Temat, czy w Przedszkolu Publicznym w Krajence pomieszczą się wszystkie dzieci, czy też nie pojawiał się już pod koniec minionego roku. Dyskusja toczyła się przy okazji rozmów o propozycji zamian budynków szkolnych w stolicy gminy. Do tego dochodził fakt, że 6–latki nie pójdą obowiązkowo od września do pierwszej klasy, jak to miało miejsce jeszcze w roku ubiegłym. By możliwie jak najszybciej rozeznać sytuację dyrektor PP w Krajence Ewa Głyżewska wcześniej niż zwykle przeprowadziła nabór wniosków. Lista chętnych została zamknięta we wtorek 15 marca.
Wydaliśmy 44 nowe wnioski, ponad 30 wróciło z powrotem. W przypadku dzieci z roczników od 2010 do 2012 przyjmiemy wszystkich chętnych. Myśleliśmy, że problem pojawi się w roczniku 2013, czyli wśród 3–latków. Według danych z miejscowego Urzędu Stanu Cywilnego powinno ich być 56, jednak ta liczba nie odpowiada rzeczywistości. Te dzieci są tu tylko zameldowane, a przebywają albo w innym mieście, albo zagranicą. Wiele wskazuje więc na to, że także w tej grupie przyjmiemy wszystkich, nawet spoza rejonu przedszkola, ale z priorytetem zamieszkania na terenie naszej gminy. Dzieci, które już uczęszczały do przedszkola, rzecz jasna w nim pozostają
Reklama
– mówi E. Głyżewska. Tym samym nie będzie wymagana praca komisji rekrutacyjnej.
To wszystko się jeszcze ułoży. Często też jest tak, że rodzice chcą, żeby dziecko szło do przedszkola, a ten pomysł nie do końca się sprawdza w praktyce, bo np. maluch czuje się związany z nimi albo dziadkami i rezygnują. W trakcie roku dochodzą inne dzieci – sporo się zawsze zmienia
– dodaje.
Przyjęcie wszystkich będzie możliwe także dzięki porozumieniu z Publiczną Szkołą Podstawową w Krajence.
Obecny oddział pięciogodzinny, w którym są pięcio- i sześciolatki będzie funkcjonował w budynku szkoły, prawdopodobnie na pierwszym piętrze w godzinach od 8:00 do 13:00. Klasa będzie dla nich przystosowana. Wybrana zostanie też w taki sposób, żeby naprzeciwko niej znajdowały się toalety
Reklama
– mówi dyrektor przedszkola.
Od lat współpracujemy z PSP w Krajence, organizując wspólne zajęcia czy spotkania integracyjne wśród najmłodszych, więc te dzieci znając szkołę, będą nadal tworzyć wspólnotę przedszkolną uczestnicząc we wszystkich wspólnych spotkaniach. Nie będą więc w odosobnieniu. Idą tam też ze swoją panią wychowawczynią
– dodaje. Na tę chwilę nie ma więc potrzeby rozbudowywania przedszkola. Spodziewany jest natomiast remont toalet.
Nabór nowych wniosków o przyjęcie do przedszkola w Łobżenicy potrwa do końca marca. Iwona Gajdzińska, dyrektor placówki ocenia, że problemów z miejscem być nie powinno.
Jesteśmy w stanie przyjąć 175 dzieci, co przekłada się na siedem oddziałów. W przedszkolu po złożonych deklaracjach zostaje 126 dzieci. Natomiast wydaliśmy do tej pory 35 wniosków. Na tę chwilę nie zanosi się, żebyśmy mieli problem z koniecznością odrzucania wniosków czy pomieszczeniem się w naszym budynku
– stwierdza.
To, że sześciolatki pozostaną w przedszkolu odbije się też na ministerialnej subwencji, która trafia do gmin na potrzeby prowadzenia przez samorządy podstawowych etapów szkolnictwa. Dotacja na przedszkolaka jest bowiem niższa niż na ucznia szkoły podstawowej.
Oceniamy wstępnie, że subwencja może być o około jedną szóstą niższa niż obecnie
– mówi Józef Lewandowski, wiceburmistrz Łobżenicy, odpowiedzialny za sprawy oświatowe w gminie. Na rok szkolny 2015/16 subwencja wynosiła ponad 9,3 mln złotych.
To nie zagraża wypełnianiu przez nas obowiązków związanych z oświatą. Dostaniemy mniej pieniędzy, ale wydatki też będą niższe, bo będzie mniej oddziałów – klas pierwszych. Niekorzystna jest sytuacja, że dotacja do dzieci przedszkolnych jest zdecydowanie niższa od subwencji na ucznia szkoły podstawowej
Reklama
– wyjaśnia J. Lewandowski. Wiąże się to m.in. z partycypacją środków finansowych rodziców przedszkolaków za dodatkowe godziny spędzone przez maluchy w placówce, ponadprogramowe zajęcia, wyżywienie itd. Dochodzi do tego także pensum nauczycieli, regulowane przez Kartę Nauczyciela, które dla tych pracujących w przedszkolu jest wyższe niż w szkole podstawowej.
Tak naprawdę jest jeszcze wiele niewiadomych. Wszystko powinno się powyjaśniać najpewniej do końca kwietnia. Wtedy będziemy wiedzieli, w jak dużym stopniu brak jednego rocznika – jeśli rzeczywiście tak będzie wpłynie na funkcjonowanie szkół i przedszkoli. Wszystko będzie zależało od decyzji rodziców i na pewno sprostamy zmianom
Reklama
– dodaje J. Lewandowski. Włodzimierz Hildebrandt, dyrektor Zespół Ekonomiczno Administracyjnego Szkół i Przedszkoli w Krajence potwierdza tę opinię.
Mamy pewne symulacje, jednak na ostateczny stan rzeczy trzeba jeszcze poczekać
– stwierdza.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
że co!? zastanów się dwa razy co napiszesz zanim kogoś obrazisz
Już widzę te poranki uczniowie i przedszkolaki razem. Te przerażone 5 i 6 latki gwarantowana fobia szkolna. Przedszkole samo nie mogło być ale przedszkole że szkołą już tak. Nic nie rozumiem, gdzie tu dobro dziecka! Wydaje mi się raczej, że chodziło tu tylko o wygodę nauczycieli a dla innych jeszcze o aferę na cały powiat i zbudowanie sobie kapitału politycznego. Hipokryzja!
Właśnie czytam " sala na pierwszym piętrze " a to chyba nie parter. I jeszcze ten hałas i w tym 5 latki - super! I teraz dobrze???
dzieci 6 letnie mają swoje miejsce na parterze.wystarczy uważnie przeczytać.
O pięciolatkach też jest napisane. I jeżeli sale na przeciwko toalet to na piętrze, czyli schody, starsze dzieci ze szkoły ,gdzie stołówka itd.
CZYTANIE ZE ZROZUMIENIEM......ktoś to rozumię???????? mowa o sześciolatkach ktore będą mialy oddzial-klasowy w szkole aby młodsze mogły pozostać w przedszkolu
Czyli będzie kolejny protest rodziców których dzieci będą uczeszały do szkoły zamiast do przedszkola ! Tylko kto będzie winny? Chyba dyrektorki bo się dogadamy.
Jak to niektórzy szybko zmieniają zdanie. Teraz szkoła dla przedszkolaków jest ok. a 3 miesiące temu to bylo najgorsze, kosztowne w przystosowaniu zło!
Dokładnie, teraz okazuje się że szkoła spełnia warunki. Czy to nie odbędzie się przypadkiem kosztem uczniów szkoły. Dziwne?
A wiec od lewej beata agata kaska lodkosska ,???????????asia. dlaczego wszystkie spia skoro to tak ważne?,
A co z tymi wysokimi schodam, które te male dzieci będą musiały pokonywać (przecież one dostawiają noge do nogi wchodząc po schodach). Szkoła Podstawowa w Krajence chyba nie jest gotowa i dostosowana do przyjęcia takich maluchów, przecież oni nie mają po 20 lat, żeby chodziły tam i z powrotem ona muszą miec stabilizację (jak to powiedziała jedna z mam na proteście na rynku w Krajence!
że co!? zastanów się dwa razy co napiszesz zanim kogoś obrazisz
Już widzę te poranki uczniowie i przedszkolaki razem. Te przerażone 5 i 6 latki gwarantowana fobia szkolna. Przedszkole samo nie mogło być ale przedszkole że szkołą już tak. Nic nie rozumiem, gdzie tu dobro dziecka! Wydaje mi się raczej, że chodziło tu tylko o wygodę nauczycieli a dla innych jeszcze o aferę na cały powiat i zbudowanie sobie kapitału politycznego. Hipokryzja!
Właśnie czytam " sala na pierwszym piętrze " a to chyba nie parter. I jeszcze ten hałas i w tym 5 latki - super! I teraz dobrze???