Reklama

Wielka zmiana, niewielkie oszczędności

19/07/2016 16:05
Od 1 września we wszystkich placówkach, których organem prowadzącym jest gmina Złotów, pierwszaki będą się uczyć razem z drugoklasistami. Łączenie pozostanie bez wpływu na matematykę i język polski – w przypadku tych przedmiotów lekcje będą prowadzone oddzielnie

Znane od dawna prognozy dotyczące liczebności oddziałów przedszkolnych i klas pierwszych w roku szkolnym 2016/2017, a także rozmowy od dłuższego czasu toczące się w gronie samorządowców nie pozostawiały wątpliwości, że zmiany nadejdą. Otwartymi pozostawały jedynie kwestie zakresu łączenia, a także wskazania roczników, które będą się kształcić w zmodyfikowanym systemie. Opcje były dwie: połączenie „zerówek” z klasą pierwszą bądź też klas pierwszych z drugimi. Nie trzeba mówić, że żadna z tych opcji nie spotkała się ani z entuzjazmem nauczycieli, ani też z aprobatą rodziców. Ci drudzy podczas spotkań, które odbyły się w poszczególnych szkołach, bojąc się, że wspólna edukacja w przyszłości będzie skutkować dla ich pociech pewnymi ograniczeniami, oponowali zdecydowanie. Pedagodzy z kolei wskazywali na trudność realizowania podstawy programowej w nowym modelu.

Wójt gminy Złotów Piotr Lach niezadowolenia, o którym mowa, doświadczył na własnej w skórze – uczestniczył w zebraniu w Świętej. Jego atmosferę, cytując niektóre z wypowiedzi, przekazał radnym podczas wspólnego posiedzenia komisji, które odbyło się w ubiegłym tygodniu, na dzień przed sesją Rady Gminy Złotów. Poinformował ich również o swojej decyzji. Piotr Lach uznał, że żadna szkoła nie powinna być traktowana w sposób wyjątkowy, dlatego łączenie klas (zapadła decyzja, by pierwszaki uczyły się z drugoklasistami) miało miejsce w każdej szkole. Wójt zaznaczył jednak, że lekcje matematyki oraz języka polskiego realizowane będą oddzielnie, łącznie zaś – muzyka, plastyka, wychowanie fizyczne oraz zajęcia techniczne (w zakresie ewentualnego łączenia wymienionych zajęć każdy z dyrektorów może podjąć odrębną decyzję).

Reklama

O rozdzielenie nauki języka obcego zaapelował dyrektor Zespołu Szkół w Świętej Mariusz Filipkowski. Włodarz gminy Złotów nie widział przeszkód – arkusz organizacyjny dotyczący tej placówki został zmieniony. W przypadku pozostałych szkół, jak uznano, z uwagi na mniejszą liczebność klas nieuzasadnione jest wdrożenie takiego modelu.

Kokosów nie będzie

W czasie przeznaczonym na dyskusję wielu pytań nie było, radny Jacek Januszewski chciał jednak wiedzieć, jak duże pieniądze gmina zaoszczędzi na łączeniu klas.

Rezygnacja ze wspólnego nauczania matematyki oraz języka polskiego spowodowała, że wątek ekonomiczny stał się marginalny

Reklama

– nie ukrywał Piotr Lach, wskazał przy tym jednak, że uwypuklił się inny, to jest organizacyjny. Jak zaznaczył, prowadzenie wspólnych zajęć np. z W-F-u będzie mieć pozytywny skutek, ponieważ w małych klasach, np. pięcioosobowych, trudno jest organizować chociażby gry zespołowe. Uczestniczący w komisji dyrektorowie przyznali wójtowi rację.

Potem padły konkretne liczby. Szacunkowe, ponieważ – jak zaznaczył Piotr Lach – miarodajnych wielkości dziś nikt nie jest w stanie wskazać. I tak: w odniesieniu do szkoły w Świętej – w przypadku przeforsowanego modelu łączenia oszczędności wyniosą niespełna 18 tysięcy w skali roku (gdyby połączyć wszystkie zajęcia w kasie gminy zostałoby niemal 33 tysiące złotych).

Reklama

To niewielkie pieniądze, ale gdy przemnożymy je przez pięć, to wychodzi nam całkiem konkretna kwota

– zauważył Piotr Lach. Radni jej wielkości nie negowali, 25 maja wójt podpisał zatem arkusze organizacyjne.

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo zlotowskie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości