80 tysięcy złotych przeznaczono na renowację zabytków w poszczególnych kościołach
Łobżeniccy radni spotkali się po raz drugi w krótkim czasie, by m.in. przyjąć zmiany w Wieloletniej Prognozie Finansowej i budżecie na 2020 rok. Ich zakres wyjaśniała skarbnik Danuta Dubicka. Po stronie wydatków pojawiło się m.in. 67 tys. złotych na rzecz doposażenia Szkoły Podstawowej w Fanianowie. Radny Edward Starszak pytał, dlaczego takie wsparcie kierowane jest tylko do Fanianiowa, a nie do innych szkół. W odpowiedzi usłyszał, że środki zostały przyznane na wniosek placówki. Ponadto wcześniej podobny zastrzyk finansów miały otrzymywać inne szkoły. Tym razem przyszedł czas na Fanianowo.
Rozmawiano też o projekcie odbioru folii rolniczych. Okazało się, że ilość wniosków o ich utylizację, kierowana od gospodarzy z gminy Łobżenica, jest mniejsza niż się spodziewano. Samorząd pozyskał na to zadanie znaczną pulę pieniędzy. Zasady są takie, że firma odbiorcza może otrzymać 500 zł za 1 tonę odpadów. To stawka poniżej ceny rynkowej. Dlatego, jeżeli po wyborze odbiorcy cena za 1 tonę okaże się wyższa, różnicę zapłacą rolnicy. Dyskutowano również, jak folie mają być odbierane. Wszystko wskazuje na to, iż wyznaczony zostanie jeden punkt w gminie, gdzie będą mogły zwozić je osoby, które zadeklarowały utylizację. Tam folie będą ważone, sprawdzane pod względem m.in. czystości i składowane. Termin odbioru wyznaczono na 15 października. Uwagi wniósł Wiesław Bodetko. Sołtys i radny z Topoli wskazał, że odbiór powinien odbywać się na poszczególnych wsiach.
– Mamy XXI wiek, wagi są zamontowane na samochodach, które to odbierają – mówił. W odpowiedzi usłyszał, że takie rozwiązanie nie będzie raczej możliwe.

Ryszard Biniak pytał o gabinety stomatologiczne w szkołach. Odpowiedź ma otrzmyać od burmistrza na piśmie
Dłuższa rozmowa wywiązała się również w kontekście dotacji z budżetu na obiekty zabytkowe. Wygospodarowano pulę 80 tys. złotych. Zaczął radny Edward Starszak, który chciał wiedzieć, czym kierował się burmistrz przy zaproponowanym podziale.
– Czy oceniany był kosztorys, czy ważność zadania? – mówił E. Starszak. Dodał, iż wśród opinii publicznej słyszy się, że „burmistrz dał” na jakiś cel pieniądze, tymczasem decyduje o tym rada. Wskazał, że jego zdaniem radni nie mają pełnego zakresu wiedzy, na co dokładnie mają trafić pieniądze kierowane na zabytki.
– W 100% pieniądze te trafią do naszych parafii. Boli mnie, gdy słyszę, że „burmistrz dał pieniądze”, bo faktycznie decyduje rada – mówił Piotr Łosoś. Burmistrz Łobżenicy zaznaczył też, że jeżeli chodzi o prywatne obiekty zabytkowe na terenie gminy, żaden z ich właścicieli nie zwrócił się o wsparcie finansowe do samorządu, co uczyniły parafie. Tym samym każda z nich ma otrzymać po 20 tys. zł. W Górce Klasztornej ma to wspomóc remont piwnicy pod kościołem, gdzie budowana jest kaplica. W Łobżenicy – na kościół św. Szczepana, w Fanianowie – na renowację figur w niszach w zabytkowej kaplicy w Dębnie. Z kolei w Dźwiersznie Wielkim na ołtarz.
– Tego typu dotacje kierujemy od wielu lat. Inne gminy nie angażują tak znacznych środków na ten cel. Decyzja o podziale poprzedzona jest analizą postępów prac, rozmowami oraz kosztorysem – mówił Piotr Łosoś. Dodał przy tym, że w przyszłości warto byłoby rozważyć inny model działania, tj. kierować większą pulę pieniędzy w jedno miejsce, by zakończyć renowację. Za przykład podał kościół św. Szczepana w Łobżenicy.

Aleksander Tadych pytał m.in. o budowę drogi przez Koscierzyn Mały
– Nie wiemy, na jakim jesteśmy etapie. Ile jeszcze potrzeba? Gdyby przeznaczyć więcej pieniędzy, może ten remont dobiegłby końca. Pojawia się ryzyko, że gdy rozciągniemy go w czasie, to kończąc, za chwilę będziemy musieli zaczynać od nowa – mówił P. Łosoś. Do dyskusji włączył się Antoni Kapeja. Przewodniczący Rady Miejskiej w Łobżenicy był zdania, że w kolejnym budżecie temat powinien być szczegółowo przeanalizowany na komisjach. W podobnym tonie wypowiadał się Ryszard Biniak.
– Jestem za wspieraniem renowacji naszych kościołów, ale musimy
wiedzieć, jak te pieniądze są wydatkowane. Jakie jeszcze środki pozyskują parafie? – mówił radny z osiedla Leśnego w Łobżenicy.
– Mamy wgląd w wydatkowanie – zapewniał Piotr Łosoś. Czesław Malak podkreślał, że w Dźwiersznie Wielkim są to dobrze wydatkowane pieniądze.
– Nikt tego nie podważa. Doceniam to, jak wiele robi się w Dźwiersznie, ile trudnych tematów na raz się tam podejmuje. Z takimi ludźmi chce się współpracować – stwierdził P. Łosoś. Finalnie radni jednogłośnie przyjęli uchwałę o przekazaniu łącznie 80 tys. zł na ratowanie zabytkowych obiektów.
Sz. Chwaliszewski
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Śmieszna sprawa dofinansowanie za utylizację folii. Niech rolasy z własnej kieszeni ponoszą koszty za utylizację. W dupach się przewraca tworzą przemysłowe tuczarnie słoma jest im niepotrzebna a po żniwach trzeba ją czymś przykryć. Na potęgę kupują folię. To ich problem, bo do naszych foli nikt nam nie dopłaca. Jeszcze trochę i będą chcieli dofinansowanie za to że są rolnikami.
Śmieszna sprawa dofinansowanie za utylizację folii. Niech rolasy z własnej kieszeni ponoszą koszty za utylizację. W dupach się przewraca tworzą przemysłowe tuczarnie słoma jest im niepotrzebna a po żniwach trzeba ją czymś przykryć. Na potęgę kupują folię. To ich problem, bo do naszych foli nikt nam nie dopłaca. Jeszcze trochę i będą chcieli dofinansowanie za to że są rolnikami.