Reklama

Taniej, czyli gorzej

23/10/2011 00:00
Obniżenie zasiłku pogrzebowego uderzyło po kieszeni ludzi mniej zamożnych. Stypa w domu, rama zamiast nagrobka, tańszy wieniec...

W marcu 2011 roku nastąpiło obniżenie wysokości zasiłku pogrzebowego z ZUS-u. Jego dotychczasowa wysokość - 6,4 tys. zł spadła do 4 tys. zł. Postanowiliśmy sprawdzić, czy obniżka pozostawiła po sobie znaczący ślad. Już pierwsza wizyta w zakładzie pogrzebowym przynosi spodziewany rezultat. – Nasza cena za usługę pogrzebową nie uległa zmianie i wynosi standardowo 4 tys. zł – mówi kierownik zakładu. – Klient może zejść z kosztów, wybierając tańszą trumnę czy wieńce, ale niewielu to robi. Utrzymanie naszej ceny, przy obniżonym zasiłku oznacza, że klient, który na pogrzeb ma zamiar przeznaczyć tylko pieniądze z ZUS-u, musi z czegoś zrezygnować.
[[reklama]]
Brak ponad 2 tysięcy, którymi po opłaceniu kosztów pogrzebu dysponowała poprzednio rodzina, wymusza oszczędności. Najczęściej rezygnuje się z wystawnego przyjęcia po pogrzebie. Przedtem można było zamówić stypę na kilkadziesiąt osób i zaprosić rodzinę, ale też znajomych. Dzisiaj przyjęcie jest zwykle ograniczone do najbliższych, bo krewni zmarłego muszą za nią zapłacić z własnej kieszeni, a z tym różnie bywa.

Mniejsze zapotrzebowanie na stypy wymusiło ruchy wśród restauratorów i obniżkę ceny za jedną osobę-uczestnika pożegnalnego posiłku. Na przykład z 25 zł na 20 zł. Kierownik zakładu pogrzebowego uważa, że obniżka zasiłku odbiła się na klienteli zakładów nagrobkowych. Wystarcza spojrzeć na cmentarz, gdzie są ostatnio pochowani – jeszcze nie tak dawno szybko przybywały nowe nagrobki, obecnie dominują kopczyki z piasku. Pewnie zastąpią je betonowe czy marmurowe elementy, ale po jakimś czasie. Bywa, że członkowie rodzin nie decydują się na zupełnie nowy nagrobek, wymieniając tylko główną płytę. – Zauważamy delikatną tendencję spadkową – mówi właściciel zakładu kamieniarskiego – ale pewnie będzie ona bardziej odczuwalna w kolejnych latach. Obcięta część dawnej wysokości zasiłku praktycznie starczała na zakup nagrobka. Teraz wielu ludzi decyduje się na wypożyczenie tzw. ramy, która długo zastępuje prawdziwy nagrobek.

– Kiedyś klient stawiał warunek – mówi kamieniarz – aby z realizacją zamówienia zdążyć do Wszystkich Świętych. Dziś ten warunek rzadziej słyszymy, zwłoka pozwoli uzbierać pieniądze na zapłatę za usługę. Właściciele firm, u których zasięgaliśmy informacji, zgodnie podkreślają, że obcięcie zasiłku najmocniej uderzyło w ludzi ubogich., których nie stać na wyłożenie niemałych pieniędzy na stypę czy nowy nagrobek.

Janusz Justyna
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo zlotowskie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości