Reklama

Straż w Osowie nieruchliwa, ale niezbędna

26/02/2017 15:00
Do akcji wyjeżdżają dwa razy w roku, ale wciąż są w gotowości. A mieszkańcom są niezbędni

Pożar w Lipce i zalanie w Debrznie – te dwa wyjazdy mają na koncie druhowie z Ochotniczej Straży Pożarnej w Osowie. Przez cały 2016 rok. A przecież tylko na terenie gminy Lipka było w tym czasie dwadzieścia jeden pożarów. Tyle, że dyżurny z komendy powiatowej po pomoc siedemnastu wyszkolonych druhów z Osowa nie sięgał.

To dobrze, bo to znaczy, że ludziom nie dzieje się krzywda

– uważa prezes Jan Mucha.

Mimo to miejscowi strażacy nie stracili ducha. 10 lutego spotkali się sali wiejskiej, by podsumować miniony rok i zaplanować działania w roku bieżącym. OSP Osowo ma dwudziestu ośmiu członków zwyczajnych, dwóch honorowych i trzynastu wspierających. Nie mają stałych drużyn młodzieżowych, ale planują przyjęcie nowych strażaków. Chcą ich szkolić i kupować dla nich sprzęt i mundury. Marzy im się przystąpienie do systemu jednoczesnego alarmowania OSP. W razie  potrzeby dyspozytor jednym przyciskiem powiadamia wszystkich druhów z danej jednostki o zagrożeniu.

Reklama

Możecie zgłosić do trzydziestu numerów telefonów. W przypadku wezwania każdy będzie musiał nacisnąć czerwoną słuchawkę, bo inaczej będzie dzwonić do skutku

– funkcjonowanie systemu tłumaczył Kazimierz Wiebskowski z Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Złotowie. Jego zdaniem bieganie do remizy, by włączyć syrenę przechodzi do historii. Na terenie powiatu powiadamianych w nowoczesny sposób jest około 80% jednostek.

Koszt takiego alarmowania to 120 zł rocznie. To dokładnie tyle, ile w 2016 roku OSP Osowo zebrało ze składek członkowskich (wynosi 5 zł). Prezes Jan Mucha stwierdził, że jednostka musi w to wejść.

Reklama

Tyle, że w Osowie są pilniejsze wydatki. Choćby remont remizy.

Pokrycie dachowe i wieża wymagają natychmiastowego remontu ze względu na bezpieczeństwo osób przebywających w pobliżu budynku

– stwierdził Arkadiusz Tomke z komisji rewizyjnej. 30 tys. zł na ten cel druhowie chcieliby pozyskać z programu Wielkopolska Odnowa Wsi. Jako wkład własny proponują 5 tys. zł funduszu sołeckiego.

Kronika Osowa

Sołectwo Osowo, łącznie ze Stołuńskiem, liczy około dwustu mieszkańców, dlatego łatwo im się integrować. Panie należące do straży działają też w Kole Gospodyń Wiejskich, a obie organizacje wspierają radę sołecką, na czele której stoi Jan Mucha. Dlatego strażacy organizują turnieje sportowe, gry i zabawy, działają na rzecz społeczeństwa. W 2016 roku społecznie przepracowali ponad dwieście pięćdziesiąt godzin. Wycenili je na niemal 4 tys. złotych.

Reklama

Nic dziwnego, że podczas zebrania sprawozdawczego jednostki rozmawiano o pomysłach, na których skorzystać może cała miejscowość. Mirosław Haraf zaproponował stworzenie kroniki Osowa. Po niedawnym szkoleniu z robienia zdjęć we wsi znajdzie się pewnie kilka osób, które chciałyby sfotografować najładniejsze miejsca w okolicy.

Chcemy też wklejać do tego albumu zdjęcia domów z informacją kiedy zostały wybudowane. Mogą tam się znaleźć stare zdjęcia i wzmianki o byłych właścicielach

– proponował. Uczestnicy zebrania przystali na to bez wahania.

Reklama

U nas ludzie są zgodni

– twierdzi sołtys i prezes Jan Mucha.

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo zlotowskie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości