Stan techniczny oczyszczalni w Tarnówce jest monitorowany. Dalsza eksploatacja wiąże się z modernizacją, która nie gwarantuje skutecznej pracy w kolejnych latach.
Kilka miesięcy temu przeprowadziliśmy czyszczenie stawów, usunięcie osadu poprawiło jakość pracy urządzeń
– mówi wójt Jacek Mościcki. Jak twierdzi na tyle, że technologia powinna sprawdzać się jeszcze jakieś dobre dwa lata.
Będziemy mieli bezpieczny czas na rozważenie, co dalej. Czy robimy tę oczyszczalnię, czy szukamy alternatywnego rozwiązania
Reklama
– stwierdza wójt, przypominając, że na budowę nowej oczyszczalni od początku szacuje się wydatek 3,5–4 mln zł. Inwestycja od początku zakłada jednoczesne wyłączenie z użytku oczyszczalni w Bartoszkowie, a także podłączenie do nowej oczyszczalni Sokolnej.
Ponieważ koszt inwestycji będzie wysoki, równocześnie analizowano inną możliwość: transfer nieczystości do oczyszczalni w Złotowie, która pracuje na część mocy i ma jeszcze spore rezerwy w zakresie odbioru i oczyszczania ścieków.
Od jakiegoś czasu mówi się jednak, że władze Tarnówki odejdą od tej koncepcji, a kilka dni temu wójt przyznał wprost, że na ten moment gmina Tarnówka rezygnuje z takiego rozwiązania. Prezes Miejskiego Zakładu Wodociągów i Kanalizacji w Złotowie Edyta Iwańska nie kryje zaskoczenia taką decyzją. Po pierwsze dlatego, że w początkowych rozmowach wójt miał być zadowolony z możliwości transferu ścieków do Złotowa.
Wójt Mościcki był wręcz zachwycony wstępną kalkulacją. Dla mnie to osoba o bardzo biznesowym podejściu do takich tematów, którą przekonują fakty i konkretne kwoty
– prezes zakładu wspomina ówczesne rozmowy. Jak podkreśla prezes MZWiK, pomimo faktu, że ścieki miałyby być tłoczone do Złotowa na długim odcinku, bo około osiemnastu kilometrów, technologicznie nie byłoby to skomplikowane przedsięwzięcie. Tym bardziej, że rozmawiano o wykorzystaniu w tym celu starego nasypu kolejowego.
To byłby swego rodzaju pas techniczny
Reklama
– ocenia Edyta Iwańska.
Wyliczyliśmy wtedy wójtowi, ile będą kosztować ścieki w sytuacji, gdy będą transferowane do Złotowa, a jakie będą stawki w gminie, jeśli samorząd zdecyduje się na budowę nowej oczyszczalni. Myślę, że cena ścieków i wody w gminie dojdzie wtedy do ok. 20 zł
– prezes wskazuje nie tylko na koszty wynikające z samej inwestycji, ale też z zatrudnienia kadry do obsługi oczyszczalni, ponoszenie kosztów energii, opłat za środowisko, kontrolach WIOŚ czy Stacji Sanitarno–Epidemiologicznej. Zdaniem Edyty Iwańskiej pójście przez gminę w kierunku budowy nowej oczyszczalni będzie znacznie kosztowniejszym rozwiązaniem.
Mamy moce przerobowe, spokojnie moglibyśmy przyjąć ścieki z terenu całej gminy Tarnówka
– mówi o złotowskiej oczyszczalni.
Wójt nie podziela pesymizmu prezes MZWiK.
Jeżeli zakładalibyśmy budowę oczyszczalni z minimalnym dofinansowaniem albo wyłącznie z kredytu, to się z tym zgodzę. My planujemy jednak pozyskać na tę inwestycję duże dofinansowanie. Przy takim założeniu nie sądzę, żeby było to droższe rozwiązanie niż budowa kolektora tłocznego do Złotowa. Ta inwestycja również kosztowałaby wiele pieniędzy
Reklama
– odpowiada Jacek Mościcki.
Oczywiście do rozmów zawsze możemy wrócić, definitywnej odpowiedzi pani Iwańska póki co ode mnie nie otrzymała, ale obecnie rezygnujemy z opcji transferu ścieków do Złotowa
– mówi wójt. Mościcki nie wierzy w to, że transportowanie ścieków siecią do Złotowa sprawiłoby, że stawki dla mieszkańców gminy na pewno byłyby niższe.
Myślę, że moglibyśmy na ten temat polemizować
– uważa wójt gminy Tarnówka.
Poza tym stracilibyśmy niezależność. Deklaracje deklaracjami, ale gwarancji co do ceny nie mielibyśmy żadnej. Skąd pewność, że za chwilę cena nie będzie dużo wyższa? Dlatego w obecnej sytuacji, w moim odczuciu, przyłącze do Złotowa nie miałoby raczej sensu.
Reklama
Jak zauważa wójt, w tegorocznym budżecie gminy zaplanowano już pieniądze na to, aby gmina przystąpiła do projektowania nowej oczyszczalni. Dlatego też…
to raczej ostateczna decyzja
– stwierdza. Jak szacuje Jacek Mościcki, prace dokumentacyjne potrwają około rok, na początku 2019 roku projekt oczyszczalni miałby być gotowy.
Rozglądamy się za zewnętrznymi źródłami, z których moglibyśmy pozyskać pieniądze na taką inwestycję. Liczę, że będzie to minimum 60% jej wartości, choć mam nadzieję na znacznie wyższe dofinansowanie
Reklama
– mówi wójt. W jego ocenie nowa oczyszczalnia ścieków powinna stanąć w Tarnówce w ciągu dwóch, maksymalnie trzech lat.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Wójt ma rację. Zainwestuje na własnym terenie, utrzyma zatrudnienie, później obsługę itp. I kasa za ścieki zostanie w gminie. A Tarnówka i okoliczne wsie wcale nie są takie małe. Popieram.
Absurd aby mała Tarnówka budowała sobie oczyszczlnię. Będą najdrożej płacić w Polsce. Ale co tam ważne że swoim się posady podzieli.
Tarnówka mały, ciasny ale... Własny. I nic nikomu do tego!
To się kupy nie trzyma... że taka mała gmina jak Tarnówka jest samodzielny tworem. Zlikwidujcie powiaty i małe gminy , a zaoszczędzimy pieniądze...
Wójt ma rację. Zainwestuje na własnym terenie, utrzyma zatrudnienie, później obsługę itp. I kasa za ścieki zostanie w gminie. A Tarnówka i okoliczne wsie wcale nie są takie małe. Popieram.
Absurd aby mała Tarnówka budowała sobie oczyszczlnię. Będą najdrożej płacić w Polsce. Ale co tam ważne że swoim się posady podzieli.
Tarnówka mały, ciasny ale... Własny. I nic nikomu do tego!