W ostatnich miesiącach rozmowy na temat powstania klas sportowych trwały między nauczycielami a rodzicami uczniów z trzecich klas (program należy realizować od czwartej klasy – nowego etapu podstawowej edukacji) we wszystkich placówkach, ale tylko w Szkole Podstawowej nr 2 powstanie jeden taki oddział. Jedną z przyczyn, dla których rodzice innych uczniów nie wyrazili aprobaty, była konieczność rozbicia klas, do których uczęszczają już dzieci. Znaczenie miał też fakt, że w klasie sportowej znacząco wzrasta ilość godzin wychowania fizycznego, przez co teoretycznie jest jednak mniej czasu na naukę. Z czterech tygodniowo, stanowiących podstawę programową, liczba godzin wychowania fizycznego wzrasta do dziesięciu. Dyrektor Szkoły Podstawowej nr 2 Beata Buczkowska–Linke przyznaje, że w trakcie rozmów z rodzicami przestrzegała przed mniej korzystnymi konsekwencjami takiej inicjatywy, jak choćby wspomniane rozdzielenie klas czy obciążenie wynikające z dodatkowych sześciu godzin wychowania fizycznego. Tym bardziej, że wobec uczniów takich klas nie jest stosowana taryfa ulgowa pod względem nauki. Wszystkich innych przedmiotów będą się uczyć wedle normalnego programu nauczania. Niemniej rodzice około trzydziestu uczniów oraz oczywiście same dzieci wyraziły wolę, aby od roku szkolnego 2018/2019 uczęszczać do klasy sportowej. Stąd jedyny taki oddział w mieście powstanie w Dwójce.
Nauczyciele przeprowadzili test sprawnościowy
Reklama
– dyrektor przyznaje, że miał on wykazać predyspozycje bądź ich brak u dzieci i, jak stwierdza, zdecydowana większość je ma.
Powstanie kilku klas usportowionych w miejskich szkołach to połowiczne rozwiązanie, można powiedzieć: kompromisowe. Powstaną na bazie tzw. innowacji pedagogicznych, programów opracowanych przez nauczycieli. Zajęć wychowania fizycznego będzie więcej, ale nie aż tyle co w klasie sportowej. W SP1 mają powstać po dwie grupy usportowione na poziomie klasy czwartej i siódmej, natomiast w SP3 jedna grupa usportowiona na poziomie klasy czwartej i jedna na poziomie klasy piątej. Ich uczniowie będą mieć o cztery godziny wychowania fizycznego tygodniowo więcej niż w przypadku normalnej klasy. Uznano, że takie rozwiązanie będzie lepsze niż zakładanie typowych klas sportowych. Zresztą w Dwójce również powstanie grupa usportowiona. Wolę przynależności do niej wykazali uczniowie piątych i szóstych klas. W przypadku tej szkoły grupa będzie jednak miała w ciągu tygodnia dodatkowe trzy godziny wychowania fizycznego. Jak wyjaśnia dyrektor Szkoły Podstawowej Nr 2, w przypadku grup usportowionych zajęcia będą się odbywać jako dodatkowe, po zakończeniu lekcji, stąd nie ma potrzeby łączenia klas. Będą się odbywać niejako na zasadzie zajęć prowadzonych w ramach dawnych szkolnych klubów sportowych.
Chociaż to zajęcia dodatkowe, są obowiązkowe – dyrektor Dwójki odnosi się do złożonych przez uczniów deklaracji.
W każdej ze szkół innowacja pedagogiczna, jaką są grupy usportowione, może być realizowana w nieco odmiennej formule, zgodnie z danym projektem. Kluczową kwestią jest nie tylko ilość godzin, ale też wybór dyscypliny. W Dwójce będzie to piłka nożna, projekt nazwano „Być jak Robert Lewandowski”.
Czy jedyna, póki co, w Złotowie klasa sportowa będzie również od początku profilowana?
Przez pierwsze dwa lata będzie to kilka dyscyplin. Gdy okaże się, że w którejś większość dzieci czuje się najlepiej, takie dwie zostaną wyłonione
Reklama
– Beata Buczkowska–Linke przyznaje, że na etapie edukacji w klasie szóstej, siódmej i ósmej zajęcia będą już ukierunkowane. Najbardziej oczywistymi wyborami wydają się piłka nożna i siatkówka, choć dyrektor SP2 przyznaje, że spora część dzieci wykazuje również zainteresowanie piłką ręczną.
Wprowadzenie klasy sportowej w Dwójce i kilku grup usportowionych we wszystkich szkołach ma kosztować miasto w zbliżającym się roku szkolnym dodatkowe ponad 146 tys. zł. W przypadku pieniędzy na klasę sportową około 30 tys. zł więcej miasto dostanie w ramach subwencji oświatowej z budżetu państwa, więc realnie pula, jaką samorząd rzeczywiście wyda na realizację projektu z własnych pieniędzy, to około 110 tys. zł. Burmistrz zaznacza, że forma, w jakiej klasa sportowa i usportowione zaczną funkcjonować od września, jest póki co nowością, której miasto i szkoły będą się przyglądać.
Po pół roku na pewno wyjaśni się wiele wątpliwości. Będzie wiadomo, w jakim kierunku to rozwijać
– ocenia.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
A w ogóle po co religia? Uczyć się ,,greckich mitów"? ,, Że Dedal latał na skrzydłach z piór i wosku z Ikarem"?
Chyba jak Lewandowski w Rosji na mist.........
Jakby za moich czasów były klasy sportowe to byłbym teraz jak Lewandowski a tak tylko te truskawki w Holandii.
Więcej sportu i religii aby na pielgrzymki lekko pomykali.
Mniej religii, więcej sportu...i nie trzeba super projektowanie wymyślać...
1 godzina sportu, 2 godziny religii... można i tak
Wreszcie poszli po rozum do głowy ! Brawo Wy
A w ogóle po co religia? Uczyć się ,,greckich mitów"? ,, Że Dedal latał na skrzydłach z piór i wosku z Ikarem"?
Chyba jak Lewandowski w Rosji na mist.........
Jakby za moich czasów były klasy sportowe to byłbym teraz jak Lewandowski a tak tylko te truskawki w Holandii.