Z Ryszardem Goławskim, starostą złotowskim o tym, co było dogadane przed wyborami a co nie i czy możliwa jest koalicja z PIS rozmawia Mariusz Leszczyński
Era miłości pomiędzy Ryszardem Goławskim a Stanisławem Wełniakiem skończyła się? Ja bym powiedział, że umilkła. Burmistrz powiedział, że nie po drodze mu z PSL-em. Zabolało mnie to stwierdzenie, bo dzięki współpracy z PSL-em trochę w Złotowie zostało zrobione. Poza tym zaskoczyło mnie to, że burmistrz nie chciał pójść z naszym komitetem do wyborów powiatowych. Wszystko było dogadane. Co było dogadane? To że Stanisław Wełniak chciałby na przykład zostać przewodniczącym rady powiatu? Tego nigdy nie powiedział i nie żądał. Było dogadane, że pójdzie z nami i tyle.
Pismo - apel do burmistrza Złotowa, by nie sprzedawał Domu Polskiego to dla mnie jednoznaczny sygnał, że Wasze relacje oziębły. Już dawno żaden starosta nie mówił żadnemu wójtowi czy burmistrzowi co ma robić. To był apel różnych środowisk.
Ale to Pan się pod nim podpisał. No tak. Bardziej chodziło mi w tym piśmie o to, że miasto nie musi pozbywać się takiego obiektu tylko ze względów ekonomicznych. Wystarczy powiedzieć, że może on stanowić miejsce dla wielu cennych inicjatyw, między innymi dla kombatantów, z którymi się spotkałem. Poza tym chodzi też o historię związaną z tym miejscem.
[[reklama]]
W swoim apelu napisał Pan, że Dom Polski jest największym symbolem polskości Złotowa. Kiedy złożył Pan ostatni raz kwiaty pod tablicą pamiątkową mówiącą o tym, że w tym budynku znajdowała się siedziba Związku Polaków w Niemczech? Są inne miejsca przeznaczone do składania wiązanek. Jest Plac Paderewskiego, jest Cmentarz Wojenny. Ale faktycznie, to jest ciekawy głos w dyskusji. Warto nad tym pomyśleć, by to miejsce należycie upamiętnić.
Ryszard Goławski zawsze powtarza, że nie musi być starostą, że ma co robić. Jeśli starostą nie zostanie, a będzie mógł być wicestarostą to taką propozycję przyjmie? Ryszard Goławski nigdy nie robi kroku do tyłu.
W 2010 roku opuścił Pan Jaskólskiego na rzecz Tomasza Fidlera. Teraz osoby z komitetu Tomasza Fidlera mówią, że to najlepszy kandydat na starostę. Jak czuje się Ryszard Goławski? Dopóki sam Tomasz Fidler nie powie, że chce zająć moje miejsce, to nie ma tematu.
Przeprowadźmy małą hipotetyczną analizę sytuacji. Jest dzień po wyborach - Duszara i Szczerbiak nie przepadają za Ryszardem Goławskim, Fidler z Wełniakiem mają też swój plan - dla obecnego starosty jedynym realnym scenariuszem na to, by sprawować władzę, jest koalicja z PiS-em. Co zrobi starosta Goławski? Romuald Duszara chyba tak nie myśli. Ale, dla mnie najistotniejsi są ludzie. W PiS wartościowych ludzi nie brakuje, więc niczego nie wykluczam. A jak PSL będzie rządził w województwie z PO, to co? To nic.
Pytam dlatego, że cztery lata temu Goławski z Fidlerem na każdym kroku podkreślali, że Jaskólskiego poświęcono przede wszystkim dlatego, że on był z SLD, a w województwie SLD nie strawią i nie będzie pieniędzy na inwestycje na terenie powiatu. W województwie liczą się tylko dobrze przygotowane projekty i pomysły. Czyli to co mówiliście cztery lata temu to taki blef? Ja sobie nie przypominam, żebym tak mówił. Ale zapomniał Pan o jeszcze jednym komitecie.
O jakim? Do powiatu wystartuje również Platforma Obywatelska. Z tego co wiem wielu zwolenników komitetu Stanisława Wełniaka i Tomasza Fidlera już wycofało swoje poparcie.
Dziękuję, nie wiedziałem. Rozumiem, że musieli wycofać. Nie komentuję.
Pójdzie Pan pożegnać Stanisława Wełniaka, który 17 października będzie oficjalnie chciał się pożegnać jako burmistrz z mieszkańcami Złotowa? Oczywiście, że pójdę. Myślę, że jeszcze wcześniej się spotkamy i wszystko sobie wyjaśnimy. Wiele lat współpracy warte jest tego.
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze