Magdalena Sowalska i Robert Cylwa przyznają, że nim wpadli na pomysł stworzenia Oleoteki naprawdę interesowali się zdrową żywnością. Doświadczenie w biznesie mieli – Robert był niegdyś menadżerem w Philipsie, prezesem Inwest-Parku, prowadził też szkołę językową. Magdalena również pracowała w koncernie, rozkręcała też prywatny biznes. Postanowili połączyć siły i zainteresowania – tak zrodził się pomysł na Oleotekę.
Produkują cztery gatunki oleju: lniany, rydzowy, z ostropestu i czarnuszki. Cały proces produkcji prowadzą sami. Na początku nie było wcale łatwo. Problemem okazało się znalezienie właściwego ziarna. Chcieli, by pochodziły z upraw ekologicznych z okolic Piły – oleje z ekologicznych upraw smakują najbardziej i są najlepsze. Testowali różne ziarna, w końcu znaleźli zaufanych dostawców. Ich oleje są świeże i pachnące. Dlaczego? Po prostu tłoczone są w niewielkich partiach, często pod zamówienie klienta.

Rozwijając swój biznes Magdalena Sowalska i Robert Cylwa nie zapominają o innych. Oleoteka wspiera podopiecznych fundacji Złotowianka. Logo fundacji mogą Państwo znaleźć na etykietach olejów
Tłoczenie olejów metodą na zimno sprawia, że wytwarzany olej zachowuje wszystkie naturalne, bioaktywne właściwości ukryte w nasionach. Oleoteka nie stosuje żadnych dodatków, barwników ani środków przedłużających żywotność. To proces powolny, wymagający cierpliwości i dokładności. Pierwszym etapem jest selekcja i wybór ziarna – musi być ono odpowiednio czyste, jędrne i suche. Dobre ziarno jest podstawą dobrego oleju. Tłoczenie odbywa się w wolnobiegowej prasie ślimakowej w optymalnej temperaturze wytłaczanego oleju poniżej 40 oC. Następnie, od razu po wytłoczeniu, olej przechodzi przez proces naturalnej sedymentacji (opadnięcie drobin nasion na dno zbiornika), w czasie której klaruje się i dojrzewa do rozlania. Kolejnym krokiem jest rozlewanie do butelek i etykietowanie.
Zaczynali od jednego – dwóch sklepów w Pile, dziś oleje Oleoteki można kupić już w kilku miastach Polski oraz w Internecie. Wytwarzają zdrowego oleju coraz więcej, nadal jednak bardzo dbając o jego wyjątkowość. Rodzinna manufaktura jest gwarantem tego, że robią to z pasją, z pełnym poświęceniem. Po prostu wierzą w to, co robią.
Oleje tłoczone na zimno nie lubią wysokich temperatur. Dlatego w czasie całego procesu (sedymentacja, przechowywanie w butelkach, dostawa do klienta) Oleoteka stosuje reżim niskiej temperatury (lodówka i opakowania termoizolacyjne). Wyprodukowany olej dostarczamy do klienta w ciągu kilku dni. Jest to najlepszy sposób na zachowanie pełni walorów odżywczych oleju. Ciemne butelki chronią go przed dostępem światła.
Omega 3 to grupa tłuszczów, które odgrywają ważną rolę w wielu procesach fizjologicznych naszego organizmu. Organizm nie może sam wytwarzać Omega 3, w związku z tym musimy je dostarczać poprzez naszą dietę. Niewystarczające spożycie Omega 3 może prowadzić do różnych problemów zdrowotnych. Popularnymi źródłami Omega 3 są ryby oleiste oraz nasiona i oleje z roślin oleistych.
W sklepach ze zdrową żywnością, zielarskich, aptekach, delikatesach, pensjonatach. Sieć tych punktów jest systematycznie poszerzana. W naszej okolicy oleje lniany, rydzowy, z ostropestu i czarnuszki można nabyć w Złotowie w sklepie Świat Smaków przy ul. Wojska Polskiego, w Chodzieży w Sklepie Zielarskim przy ul. Fredry 9 (k. Biedronki) oraz w Biosferze, Iglaku, Pod Arkadami, Sklepie Zielarskim i Produktach Benedyktyńskich w Pile.
***
Śledzie marynowane w oleju to tradycyjne danie na polskich stołach. Jeśli zamiast zwykłego oleju dodamy zimnotłoczony, świeży olej z Oleoteki to danie to uzyska nowy, wykwintny smak.
Składniki (na około 5 porcji)
· 500 g śledzi marynowanych – płaty
· 250 g oleju lnianego lub rydzowego z Oleoteki
· 2 średnie cebule
· 1 pęczek natki pietruszki
· 1 łyżeczka sproszkowanej kurkumy
· Po kilka ziaren pieprzu, gorczycy i ziela angielskiego
· 2 liście laurowe
Przygotowanie
Marynowane płaty śledziowe oczyścić ze skóry, pokroić w drobne paski. Cebule obrać i pokroić w drobną kostkę. Umytą natkę pietruszki drobno pokroić. · Wszystko przełożyć do głębokiego naczynia, dodać ziarna gorczycy, ziela angielskiego i liście laurowe oraz świeżo zmielone ziarna pieprzu, wymieszać dolewając olej lniany lub rydzowy. Tak przygotowane śledzie przełożyć do zgrabnych słoiczków i wstawić do lodówki na 12h, gotowe. Podpowiedź: Do śledzików pasuje zarówno olej lniany jak i rydzowy. Olej lniany z Oleoteki sprawi, że śledziki będą miały bardziej zrównoważony smak i zapach, zaś olej rydzowy spowoduje, że będą bardziej aromatyczne i pachnące. Palce lizać! (więcej przepisów znajdą Państwo na http://oleoteka.pl/przepisy)
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze