Mikołaj Dąbrowski i Adam Baranowski rzucili wszystko, wsiedli w autobus i pojechali przewodzić uciekających przed wojną Ukraińców. - Często ci ludzie wsiadali, mają ze sobą tylko jedną reklamówkę. Nie zdążyli zabrać niczego więcej – mówią
Jeszcze w ubiegłą sobotę rano Adam Baranowski nie przypuszczał, że przez ostatni tydzień przyjdzie mu pokonać tak wiele kilometrów w tak szlachetnym celu. Na co dzień strażak zawodowy w KP PSP w Złotowie. Dodatkowo, choć również z zamiłowania, kierowca autobusu w krajeńskiej firmie Krajan. Razem z Mikołajem Dąbrowskim, właścicielem firmy, w której Adam jeździ, przez 9 dni pokonali 7500 kilometrów i rozwieźli po całej Polsce setki uchodźców z objętej wojną Ukrainy.
...
Chcesz czytać dalej? Wykup subskrypcję e-wydania Aktualności Lokalnych! Zapłać za pomocą BLIK lub przelewem ze swojego banku
Pozostało 92% tekstu do przeczytania.
Wykup dostępChcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!