Reklama

Szampan i 200 lat

11/09/2011 00:00
Czyta bez okularów i prawie nie choruje. Całe życie ciężko pracowała, ale do dzisiaj zachowała poczucie humoru i dystans do samej siebie. Jej recepta na długowieczność jest bardzo prosta. Julianna Ufniarz z Jastrowia kilka dni temu obchodziła 98 urodziny

Z tej okazji burmistrz Jastrowia Piotr Wojtiuk z bukietem kwiatów i okolicznościowymi życzeniami zjawił się w mieszkaniu dostojnej jubilatki. Ponieważ była to wizyta zapowiedziana Julianna Ufniarz oczekiwała gościa w towarzystwie niezwykle skromnej reprezentacji bardzo dużej rodziny, wśród której był najstarszy wnuk Pani Julianny Andrzej Kacprzak.


Jubilatka dochowała się 6 dzieci: Heleny, Stanisławy i Seweryna Ufniarz (z pierwszego małżeństwa) oraz Janiny, Henryki i Stefana Jamróz (z drugiego małżeństwa), 22 wnucząt, 43 prawnucząt i 4 praprawnucząt.

Julianna Ufniarz urodziła się 30 sierpnia 1914 roku w powiecie Janów Lubelski. Do Jastrowia przyjechała z drugim mężem w 1947 roku. – Nasze gospodarstwo spalili Niemcy, nie było sensu i za co odbudowywać, więc postanowiliśmy przyjechać do Jastrowia. Wybór był przypadkowy, słyszało się tylko, że jest tu dużo pustych domów i opustoszałe niemieckie gospodarstwa - wspomina. Dopóki starczało sił pomagała mężowi w gospodarstwie rolnym, jednocześnie prowadząc dom i wychowując dzieci.
[[reklama]]
Pierwszy mąż zmarł trzy miesiące po tym, jak wrócił do domu z jenieckiego obozu. Wyszła ponownie za mąż, dziewiętnaście lat temu pochowała drugiego męża, dzisiaj mieszka u jednej z córek w bloku.

Czytając otrzymane od burmistrza Piotra Wojtiuka życzenia Pani Julianna nie używała okularów. Jej recepta na długowieczność mogłaby przyprawić o palpitację serca dzisiejszych specjalistów od zdrowego żywienia. – Tłuste mleko, bo nie mam zamiaru pić białej wody, tłusty twaróg, bo trocin przecież jeść nie będę. Poza tym około dziesięciu jajek tygodniowo, słonina, boczek, swojska kiełbasa oraz szynka, ale ta świńska, bo szynki z kury, czyli padliny, jeść nie mam zamiaru – bardzo obrazowo przedstawia swoje kulinarne zamiłowania jubilatka. Uwielbia gorzką czekoladę, wypiła również lampkę szampana za swoje zdrowie.

Pani Julianna tryska humorem, z wizyty burmistrza była bardzo zadowolona i jednocześnie wzruszona. Piotr Wojtiuk zapewnił, że odtąd 30 sierpnia będzie zawsze gościem w jej domu.

Ryszard Mikietyński
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo zlotowskie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości