Masa przeżyć. Mnóstwo widoków, sporo bólu. I wszystko zgodnie z planem. 110 zawodników spróbowało swoich sił w Krajna Adventure Race
Rywalizacja połączona z turystyką to Krajna Adventure Race, na który złożyło się kilka dyscyplin sportowych. - Przyjechaliśmy trzy lata temu do Złotowa i okolic i od razu zakochaliśmy się w tym miejscu. Postanowiliśmy zrobić tutaj rajd. Rekonesans tych terenów trwał zatem trzy lata, zanim zdecydowaliśmy się podjąć trud zorganizowania rajdu – powiedziała na gorąco jedna z organizatorek wydarzenia, Eliza Czyżewska.
Od 28 do 30 marca po Krajnie zawodnicy pływali kajakami, biegali, jeździli na rowerze i rolkach. Wszystko odbywało się na orientację. To połączenie pracy z mapą i jazdy rowerem, płynięciem kajakiem w ciekawym terenie. Zawodnicy otrzymali mapy, na których oznaczone były punkty kontrolne (zaznaczone lampionami), do których należało dobiec. Po dotarciu do punktu trzeba było odbić na specjalnej karcie zaliczony odcinek.
Były dwie trasy: krótka (50 km) i długa (180 km) – 32 godziny to limit na zaliczenie trasy dłuższej, 10 godzin na zaliczenie trasy krótkiej. 180-kilometrowy odcinek był przeznaczony dla tych, którzy zajmują się rajdami półprofesjonalnie. Dodajmy, że w Polsce w ciągu roku organizowanych jest 20 tego typu przedsięwzięć. Rajd dłuższy to załogi czteroosobowe (jedna osoba płci przeciwnej) i dwuosobowe. Na trasę 50 km wyruszyły załogi dwuosobowe.
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze