Do wakatu na stanowisku strażnika miejskiego doszło we wrześniu 2017 roku, po niechlubnych dla gminy, a przede wszystkim samego strażnika zdarzeniach. Przypomnijmy: 10 sierpnia, kierując w stanie nietrzeźwym samochodem osobowym, mając 2 promile alkoholu w wydychanym powietrzu, został on zatrzymany przez policję. W związku z zaistniałą sytuacją 1 września strażnik złożył wypowiedzenie na ręce burmistrza Krajenki wraz z listem, w którym przeprasza za swoje zachowanie. Od tamtego momentu stanowisko jest wolne. Obecnie trwa postępowanie rekrutacyjne. Swoje kandydatury zgłosiło 10 osób, z czego 7 zakwalifikowało się do kolejnego etapu. Na grudniowej komisji Rady Miejskiej Krajenki radny Arkadiusz Michalski pytał jednak, czy jest w ogóle sens starać się o kolejnego strażnika. Koszt utrzymania straży miejskiej w gminie Krajenka został wpisany do nowego budżetu w kwocie 60 tys. złotych, przy czym prognozowane dochody z mandatów to zaledwie tysiąc złotych.
Czy nie warto byłoby wstąpić do programu miejsko–gminnego strażnika i ograniczyć te koszty?
Reklama
– proponował radny. Radny odnosi się do pomysłu wójta Zakrzewa, który chciałby utworzenia strażnika międzygminnego. Strażnik miałby się zajmować również Tarnówką, Lipką, Złotowem, a nawet Łobżenicą. Dyskusja w tej sprawie trwa.
Jako pierwszy odpowiedzi udzielił Tomasz Ciechanowski, sekretarz gminy, który wyjaśnił, że straż miejską powołuje, a także odwołuje rada miejska. Żaden z radnych nie złożył jednak wniosku za likwidacją jednostki, stąd rozpisanie konkursu. Radny Arkadiusz Król zwrócił natomiast uwagę, że straż miejska nie jest od tego, żeby się samofinansować. Podobnego zdania jest Stefan Kitela, burmistrz Krajenki, który z kolei pytał, czy zasadnym jest utrzymanie policji a na szczeblu lokalnym, niektórych ochotniczych straży pożarnych, które wyjeżdżają do akcji 2 – 3 razy w roku?
Wszystko można poddawać w wątpliwość
– mówił. W przypadku Krajenki okazuje się jednak, jak tłumaczyła wiceburmistrz Aleksandra Sawicka, że pojawia się coraz więcej zgłoszeń dotyczących spraw, którymi dotychczas zajmował się strażnik gminny (m.in. zgłoszenia dotyczące palenia w piecu śmieciami, bezpańskich psów). Owszem, część obowiązków przejęła policja, ale to nie zaspokaja potrzeb mieszkańców.
Gdy był strażnik wszystko było załatwione. Dopiero jak go nie ma, widać, że jest potrzebny
– zauważył Stefan Kitela. Nazwisko nowego strażnika miejskiego, jeśli rekrutacja przebiegnie pomyślnie, powinniśmy poznać na początku 2018 roku. O stanowisko ubiegają się: Radosław Pawłowski, Tomasz Zieliński, Paweł Dragańczuk, Tomasz Radka, Zyndram Nowak, Jan Maciejewski i Adam Nowakowski.
O to, czy strażnik miejski jest w gminie potrzebny zapytaliśmy również sołtysów.
Małgorzata Miłoch, sołtys Śmiardowa Krajeńskiego:
Potrzebny jest. Są zadania, z którymi radzi sobie skuteczniej niż policja. Ważne, żeby była to osoba, która przykłada się do swoich obowiązków, znająca przepisy i pouczająca mieszkańców. Taka, która nie będzie tylko bezmyślnie wystawiać mandatów.
Andrzej Budnik, sołtys Podróżnej:
Powiem krótko. Moim zdaniem strażnik miejski jest niepotrzebny w gminie. Policja wystarczy.
Ewa Serwan, sołtys Pogórza:
Właściwe nie zastanawiałam się nad tym. U nas w sołectwie tak naprawdę największym problemem są drogi. Z usług strażnika miejskiego nigdy nie musiałam korzystać, tak więc jest mi to raczej obojętne. Być może w innych sołectwach rzeczywiście jest on potrzebny.
Leszek Kaczmarek, sołtys Barankowa: Uważam, że jest potrzebny. Jakby nie było w rozwiązywaniu wielu problemów pomagał. Teraz jednak brakuje tego, że nie ma do kogo zgłosić tych spraw.
***
9 stycznia konkurs na stanowisko strażnika miejskiego został rozstrzygnięty. Komisja zdecydowała, że będzie nim Jan Maciejewski. Oceniając kwalifikacje kandydatów komisja kierowała się przede wszystkim: zakresem wiedzy fachowej związanej ze specyfiką stanowiska i predyspozycjami kandydata gwarantującymi rzetelne wykonywanie powierzonych obowiązków - czytamy w Biuletynie Informacji Publicznej. [Artykuł wyżej ukazał się 3 stycznia w nr 1 "AL"].
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Poszukiwani przez wyborców, a wręcz gorąco wypatrywani to wczoraj byli pracownicy KZUP. Nigdzie nie odśnieżone.
Niech strażnik pracuje także popołudniami i niech nie waha się dać mandat 500złotych srającym psami mieszkańcom. Wówczas będzie potrzebny, a tak potrzebny jest urzędnikom a nie mieszkańcom.
Tylu kandydatów i akurat sołtys? Hmmm....
Konkurs na to stanowisko został rozstrzygniety 09.01. BIP Krajenka.
Poszukiwani przez wyborców, a wręcz gorąco wypatrywani to wczoraj byli pracownicy KZUP. Nigdzie nie odśnieżone.
Niech strażnik pracuje także popołudniami i niech nie waha się dać mandat 500złotych srającym psami mieszkańcom. Wówczas będzie potrzebny, a tak potrzebny jest urzędnikom a nie mieszkańcom.
Tylu kandydatów i akurat sołtys? Hmmm....