Andrzej Jasiłek twardo obstaje przy tym, że zdecydowanie lepiej gospodaruje jeziorami od Polskiego Związku Wędkarskiego. I ma apetyt na więcej!
Kilka lat temu Andrzej Jasiłek postanowił, że gmina przejmie od Skarbu Państwa w użyczenie jeziora, znajdujące się na terenie gminy, którą zarządza. Zaczął od pięciu jeziorek w okolicach Podgaj, kilka miesięcy temu przejął jezioro Borowe (zwane także Leśnym lub Burmistrzowskim). Andrzej Jasiłek wypowiedział również umowę dzierżawy Polskiemu Związkowi Wędkarskiemu, które gospodarzyło na jeziorze Bąk, gdzie znajduje się miejska plaża.
Model zarządzania, jaki przyjął Jasiłek, jest bardzo prosty. Każdy, kto chce wędkować, wpłaca raz do roku do urzędowej kasy 50 złotych. Mając potwierdzenie, może łowić na wszystkich jeziorach podległych gminie. Dla starszych i młodszych wędkarzy obowiązują zniżki. Czy ten model się sprawdza? Jasiłek nie ma najmniejszych wątpliwości, że tak.
...
Chcesz czytać dalej? Wykup subskrypcję e-wydania Aktualności Lokalnych! Zapłać za pomocą BLIK lub przelewem ze swojego banku
Pozostało 70% tekstu do przeczytania.
Wykup dostępChcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!