Reklama

Szkoła jest, nie ma dyrektora

26/08/2012 00:00
Ewa Zmitrowicz nie będzie już dyrektorem szkoły. Kto więc pokieruje luchowską placówką, nad którą jeszcze do niedawna wisiało widmo zamknięcia? Skąd pieniądze na jej funkcjonowanie? - Z budżetu, tak chcieli radni - odpowiada burmistrz

Ewa Zmitrowicz, wieloletni dyrektor szkoły podstawowej w Luchowie podjęła decyzję o przejściu na emeryturę. – Nabyłam takie prawa i postanowiłam z nich skorzystać – powiedziała nauczycielka, która funkcję dyrektora będzie pełniła jeszcze do 31 sierpnia. Przyznała w rozmowie z nami, że ostatni rok był dla niej bardzo trudny. – Będzie może skromniej, ale spokojniej – podsumowała dyrektor szkoły.
[[reklama]]
Kto zasiądzie teraz w dyrektorskim fotelu? Burmistrz Eugeniusz Cerlak nie chce zdradzić, jakie ma plany. Mówi tylko, że zgodnie z ustawą może na dziesięć miesięcy powołać osobę, która będzie pełniła obowiązki dyrektora i prawdopodobnie z takiej możliwości skorzysta. Nie chce mówić jednak o konkretnych nazwiskach, ale nie kryje zaskoczenia decyzją pani Zmitrowicz. Jak mówi, dowiedział się o tym kilka dni temu.


[[nowa_strona]]
A co ze szkołą?

Nie tylko osoba dyrektora, ale dalszy los luchowskiej placówki nie jest do końca znany. Trudno dziś w gminie znaleźć kogoś, kto w sposób jasny i klarowany będzie mówił o przyszłości tej szkoły. Burmistrz Eugeniusz Cerlak komentuje jedynie, że dalsze istnienie szkoły jest to decyzja radnych, a on musi się do niej zastosować. Na pytanie, skąd będą pieniądze na funkcjonowanie placówki (oszczędności, przypomnijmy, miały sięgnąć 700 tys. zł), burmistrz odpowiada, że od podatników. – Radni zadecydowali inaczej niż wnioskowałem, więc pieniądze muszą się znaleźć w budżecie – dodaje. Jedyne co jest pewne w tej chwili to kadra nauczycielska, która, jak mówi włodarz gminy, pozostanie bez zmian. Na jak długo? Tego też nikt nie wie. Eugeniusz Cerlak uprzedza jednak, że w ramach oszczędności będzie dążył do jeszcze większego łączenia klas, a wtedy może się okazać, że dla wszystkich nauczycieli nie starczy godzin. Pewni są też uczniowie. W tym roku naukę w luchowskiej placówce rozpocznie w sumie 52 dzieci oraz 14 dzieci w oddziale przedszkolnym, natomiast w klasie pierwszej 9 dzieci. I jest to porównywalna liczba uczniów z minionym rokiem szkolnym. Dyrektor Zmitrowicz mówi, że tegoroczny nabór był bardzo utrudniony. Odbywał się na wariackich papierach, cały czas w klimacie zamknięcia placówki. – Część dzieci została u nas, innych rodzice zapisali do łobżenickiej szkoły – mówi Ewa Zmitrowicz. – Czy te dzieci do nas wrócą? Trudno powiedzieć
Z największym optymizmem do całej sprawy podchodzą rodzice, którzy uparcie walczyli o utrzymanie szkoły. – Jesteśmy bardzo zadowoleni, że szkoła będzie nadal istniała – powiedziała Edyta Stryszyk. – Na sesji, na której radni zadecydowali, aby nie zamykać naszej szkoły, przeżyłam szok, nie do końca wiedziałam, co się stało, ale zdecydowanie były to pozytywne emocje. Rodzice mówią, że nadal będą dbali o szkołę i już zapowiadają, że nie ustaną w szukaniu sponsorów dla tej placówki. – Ci, którzy do tej pory nas wspierali, gdy tylko dowiedzieli się, że szkoła zostaje, obiecali dalszą pomoc. Bardzo nas to cieszy – mówi jedna z matek.

A. Głyżewska

[[reklama]]
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo zlotowskie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości