Reklama

To po Gryfach

25/01/2019 18:00

W tym roku gmina nie przyzna „Okoneckich Gryfów”. Wręczanie laureatom 2 tys. zł burmistrz uważa za niehonorowe.

– Mam tyle roboty, że nie myślę o uciechach, lecz jak sprawnie przeprowadzić gminę przez trudności – tak Andrzej Jasiłek odpowiada na pytanie o to, czy na dniach odbędzie się doroczne spotkanie noworoczne z przedsiębiorcami i samorządowcami. Na to samo pytanie zadane przez Włodzimierza Choroszewskiego burmistrz odparł, że rautu nie będzie, bo nie ma czym się chwalić.

– Skoro nie będzie spotkania, to nie będzie też przyznania „Okoneckich Gryfów” – komentuje radny Choroszewski, który był inicjatorem ustanowienia tej nagrody.

Reklama

– Szkoda, bo warto doceniać ludzi, którzy działają na rzecz gminy – dodaje rajca z Lotynia.
Wyróżnienie to po raz pierwszy przyznane zostało w roku ubiegłym. Otrzymali je: chór „Sonata”, koło Polskiego Związku Emerytów, rencistów i Inwalidów w Okonku oraz Andrzej Zawiliński. Oprócz honorowego tytułu laureaci dostali po 2 tys. złotych. Właśnie pieniądze były i są kością niezgody pomiędzy samorządowcami.

Włodzimierz Choroszewski uważa, że 6 tys. zł nie zburzy budżetu gminy, Andrzej Jasiłek zaś przypomina swoją przedwyborczą obietnicę, że będzie „tanim burmistrzem”. Włodarz Okonka wspomina przy tym kontrowersje, jakie pojawiły się przy ustanawianiu nagrody. Za jej przyznawaniem również w formie pieniężnej zagłosowało 9 radnych, 4 wstrzymało się od głosu, a 2 było nieobecnych podczas sesji. Wśród tych ostatnich znalazł się Sebastian Korzeniowski, którego zdanie na temat „Okoneckiego Gryfa” było jednoznaczne:

Reklama

– Załóżmy: przedsiębiorca przeznaczy w formie charytatywnej jakąś kwotę pieniędzy na działalność społeczną. Jeśli tę kwotę, np. 10 tys. zł, przeznaczy na ośrodek pomocy osobom niepełnosprawnym, to wiadomo, że on z tego tytułu dostanie zwrot w postaci podatku, bo jeżeli się robi coś takiego na działalność charytatywną, to należy mu się to. Jak to będzie wyglądało w świetle społeczeństwa, jeśli daje 10 tys. zł na daną instytucję, dostaje zwrot, a my mu dajemy jeszcze 2 tys. zł? Czy to będzie policzek, czy to będzie nagroda? Ja bym to widział w formie nagrody honorowej. Jeśli mamy statuetkę „Okonecki Gryf”, byłoby to całkiem przyjemne i to by wystarczyło. Pieniądze mogą tutaj poróżnić społeczeństwo.

Podobne argumenty podnosi dziś A. Jasiłek.

Reklama

– Komentarze na ten temat były różne, ale przeważnie takie, że ta forma jest niehonorowa – mówi burmistrz.

– Indywidualnie człowiek dostanie 2 tys. zł, to się w miarę cieszy, a przedsiębiorca, który ma setki tysięcy złotych obrotu nie wie co z tym zrobić... Co niektóry mógłby czuć się zażenowany…
Dlatego proponuje on, by do idei „Okoneckich Gryfów” wrócić za rok, po zmianie uchwały i wykreśleniu z niej nagród pieniężnych. Zmienić ma się także sposób organizacji spotkania noworocznego. Nie ma go już w całości finansować gmina, lecz to jego uczestnicy mają płacić za swój udział. Jak w normalnej zabawie karnawałowej.

Reklama

– I sprawa będzie jasna – uważa A. Jasiłek.

Łukasz Opłatek

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    gość 2019-01-25 18:18:51

    To mi się podoba. Zazdroszczę rozsądnego samorządowca Okonkowi.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Gość - niezalogowany 2019-01-25 20:36:30

    Popieram. Statuetka/podziękowanie pisemne będzie wystarczające.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    gość1 - niezalogowany 2019-01-25 21:29:44

    ...,,burmistrz odparł, że rautu nie będzie, bo nie ma czym się chwalić." Najlepiej zniszczyć okonecką kulturę. A ja serdecznie dziękuję za ocenę naszej ciężkiej pracy panie burmistrzu

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo zlotowskie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości