Reklama

Wciąż jestem rozrywana

12/01/2012 13:14
Ma zaledwie 20. lat, a zrobiła już tak wiele dobrego. Nie ma chyba człowieka, który powiedziałby o niej złe słowo. I choć nieustannie się zmienia, dojrzewa, to niezmiennie niesie ludziom dobro...

Narodziny gwiazdy

Po raz pierwszy świat usłyszał o niej ponad dwie dekady temu, jednak pierwszy człowiek wziął ją na ręce i wyszedł z nią do ludzi 3 stycznia 1993 roku. Wszystko w niej było nowe: kształt, kolor, zapach... Niewątpliwie pachniała nowością. Ale było w niej coś więcej. Coś, co rozpalało serca i umysły. – Jest piękna, kochana i potrzebna – mówi o niej dziś Ida Lach. – Musimy ją chronić, bo jest bardzo cenna – dodaje jej złotowska koleżanka.

120 ochroniarzy

Do Złotowa przyjechała prosto z Warszawy. Tutaj, w asyście 120 osób, wraz z podobnymi sobie rusza na obchód miasta. – Niektórzy najlepsze miejsca w pobliżu sklepów zajmują już o 5 rano – mówi Sylwia Kasprzyk–Cichoń. Nasza bohaterka nie udaje się do sklepu z próżności. Przeciwnie. Jej celem jest niesienie pomocy innym. – Dzięki niej można komuś uratować życie – twierdzi opiekująca się nią Ida Lach. Jej „opiekunowie” muszą spełnić kilka warunków, by powierzono im to zadanie. – Dobieramy młodzież spośród dobrych, uczciwych uczniów. Wówczas jesteśmy w stanie wyodrębnić tę grupę, której możemy ufać – zdradza S. Kasprzyk–Cichoń. Na ulice Złotowa ruszyły więc osoby, pod opiekę których trafiło 40. wspomnianych 20–latek.



Krótkie życie

Zadanie bohaterki obchodzącej swoje urodziny zawsze w drugą niedzielę roku jest proste – zebrać jak najwięcej pieniędzy na pomoc osobom potrzebującym. W tym roku celem zbiórki jest zakup najnowocześniejszych urządzeń dla ratowania życia wcześniaków oraz pomp insulinowych dla ciężarnych kobiet z cukrzycą. Robi to ona z największym oddaniem, mimo iż wie, że po wykonaniu zadania niechybnie czeka ją zniszczenie. – Po powrocie do sztabu jest rozrywana, a pieniądze są z niej wyjmowane i liczone – jej los opisuje koordynatorka akcji, Sylwia Kasprzyk–Cichoń. W tym roku w czasie niedzielnej akcji do orkiestrowych puszek, bo o nich mowa, na ulicach Złotowa i podczas aukcji w Złotowskim Centrum Aktywności Społecznej zebrano blisko 30 tys. złotych.

Łukasz Opłatek
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo zlotowskie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości