Klaudiusz wita nas w swoim pokoju. W tym samym, który ponad dwa lata temu wyremontowała Fundacja „Mam marzenie”. Ta sama, która zorganizowała dla ówczesnego 13–latka spotkanie z jego idolem – Peją, polskim raperem. Nasz rozmówca serfuje po Internecie. Nie byłoby w tym nic nadzwyczajnego, gdyby nie to, że dziś wrócił do niego z naprawy laptop.
Wreszcie go mam
– mówi Klaudiusz, który uwielbia grać w gry komputerowe. Jego ulubiona to GTA5. Jak się jednak dowiadujemy po chwili, wirtualny świat to tylko skrawek pasji nastolatka. Tym, co go wciąga od wielu lat, są militaria.
Zaczęło się od mojego starszego brata, który był w wojsku. Przede wszystkim lubię oglądać filmiki na ten temat. Mam też dużo wojskowych ubrań
– wyjaśnia. Jak tylko jest możliwość i pozwoli mu na to zdrowie, jeździ na zloty militarne, najczęściej do Bornego Sulinowa. Jakby się kiedyś udało, chętnie odwiedziłby prawdziwych żołnierzy w jednostce – to jego małe marzenie. 16–latek zapewnia, że tych dobrych momentów nie brakuje mu w życiu. Nie ukrywa jednak, że od czasu do czasu łapie tzw. doła. O chorobie mówi otwarcie, już się do niej przyzwyczaił. Ona była, jest i będzie. I choć bywa trudno, walczy, stara się. Jego receptą na poprawę humoru jest przede wszystkim muzyka. Szczególnie włączana na cały regulator.
Nie, nie wkurza mnie to
– zauważa Czesława Szymańska, mama nastolatka.
Tak z 5 – 10 minut pogra i jest koniec
– dodaje.
Gdy kilka lat temu spełniało się marzenie Klaudiusza, akurat był w szpitalu. To właśnie tam przyjechał do niego Peja. Szpital to zresztą miejsce, w którym młodzieniec często bywa. Nastolatek niemal od urodzenia zmaga się z rdzeniowym zanikiem mięśni. Ponadto cierpi na wieloogniskowe zapalenie kości. Kilka razy miał złamane lewe udo, wielokrotnie przeszedł zapalenie płuc z niewydolnością oddechową i przebył sepsę. Klaudiusz ma także obniżoną odporność, tak więc musi unikać kontaktów z potencjalnymi źródłami choroby. Jak mówi, to nie jest dla niego wielki problem, bo raczej lubi spędzać czas sam, w swoim pokoju. Jest typowym introwertykiem. Poza tym choroba postępuje. Od kilku miesięcy ma problemy z siedzeniem.
Kulejmy ostatnio z tym zdrowiem
– zauważa mama.
Większość czasu Klaudiusz spędza w łóżku, na leżąco
– mówi. Wymaga ciągłej rehabilitacji. Ta od pewnego czasu odbywa się w domu.
Już nie jeździmy do ośrodka. To zbyt uciążliwe dla niego
– wyjaśnia mama. I niestety kosztowne. Rodzina daje sobie radę, ale nie zawsze jest łatwo. Na szczęście może liczyć na pomoc ludzi dobrej woli. Od kilku lat koledzy Klaudiusza ze Szkoły Podstawowej w Okonku organizują zbiórkę plastykowych nakrętek. W tym roku również. Każdy, kto chciałby ich wspomóc, a w tym przede wszystkim naszego bohatera, może to zrobić, dostarczając zakrętki do placówki przy ul. Leśnej. Już wkrótce zacznie się także wypełnianie deklaracji podatkowych, warto zatem pomyśleć, komu przeznaczymy 1 procent. Być może będzie to Klaudiusz? Jeśli tak, poniżej znajdą Państwo niezbędne dane.
Klaudiusz Szymański nr KRS 0000186434.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Brawo! Klaudiusz walcz twoje zycie jest tego warte! Czerb jak najwięcej z niego wartosci ! POZDRAWIAM!
Brawo! Klaudiusz walcz twoje zycie jest tego warte! Czerb jak najwięcej z niego wartosci ! POZDRAWIAM!