Hasło rzucił dyrektor Gminnego Ośrodka Kultury w Lipce Lech Wiśniewski, choć przyznaje, że pomysł nie jest jego.
Dojrzewał sporo w naszej gminie, bo przez wiele lat mówiła o nim profesor Jowita Kęcińska–Kaczmarek
– podkreśla Wiśniewski. Przez długi czas idea żyła jedynie w wyobraźni, ale że w ostatnich latach przywrócono blask terenowi nad basenem…
W sensie zagospodarowania ten kompleks wciąż jest otwarty, nie wszystko zostało tam zrobione, więc można dołożyć turystyczne atrakcje
– podpowiada.
Mówimy, że jesteśmy na Krajnie, że to Ziemia Krajeńska, ale wiele z tego nie wynika. W samej Lipce niewiele tej Krajny widać
Reklama
– ocenia dyrektor ośrodka kultury.
Wiśniewski przyznaje, że postawienie repliki będzie dużym wyzwaniem. Pomysł zakłada nie tylko wybudowanie konstrukcji, ale też wykonanie wnętrz i wyposażenia.
Mogłaby to być chałupa, która byłaby autentyczną atrakcją turystyczną, którą np. będzie można wynająć i spędzić w niej dobę czy cały weekend
– w zamyśle dyrektora GOK–u nie miałby to być typowy, muzealny obiekt, a raczej interaktywny dom, w którym poszczególne czynności można wykonywać na wzór tych z dawnych czasów.
Z wyposażeniem wiejskim, przaśnym. Może akurat mieszczuchy będą miały ochotę pospać w takim prawdziwym wiejskim łóżku
– proponuje.
Dyrektor zastrzega, że to oczywiście tylko wizja, która będzie wymagać odpowiednich finansowych nakładów.
Pomysł się jednak zrodził i widzę, że wójt także się do niego przekonał
– ocenia dyrektor.
Chata krajeńska w Lipce mogłaby funkcjonować przez większość roku, z wyłączeniem okresu zimowego. Szczególne wykorzystanie znalazłaby oczywiście podczas imprez plenerowych organizowanych w tym miejscu, co dzieje się przynajmniej kilka razy w roku. Mogłaby być znakomitą, dodatkową atrakcją.
Tym bardziej że z agroturystyką bywa w tym terenie różnie, a to byłoby zupełnie inne, oryginalne miejsce
– zaznacza Wiśniewski. Ma już upatrzone miejsce pod chałupę, pod laskiem, na łączniku między strefą przy basenie a miejscem, gdzie niegdyś odbywały się widowiska. Wójt potwierdza zainteresowanie inicjatywą, uwarunkowaną jednak pozyskaniem zewnętrznych pieniędzy. O jakim koszcie mowa?
Tego jeszcze nie wiemy. Musimy podeprzeć się w tym względzie wiedzą fachowców
– przyznaje dyrektor GOK.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
No to do dzieła.taka chata "krajna" to dobry pomysł.Niech wynajmują i niech prześpią się na sienniku ze słomą,która zabierze złą energię z człowieka,kręgosłup nie będzie bolał,ukoi nerwy. Teraz śpimy na tapczanach ze sztucznej,zimnej gąbki,od której pełno chorób.
No to do dzieła.taka chata "krajna" to dobry pomysł.Niech wynajmują i niech prześpią się na sienniku ze słomą,która zabierze złą energię z człowieka,kręgosłup nie będzie bolał,ukoi nerwy. Teraz śpimy na tapczanach ze sztucznej,zimnej gąbki,od której pełno chorób.