W dobie wykonywanej gdzieś w Azji, na skalę masową, odzieży i obuwia to, czego podjęli się Miłośnicy Łobżenicy, robi wrażenie i zasługuje na uwagę. W poprzedni wtorek w Gminnym Centrum Kultury odbyły się pierwsze warsztaty. Uczestnicy uczyli się technik, za pomocą których powstawały średniowieczne ubrania. Zajęcia prowadziła Katarzyna Poczewska, archeolog.
O tyle o ile przy tworzeniu giezeł, czyli luźnych koszul i koszulin z cienkiego, tkanego z naturalnych materiałów płótna można było sobie pomagać maszyną do szycia, to już z krajkami nie szło tak łatwo. Ozdobne, różnokolorowe wzory, aby wszystko odbywało się zgodnie ze sztuką powstawać mogą jedynie ręcznie. Jak to się robi? Niezbędne są niezliczone metry kolorowej włóczki i tzw. tabliczki. To właśnie kartonowe kwadraty, w których znajdują się po cztery otwory pozwalają na tworzenie przeróżnych kompozycji, w zależności od tego, przez które otwory przetyka się włóczkę. Im więcej tabliczek, tym bardziej zaawansowany wzór powstaje. Członkowie TMŁ podczas warsztatów wykonywali jedne z najprostszych, z użyciem 8 tabliczek, tymczasem do stworzenia biskupiego pasa takich tabliczek trzeba było użyć około 500!

Na początek prace przygotowawcze. Aby powstały krajki potrzebne są kilometry włóczki

Patrząc na skupienie na twarzach członków TMŁ można stwierdzić, że postawili sobie za cel niełatwe zadanie

Warsztaty tworzenia średniowiecznych strojów i ozdobnych wzorów poprowadziła Katarzyna Poczewska
Z całą pewnością jest to zajęcie wymagające maksymalnego skupienia, cierpliwości i dokładności. Wstępne informacje wskazują na to, że TMŁ stworzy około dziesięciu zestawów średniowiecznych ubrań.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze