Reklama

Strajk w Pol-Sofcie

24/07/2012 00:00
Pracownicy, zamiast przy maszynach, zajęli miejsca w zakładowej stołówce - przeciwko dalszemu obniżaniu płac protestowało 59 członków załogi

- Problemy zaczęły się ponad 11 lat temu, jednak w ostatnim czasie, po wygaśnięciu porozumienia płacowego, przybrały na sile – wyjaśnia jeden z członków zakładowej komisji związków zawodowych, członek „Solidarności”. - We wrześniu 2010 poprosiliśmy zarząd spółki o rozmowę na temat wysokości płac. Pod koniec roku przedstawiono nam propozycję: zabranie jubileuszowego i urlopowego oraz obniżenie płac do poziomu 2400 netto. Doszło wówczas do sporu zbiorowego i zarząd został o tym fakcie powiadomiony. Zorientowano się, czym to grozi, więc próbowano się z pomysłu wycofać – opowiada, dodając, że by właściwie naświetlić problem należy wrócić do początków funkcjonowania zakładu. - Ponad 22 lata temu zarząd podpisał z komisją zakładową porozumienie płacowe i regulamin wynagradzania. Rok później chciano z tego zrezygnować, nasze pensje miały zakład wykańczać – wspomina nasz rozmówca, nadmieniając, że i ta decyzja wkrótce została zmieniona. Obecnie regulamin płacowy obowiązuje (porozumienie płacowe wygasło w 2010 roku), precyzyjnie nie określa jednak wysokości płac, a jedynie konkretyzuje wielkości procentowe, tzn. ile procent od pensji ma wynosić np. jubileuszówka. – Regulamin jest, bo kury znoszącej złote jajka się nie zabija – dodaje – tylko informuje, że z ekonomicznego punktu widzenia wszystko ledwo zipie, że przy wynagrodzeniach, których żądamy, nie da się funkcjonować. Kilkanaście lat temu zarząd wyjaśnił, że jeśli obniży płace z półtorej średniej krajowej do jednej średniej krajowej, to będzie dobrze. Płace obniżono, a produkcja w tym czasie wzrosła wielokrotnie – podsumowuje gorzko. W ubiegłym roku w trakcie sporu zbiorowego w rozmowy włączył się mediator. Jak mówi nasz rozmówca, opinia, którą przedstawił wówczas na piśmie jasno wskazywała na to, że zakład jest w dobrej kondycji.
[[reklama]]
Wynagrodzenia w dół

Dziś, ze względu na trudność wykonywanej pracy, faworyzowane mają być dwie grupy: gniazda zgrzewarek i gniazda kuźniarek (właściwą wydajność na tych stanowiskach osiąga się po upływie ok. 3 lat). - Gdyby ludzie zaczęli stamtąd odchodzić to zakład leży – bez cienia wątpliwości prognozuje nasz rozmówca. Szkolenie pracowników obsługujących pozostałe gniazda jest mniej skomplikowane, niektóre z nich trwają nawet tylko kilka godzin. Między innymi z tego względu, zdaniem komisji zakładowej, o pracownika, którego łatwiej zastąpić kimś innym, dba się mniej. –Między członkami załogi tworzy się coraz większe kominy płacowe, żeby ją skłócić – nasz rozmówca naświetla sprawę.
[[reklama]]
W ciągu ostatnich 10 lat pensje w spółce Pol-Soft spadały, w 2010 roku przeciętne wynagrodzenie w spółce osiągnęło wysokość średniej krajowej (ponad dwie dekady temu plasowała się ona na poziomie półtorej średniej krajowej). – Obecnie ci, którzy zarabiali o wiele więcej niż płaca minimalna, zarabiają tylko 200, 300 zł powyżej niej – informuje członek komisji. Ponadto wiele osób zatrudnionych jest przez Agencję Pracy. - Ze stałych etatów robi się etaty śmieciowe. Ludzie pracujący na takich warunkach w każdej chwili mogą otrzymać wypowiedzenie – uświadamia nasz rozmówca, dodając, że umową o pracę na czas nieokreślony z Pol-Softem związanych jest ok. 100 pracowników.
[[nowa_strona]]
Winna złotówka

W jaki sposób tłumaczono rzekomą kiepską kondycję zakładu? – Wcześniej twierdzono, że złą sytuację zakładu tworzy mocna złotówka i lepiej byłoby, gdyby była słaba. Dzisiaj mówi się nam, że złą sytuację tworzy zbyt słaba złotówka. O co tutaj chodzi? – zastanawia się pracownik firmy. – Cały czas mydli się nam oczy – dodaje. – W tej chwili, kiedy robi się gorąco, pensje idą w górę, kiedy atmosfera się uspokaja – w dół. Zarząd poinformował pracowników, że chcąc utrzymać wynagrodzenia na aktualnym poziomie niezbędny jest 50% wzrost produkcji. Takie działania regresywne są na porządku dziennym. Z jednej strony mówi się nam, że obniżenie płac jest spowodowane spadkiem liczby zamówień, z drugiej, że płace będą utrzymane wyłącznie przy wzroście produkcji. To nieprawda, że nie ma zamówień. Nawet jeśli produkcja wzrosłaby o 100% to i tak wszystko byłoby sprzedane. Rynek jest chłonny. Mamy setki typów wykonywanych detali, wysyłamy je na cały świat – podsumowuje.
[[reklama]]
Solidarni?

Od 6.00 w poniedziałek do 6.00 we wtorek protestowało 59 z 65 członków związku. Nie wszyscy zdecydowali się do strajku przyłączyć i – jak wyjaśnia nasz rozmówca – ich wola została uszanowana. Nikt nikogo nie namawiał do tego, by odejść od pracy.

Poniedziałkowy, 24-godzinny strajk właściwy to być może dopiero zapowiedź większego protestu. – Jeśli w ciągu 5 dni zarząd spółki nie podejmie z nami konstruktywnych rozmów, zostanie ogłoszony strajk bezterminowy – zapowiada komisja zakładowa. Jeśli do takiego kroku dojdzie, strajk, ze względu na okres urlopowy, odbędzie się we wrześniu. Niewykluczone, że w okresie „międzystrajkowym” zorganizowane zostaną pikiety.
Pracownicy są zdeterminowani, by walczyć o swoje, mają jednak świadomość, że nie będzie łatwo. Negocjacje z zarządem trwały półtora roku. W ich efekcie wypracowano premię regulaminową, przywrócono jubileuszówki i urlopowe, wciąż jednak chce się obniżać płace.
[[reklama]]
Stop

- Nie żądamy podwyżki, a jedynie utrzymania płac na takim poziomie jak w 2010 roku – wyjaśnia nasz rozmówca. - „Solidarność”. Jak sama nazwa wskazuje – musimy być solidarni. Bo czy jeśli protestować będzie kilka osób czy strajk będzie skuteczny?

Bez komentarza

Dyrektor Pol-Softu Andrzej Brzeziński nie zdecydował się na zabranie głosu w kwestii, o której mowa, wyjaśniając, że na tym etapie sprawy nie zamierza upubliczniać żadnych informacji związanych z firmą. Po grzecznej odmowie zostaliśmy odprowadzeni do bramy zakładu.

Patrycja Koplin
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Gość - niezalogowany 2018-12-03 06:01:12

    Teraz znowu przyjmuja do pracy. Bylem tam raz na hali prpdukcyjnej to bylo tylko 2 pracownikow... A gdzie reszta? Omijac ta firme bo widac, ze cos tam jest nie halo.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo zlotowskie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości