Reklama

Uczniowie muszą poczekać do wiosny na nowe boisko

02/10/2017 13:30
Deszcze krzyżują plany nie tylko rolnikom, także budowlańcom

Nowe boisko do piłki nożnej wraz z 60–metrową bieżnią lekkoatletyczną, rozbiegiem do skoku w dal, boiskiem do piłki plażowej oraz placem do koszykówki miało być gotowe na nowy rok szkolny. Tymczasem na początku września plac budowy przedstawiał jedynie widok rozkopanego terenu, nie rokującego nadziei na rychłe ukończenie inwestycji.

Deszcze niespokojne

Przetarg na budowę boiska został rozstrzygnięty już w marcu. Wygrała go firma PHU Instal ze Złotowa, która złożyła najkorzystniejszą ofertę spośród 12 przedsiębiorstw ubiegających się o to zadanie. Firma Marcina Kilichowskiego zadeklarowała, że wykona zadanie za nieco ponad pół miliona, czyli o przeszło 100 tys. mniej niż druga najniższa oferta. Co takiego się stało, że nie udało się zdążyć na czas? Osoba odpowiadająca za inwestycję tłumaczy, że główną przeszkodą były niemalże nieustające deszcze w okresie letnim, które uniemożliwiały nawet wjazd na teren budowy cięższym sprzętem. W związku z tym skorzystano z klauzuli zawartej w umowie i przedłużono termin wykonania o miesiąc, tj. do końca września. Takiemu rozwiązaniu nie sprzeciwiał się zresztą burmistrz Piotr Wojtiuk, który przyznaje, że problemy zgłaszane przez wykonawcę potwierdził inspektor nadzoru, zatrudniony przez gminę.

Reklama

Dzieci poczekają

Pewnego rozczarowania nie kryje za to dyrektor szkoły w Sypniewie Jacek Szewczyk. Podkreśla, że dla uczniów ukończenie boiska miesiąc później może oznaczać znacznie dłuższą zwłokę. W październiku może wszak już nie być pogody do ćwiczeń na dworze i nowy obiekt w pełni będzie mógł być wykorzystany dopiero wiosną. Przemawia przez niego nie tylko troska dyrektorska, ale także nauczyciela wychowania fizycznego, bo tego przedmiotu uczy na co dzień.

W gałę na nowym boisku zagramy pewnie więc dopiero na wiosnę

Reklama

– dyrektor rozumie, że pogoda w letnich miesiącach była niesprzyjająca wszelkim robotom, ale wskazuje, że teren był udostępniony firmie już od kwietnia, ale przez pierwsze miesiące nic się tam nie działo. Na taki zarzut Marcin Kilichowski odpowiada, że nie miał obowiązku rozpoczynać prac zaraz po przetargu. Przy normalnej, letniej pogodzie zdążyłby z zakończeniem prac do końca sierpnia, ale trudno było w kwietniu przewidywać, że lato będzie aż tak deszczowe.

Poza tym zdecydowałem się wziąć udział w przetargu m.in. ze względu na czteromiesięczny termin wykonania zadania, gdyż wiedziałem, że przez pierwsze dwa miesiące będę mógł dokończyć inne moje inwestycje i potem zająć się boiskiem w Sypniewie

Reklama

– przedsiębiorca zapewnia, że jemu także zależy na tym, aby jak najszybciej ukończyć inwestycję i dokłada do tego wszelkich starań, ale pewnych rzeczy, jak np. warunki pogodowe, nie da się przeskoczyć.

Mimo kilku pogodnych dni pogoda we wrześniu nadal jest w kratkę. Wprawdzie prace ruszyły do przodu, ale prognozy pogody nie zapowiadają sprzyjającej aury i można się obawiać czy kolejna fala deszczów nie spowoduje dalszych utrudnień.

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    majster - niezalogowany 2017-10-04 15:31:33

    Bla,bla,bla.... Pogadaj sobie.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Suweren - niezalogowany 2017-10-04 10:36:04

    Amatorszczyzna i nieudolne tłumaczenie się warunkami pogodwymi; Skoro wykonawca skorzystał z klauzuli dotyczącej przesunięcia terminu zakończenia prac,to może wato teraz sięgnąć po klauzulę dotyczącą kar za nieterminowe wykonanie prac;za uzyskane w ten sposób pieniądze można by zakupić sprzęt sportowy dla szkoły; może to choć troszkę wynagrodzi dzieciakom oczekiwanie na boisko; a pan, którego "zaskoczyła" pogoda kolejnym razem zacznie realnie podchodzić do planowania terminu rozpoczęcia prac, zamiast pojawiać się na budowie się na ostatnią chwilę w myśl zasady "jakoś to będzie". Kolejny raz wychodzi,ze najtańsza oferta nie musi być tą najlepszą.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo zlotowskie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości