Reklama

Studzienka w środku drogi

24/09/2012 00:00
Był wjazd na posesję i go nie ma. Niemal na środku drogi prowadzącej do budynku kolejowego stanęła mała przepompownia, skutecznie blokując wjazd śmieciarce, karetce, straży pożarnej i innym większym samochodom. Mieszkańcy bezradnie rozkładają ręce

Był plan, wykonawca pracę zrobił zgodnie z dokumentacją, a z problemem zostali mieszkańcy. Mowa o lokatorach budynku dawnej stacji kolejowej przy ul. Wyrzyskiej w Łobżenicy, o siedmiu rodzinach, które muszą teraz radzić sobie z zablokowanym głównym wjazdem na posesję. Na środku wjazdu stanęła bowiem przepompownia, skutecznie blokując wjazd na podwórko przed budynkiem dużym samochodom. Mieszkańcy ze zdziwieniem obserwowali, co też budują im przed bramą, a gdy dowiedzieli się, że właśnie tutaj, zresztą zgodnie z planem, stanie przepompowania, próbowali interweniować w urzędzie. Nie pomogły wizyty w magistracie i poszukiwania burmistrza, który ich zdaniem mógł coś na to poradzić. Studzienka stanęła, a z problem zostali ludzie. – Pani, teraz tu można tylko wózkiem wjeżdżać – mówi jeden z lokatorów, demonstracyjnie ciągnąc za sobą wózek na dwóch kołach. – To prawda – potwierdza inny mężczyzna, informując, że ostatnio problem z dojazdem do mieszkania miała karetka pogotowia, która przyjechała do starszej mieszkanki budynku. – Główny wjazd zablokowany, a dawnym wejściem na peron karetka wjechała jedynie do wysokości drzew. Gałęzie skutecznie uniemożliwiły bliższe dotarcie – bezradnie rozkłada ręce mężczyzna. Ale to nie jedyny problem, jaki zafundowała ludziom gmina, stawiając w tym miejscu przepompownię. Od teraz mieszkańcy, a trzeba zaznaczyć, że są to głównie starsze osoby, muszą kilkadziesiąt metrów przeciągać śmietniki przez długość całej posesji, aż do granicy z ulicą. – Duża śmieciarka tutaj nie wjedzie – pokazuje wąski przejazd, który im został, jeden z lokatorów. – Mały ciągnik z ZGKiM jeszcze tu wjeżdżał, ale kolej wypowiedziała im umowę. Teraz śmieci ma wywozić Altvater, a oni mają tylko dużą śmieciarkę – ubolewa mężczyzna, żałując, że tak potrzebny wjazd został im zalokowany. – Wystarczyło studzienkę lekko przesunąć, przecież cały róg jest wolny. Dlaczego akurat tutaj musiała stanąć? – bezradnie rozkłada ręce, wskazując na wąski peron, dawniej wykorzystywany przez podróżujących w oczekiwaniu na pociąg. – Nie dość, że jest tu wąsko, to jeszcze podczas ulewnych deszczów jest zalany. Niski samochód nie przejedzie, a poza tym płyty kruszą się, wszystko się rozjeżdża – dodaje.
[[reklama]]
Lokatorzy utrzymują, że gdyby tylko dano im wolną rękę rozebraliby część płotu i udrożnili tak potrzebny im wjazd. – Bez zgody nic nie będziemy robić – dodają, prosząc, aby w końcu ktoś zainteresował się ich sprawą.

Jakie stanowisko w sprawie zajmuje łobżenicki urząd? Jak informuje jego pracownik Wiesław Hektus, zajmujący się gminnymi inwestycjami i gospodarką przestrzenną, studzienka została wybudowana zgodnie z dokumentacją projektową i ustaleniami z PKP w Poznaniu, właścicielem terenu, na którym znajduje się budynek stacji. Urzędnik dodaje, że drogi, o którą walczą mieszkańcy domu przy ulicy Wyrzyskiej, nie ma na mapach geodezyjnych, a właściwy dojazd, widniejący w dokumentacji, znajduje się w innym miejscu, jednak nie jest on przez lokatorów wykorzystywany. Sposobem na rozwiązanie problemu wąskiego przejazdu spowodowanego przez wybudowaną studzienkę ma być przeniesienie jednego z przęseł ogrodzenia w jej stronę. - To pozwoli poszerzyć drogę – dodaje.

A. Głyżewska, Sz. Chwaliszewski
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo zlotowskie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości