Reklama

W sprawie łabędzia

16/11/2011 12:43
Jedna z naszych czytelniczek, zaniepokojona widokiem padłego łabędzia i niezadowolona z reakcji policji w tej sprawie, postanowiła zwrócić się do naszej redakcji z prośbą o interwencję

Nasza czytelniczka uważa, iż należałoby wyjaśnić, dlaczego łabędź stracił życie. Podejrzewała chorobę lub celowe działanie, w grę wchodziły jednak również siły natury. Parę dni później jeden z wędkarzy podpowiedział jej, że ptaka mogły uśmiercić inne łabędzie, jednak taki scenariusz wydał się naszej czytelniczce mało prawdopodobny. Zresztą już wcześniej powiadomiła policję.
- Pan przyjmujący zawiadomienie nie bardzo był zadowolony, bo było już ciemno; wreszcie obiecał, że sprawę przekaże kolegom. Nie wiem, czy to zrobił, w każdym razie dzisiaj [tj. 6 listopada - przyp. red.] objeżdżałam jezioro rowerem po 16.00 i łabędź nadal leżał w tym samym miejscu – mówi złotowianka.

Kiedy zadzwoniliśmy do KPP, by dowiedzieć się, czy sprawie nadano bieg, rzecznik prasowy Maciej Zając wyjaśnił nam, że podejmowanie działań w omawianym zakresie nie leży w kompetencjach policji. Padłymi zwierzętami ma obowiązek zająć się miasto, i – jak poinformował nas podinspektor ds. ochrony środowiska, przyrody, zwierząt, odpadów i gospodarki komunalnej Marcin Batko – sprawa łabędzia rzeczywiście w urzędzie się pojawiła. Straż miejska, po informacji otrzymanej od jednego z mieszkańców, wyłowiła go z wody i zutylizowała. Sekcji „zwłok” nie przeprowadzono, nie wiadomo więc, wskutek czego łabędź stracił życie.

Patrycja Koplin
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo zlotowskie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości