Pieniędzy nie ma wiele, w całej puli około 24 tys. zł, tym bardziej więc samorządowcy widzą potrzebę przekierowania całości funduszy na studnie. Kiedy kilka lat temu po raz pierwszy dotowano z budżetu gminy inwestowanie w przydomowe oczyszczalnie ścieków i studnie wiercone, z dofinansowania takiego korzystali wtedy nieliczni. Dzisiaj na każde z tego rodzaju zadań do gminy składanych jest po kilkanaście wniosków rocznie. W kolejnych latach może być ich jeszcze więcej – przynajmniej w przypadku studni – bo mieszkańcy z każdym rokiem coraz bardziej odczuwają skutki panującej w ostatnich latach suszy. Dowodem tego zjawiska jest chociażby fakt – o czym pisaliśmy już na portalu – regularnie wzrastającej liczby wyjazdów strażaków, którzy z roku na rok dowożą do gospodarstw coraz większe ilości wody. Właśnie wspomniana susza skłoniła samorządowców, żeby na rok wstrzymać dofinansowania dla przydomowych oczyszczalni ścieków, a skupić się wyłącznie na wierceniach studni. Jest to też oczywiście korzystniejsze finansowo i łatwiejsze rozwiązanie dla gminy, która nie jest w stanie wszędzie budować wodociągów.
Dlaczego gmina nie może po prostu zwiększyć środków i zadowolić również tych, którzy złożyli wnioski na dofinansowanie przydomowych oczyszczalni (w tym roku jest to również liczba kilkunastu wniosków)? Wójt wyjaśnia, że w danym roku gmina nie może przeznaczać na takie zadania pieniędzy w dowolnej wysokości. Na taki cel mogą być wydane jedynie te pieniądze, które samorząd ma w budżecie z tytułu zwrotu opłat środowiskowych.
Robiliśmy w tej kwestii rozeznanie w Regionalnej Izbie Obrachunkowej. Są w tym względzie wyraźne prawne obostrzenia
– zastrzegł w naszej rozmowie Przemysław Kurdzieko.
Nie możemy wymyślić sobie w budżecie jakiejś kwoty i rozdawać tych pieniędzy na takie dotacje
– wyjaśnił, podkreślając, że nie byłoby oczywiście dla gminy żadnym problemem znalezienie stosunkowo niewielkiej kwoty w kilkunastomilionowym budżecie. Tak więc na przydomowe oczyszczalnie dodatkowych pieniędzy nie będzie. Inaczej jednak sprawa wygląda w przypadku studni wierconych.
Ponieważ problem z brakiem wody jest bardzo duży, Przemysław Kurdzieko zadecydował, że wbrew wytycznym RIO samorząd przeznaczy w tym roku dodatkowe kilka tysięcy złotych, dzięki którym powinno udać się dofinansować wszystkie inwestycje wiercenia studni, na które mieszkańcy składali wnioski. Bo pierwotna pula 24 tys. zł nawet dla tych wnioskodawców byłaby niewystarczającą.
Podjąłem taką decyzję na własną odpowiedzialność
– Kurdzieko mówił do radnych na piątkowym posiedzeniu wszystkich komisji stałych rady. Radni nie kwestionowali takiej opinii, wręcz ją poparli.
Dodajmy, że dofinansowanie do takiej inwestycji może wynieść maksymalnie 4 tys. zł.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Brawo Przemek,brawo Ty! Super pomysł jesteś wielki
Brawo Przemek,brawo Ty! Super pomysł jesteś wielki