Most nad Stołunią jest niewielki, ale dla rolników z Wielkiego Buczka i Werska strategiczny. Jedni i drudzy mają ziemie po obu stronach wody.
Jakby w koło przyszło jechać, to byłaby masakra, to ponad 10 km trzeba by nadłożyć
– mówi Paweł Betański ze wsi leżącej po stronie gminy Zakrzewo. Na drugim brzegu rzeczki ma 4 ha ziemi. Na pogarszający się stan mostu zwrócił uwagę kilka miesięcy temu. Podczas zebrania wiejskiego wniosek o remont przeprawy zgłosił sekretarz Urzędu Gminy w Zakrzewie Anecie Buławie.
Jedna gmina patrzy na drugą i to jest problem
– uważa rolnik.
Kiedy my patrzymy na most, w drewnianym podkładzie widzimy szczeliny mające po kilkadziesiąt centymetrów długości, a na przyczółkach spękania. Niedawny wysoki poziom wody zaznaczył się piaskiem wyniesionym z dna rzeki, z miejsca, w którym kiedyś urządzona była tymczasowa przeprawa dla rolników. Obiekt ten wyraźnie prosi o uwagę.
On cały jest do remontu czy nawet nowej budowy
– uważa z kolei sołtys Wielkiego Buczka Ryszard Glugla. Zastanawia się tylko, czy gminy się tego podejmą, bo mowa o tym była dawno, a sprawy do przodu posuwają się powoli.
O to, czy most zostanie wyremontowany zapytaliśmy w obu gminach. Zarówno wójt Przemysław Kurdzieko jak i Henryk Dobrosielski zapewniają, że jak tylko warunki atmosferyczne na to pozwolą, prace zostaną podjęte.
Zleciłem to zadanie Zakładowi Gospodarki Komunalnej. To musi być wyremontowane, bezwzględnie
– mówi włodarz Lipki.
Część materiału już mamy, a drewno musimy zakupić. Trzeba to wykonać i tyle
– dodaje włodarz Zakrzewa. Gminy wykonają to zadanie w porozumieniu. Jak za dawnych lat.
Przypomnieć bowiem należy, że most łączący gminy między Werskiem a Wielkim Buczkiem naprawiany był jakąś dekadę temu.
Po wysokim stanie wody, która uszkodziła przeprawę
– uściśla Bartosz Sadowski, prezes ZGK w Lipce.
Remont polegał na posadowieniu przyczółków, montażu dźwigarów stalowych, montażu pokładu drewnianego.
Reklama
Dziwić może to, że po dekadzie przeprawa wymaga kolejnych nakładów. Wójt Dobrosielski sugeruje, że do szybkiej degradacji mostu przyczynia się jeżdżenie po nim ciężkim sprzętem, tak rolniczym, jak i tym do wywozu drewna. I to pomimo ograniczenia tonażu do 10 ton.
A kto się do niego stosuje?
– pyta retorycznie i dodaje:
Choć z drugiej strony nie wszyscy mogą dojechać okrężną drogą mijając most, trzeba to zrozumieć. Szkoda tylko, że w przypadku uszkodzenia elementów mostu tak trudno zgłosić do urzędu szkodę. Nikt nikomu głowy nie urwie, a może to uchronić innych od nieszczęśliwych wypadków.
Reklama
Tak czy inaczej most naprawiony być musi, by rozpoczynając wiosenne prace w polu rolnicy nie obawiali się przejeżdżać do sąsiedniej gminy.
Ps. Prezes Zakładu Komunalnego w Lipce Bartosz Sadowski poinformował nas, że ubytki w podeście oraz drodze zostały uzupełnione. Pozostałe prace remontowe przeprowadzone zostaną, gdy pozwolą na to warunki atmosferyczne.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Takich Wójtów nam trzeba. Reagują natychmiast. Już się biorą do roboty.
Takich Wójtów nam trzeba. Reagują natychmiast. Już się biorą do roboty.