lata temu ludzie startujący z list SLD odsunęli się od Pana. Nie było Panu, jak to się z czułością mówi, przykro?
Mnie nie, to im powinno być wstyd. Głupiemu mogą powiedzieć, że wszystkie decyzje podejmowałem samodzielnie. Wręcz przeciwnie - oni mieli ogromny wpływ na wszystkie decyzje, które podejmowałem. Ale tak zawsze zachowują się koniunkturaliści i hipokryci, ludzie, którzy nie kochają innych, ale samych siebie, ludzie, którzy dla realizacji swoich koniunkturalnych planów zgodzą się z każdym, aby tylko zaistnieć. Mnie to nie interesuje. Ja po prostu kocham ludzi i chcę pracować na ich rzecz.

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo zlotowskie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości