Uroczysta gala podsumowująca tegoroczną edycję rankingu odbyła się w Sali Kolumnowej Sejmu RP w poniedziałek 6 listopada. Burmistrz Adam Pulit osobiście odebrał wyróżnienie dla Złotowa, który znalazł się w pierwszej dziesiątce gmin miejskich. Od kilkunastu lat nasze miasto systematycznie pięło się w tym zestawieniu. W 2003 roku zajęło miejsce w ósmej dziesiątce, a przed rokiem uplasowało się na dziewiątej pozycji. W tym roku Złotów znalazł się tuż za podium.
Ranking powstaje pod kierunkiem profesora Eugeniusza Sobczaka z Wydziału Administracji i Nauk Społecznych Politechniki Warszawskiej. Jego podstawą jest kilkanaście wskaźników dotyczących obszarów rozwoju gospodarczego, społecznego oraz dziedziny ochrony środowiska. Ranking wskazuje liderów w podziale na gminy wiejskie, miejsko–wiejskie, miejskie oraz miasta na prawach powiatu. Spośród pozostałych samorządów naszego powiatu poszczególne gminy zajęły następujące miejsca: 212. Krajenka, 298. Okonek, 301. Jastrowie (wśród gmin miejsko–wiejskich); 299. Zakrzewo, 619. Złotów, 641. Tarnówka, 841. Lipka (w kategorii gmin wiejskich). W swojej kategorii Złotów zostawił za plecami m.in. takie miasta jak Łeba, Żywiec, Mielec, Hel, Darłowo, Wisła, Ustka, Bełchatów, Zakopane czy bliższe nam: Piłę (41), Człuchów (43), Szczecinek (96) i Wałcz (127). W pozostałych kategoriach rankingu po trzy pierwsze miejsca zajęły: m. st. Warszawa, Poznań, Katowice (miasta na prawach powiatu); Polkowice, Ożarów Mazowiecki, Stryków (gminy miejsko–wiejskie); Kleszczów, Kobierzyce, Tarnowo Podgórne (gminy wiejskie).[[pay]]
W tym miejscu należy wyjaśnić istotną kwestię. Otóż informacje o rankingu zamieszczono m.in. na stronie internetowej Fundacji Polskiego Godła Promocyjnego, odpowiedzialnej za organizację konkursu „Teraz Polska”. Jak przekonaliśmy się w ostatnich dniach, sporo osób odebrało sukces miasta jako triumf w konkursie „Teraz Polska”. Stąd też pojawiły się informacje, jakoby udział w nim wiązał się z opłaceniem przez samorząd możliwości wzięcia udziału w tej rywalizacji, co w ocenie tych osób miało umniejszać rangę osiągnięcia – udział w konkursie FPGP wiąże się bowiem z uiszczeniem opłaty rejestracyjnej w kwocie 500 zł, a dalej kolejnej opłaty weryfikacyjnej, która w przypadku miasta wielkości Złotowa wyniosłaby 5 tys. zł.
Konkurs „Teraz Polska” to jest zupełnie inny projekt, proszę tego nie mylić z Rankingiem Zrównoważonego Rozwoju Jednostek Samorządu Terytorialnego. Byliśmy współorganizatorem konferencji „Zrównoważony rozwój społeczno–gospodarczy jednostek samorządu terytorialnego”, podczas której ogłaszano wyniki tego rankingu i tylko dlatego na naszej stronie jest informacja dotycząca jego wyników
Reklama
– takie wyjaśnienie usłyszeliśmy w ubiegłym tygodniu od przedstawiciela FPGP.
Aby jak najwięcej dowiedzieć się o Rankingu Zrównoważonego Rozwoju Jednostek Samorządu Terytorialnego zadzwoniliśmy do jednego z jego twórców. Poniżej zapis rozmowy z prof. nadzw. dr. hab. inż. Eugeniuszem Sobczakiem z Wydziału Administracji i Nauk Społecznych Politechniki Warszawskiej.
Robimy to we dwóch, wspólnie z panem Michałem Staniszewskim. Trzeci jest komputer, dobry komputer.
Wykorzystujemy narzędzia, w tym dwa podstawowe: opracowaną formułę matematyczną, a także serwery Głównego Urzędu Statystycznego. Formułę stworzyliśmy kilkanaście lat temu, a dzięki dostępowi do bazy danych GUS mamy statystyki dotyczące wszystkich gmin w Polsce. Ranking opracowujemy w ciągu 4–5 tygodni.
Reklama
Nie ma w Polsce innych rankingów, które uwzględniałyby wszystkie gminy. Różne zespoły tworzą rankingi, m.in. „Rzeczpospolita”, ale są one fragmentaryczne, powstają w dużej mierze na danych ankietowych. My uwzględniamy wyłącznie twarde wskaźniki, które nie podlegają dyskusji. Nasza metodologia jest w gruncie rzeczy bardzo prosta, opiera się na bardzo mierzalnych, podstawowych wskaźnikach określających to, co społeczeństwu jest najbardziej potrzebne.
Przede wszystkim Złotów wyróżnia się ogromną liczbą pracujących na tym terenie (około 602 osoby pracujące na 1000 mieszkańców). Oznacza to, że złotowianie mogą wybierać w miejscach pracy. Wśród kilkunastu wskaźników, które uwzględniamy w rankingu, w przypadku Złotowa ten najbardziej decyduje o tym, że miasto zajęło tak wysokie miejsce w swojej kategorii. Taka statystyka pokazuje, że mieszkańcy mają w tym względzie dobre warunki.
ReklamaMacie też państwo dość wysoki wskaźnik dotyczący przedsiębiorczości, liczby podmiotów przypadających na tysiąc mieszkańców. To następny kluczowy wskaźnik, który pokazuje, że samorząd tworzy dobre warunki dla przedsiębiorczości i przedsiębiorcze osoby mieszkające w Złotowie mogą i mam nadzieję będą mogły w przyszłości uruchamiać działalność, a tym samym zarabiać.
Należy w tym miejscu dodać, że GUS nie prowadzi danych dotyczących miejsc pracy w mikroprzedsiębiorstwach (poniżej 10 osób zatrudnionych), natomiast w przedsiębiorstwach, które mamy w naszym kraju, aż około 90% to właśnie mikroprzedsiębiorstwa. Dla porównania Warszawa ma 232 przedsiębiorstwa na 1000 mieszkańców. Złotów 103 na tysiąc mieszkańców, a z tego prawie setka to małe podmioty. Wynika z tego, że macie państwo masę drobniejszych firm, najprawdopodobniej usługowych, ale też produkcyjnych.
Reklama
Jedno i drugie ma duże znaczenie, ponieważ miejsca pracy nie przychodzą bez udziału–aktywności samorządu. Najczęściej jest tak, że samorząd musi wykazać się aktywnością w tworzeniu warunków, które podobają się inwestorom, którzy z kolei tworzą miejsca pracy. Nie można powiedzieć, że to zasługa tylko jednej ze stron, nie można powiedzieć, że samorząd nic w tym zakresie przez lata nie robił. Bo rzeczywiście jest wiele samorządów, które niewiele robią w tej materii i tych miejsc pracy tam nie ma. Chyba że jest to gmina pod Warszawą czy Poznaniem, gdzie możliwości są zupełnie inne. Sukces państwa miasta jest tym większy, że Złotów nie jest położony przy metropolii, to zdecydowanie peryferie województwa. Jak na miasto położone poza obszarem oddziaływania głównych centrów, w Złotowie jest naprawdę wysoki wskaźnik przedsiębiorczości (103 podmioty gospodarcze na 1000 mieszkańców w 2016 roku). Jeśli w Złotowie są inkubator przedsiębiorczości bądź centrum obsługi przedsiębiorców, to one także mają kluczowe znaczenie, mogą pomagać ludziom w zakładaniu pierwszych działalności, tzw. startupów.
W przypadku Złotowa najistotniejszymi elementami są liczba miejsc pracy i liczba przedsiębiorstw na 1000 mieszkańców, a te dane nie są żadnym algorytmem. To najprostsze kryterium mierzące relacje między podażą na rynku pracy a popytem. Jeżeli w Złotowie są 602 osoby pracujące na tysiąc mieszkańców, tzn. że te miejsca pracy zabezpieczają lokalne potrzeby. To jest jedna z najwyższych średnich w Polsce, co prawdopodobnie zaspokaja potrzeby nie tylko w samym mieście, ale również na terenach gmin otaczających Złotów. Dla porównania podam, że liczba około 350 miejsc pracy na tysiąc mieszkańców wystarczy do tego, żebyśmy mogli mówić, iż w danym miejscu społeczność ma miejsca pracy. Oczywiście nigdy nie jest tak, że wszyscy są zadowoleni. Są tacy, dla których te miejsca pracy nie będą wystarczające, będą szukać pracy gdzie indziej, czy to ze względu na jej charakter, czy też z uwagi na zarobki.
Reklama
Złotów ma dość wysoki wskaźnik samodzielności finansowej (48% w 2016 roku) – udziału dochodów własnych, dzięki czemu miasto może planować inwestycje w długiej perspektywie. Jeśli samorząd ma tylko 30–40% takich dochodów, to planowanie inwestycji jest trudniejsze.
W przypadku Złotowa mocne są także wskaźniki dotyczące wydatków majątkowych, inwestycyjnych oraz na transport i łączność, a więc wydatki na projekty inwestycyjne (około 846 zł na mieszkańca), tak je nazywaliśmy w tej prezentacji. Wydatki inwestycyjne, które tworzą warunki kształtujące konkurencyjność inwestycyjną. Inwestorzy nie przychodzą tam, gdzie nie ma infrastruktury technicznej, ale też społecznej. Szukają atrakcyjnych miejsc.
Reklama
Pozyskiwanie strategicznego inwestora jest trudne w każdych warunkach, ale w Złotowie może to być trudne ze względu na dużą liczbę pracujących – 600 miejsc pracy na tysiąc mieszkańców sprawia, że duzi inwestorzy będą wybierać miasta–obszary z wysokim bezrobociem i tradycjami zgodnymi z profilem planowanej produkcji. Biorą też pod uwagę przygotowanie zawodowe mieszkańców – między innymi dlatego fabrykę opla ulokowano w Gliwicach. Tam było wysokie bezrobocie i relatywnie duża liczba osób z technicznych wykształceniem. W świetle takich faktów wydaje się, że trudno będzie, aby Złotów pozyskał naprawdę strategicznego inwestora, który stworzy odczuwalną liczbę nowych miejsc pracy. Mówiąc wprost: nie macie państwo u siebie wystarczających rezerw potencjalnych pracowników.
Oczywiście, ponieważ jakość pracy oraz zarobków decyduje o udziale dochodów własnych, które biorą się z wynagrodzeń, czyli z podatków – im więcej zarabiamy, tym więcej ich płacimy. Ponad 39% podatków, które płacimy jest transferowanych do gminy, w której mieszkamy.
Reklama
Jest to możliwe, ale nie będzie to łatwe. Pierwsza trójka w kategorii gmin miejskich to Karpacz, Krynica Morska i Sucha Beskidzka. Trudno będzie wam rywalizować z miastami położonymi czy pod dużymi centrami, czy też takimi, które mają ogromny potencjał naturalny, np. turystyczny. Do tego Sucha Beskidzka również ma dużą liczbę osób pracujących. Z kolei Karpacz ma aż ponad 800 podmiotów gospodarczych na tysiąc mieszkańców, co oczywiście również wynika z walorów turystycznych.
Dla porównania Kleszczów wśród gmin wiejskich ma niebywały potencjał naturalny, mają przecież kopalnię. Mają tam 95% udziału dochodów własnych oraz 2,5 tys. osób pracujących na tysiąc mieszkańców – już dzięki tej liczbie pracujących uzyskują punktację sprawiającą, że trudno przeskoczyć gminy z takimi możliwościami.
ReklamaCo nie zmienia faktu, że jesteście dobrzy, bardzo dobrzy, skoro nie mając takich walorów jesteście w zestawieniu gmin miejskich tak wysoko. I wracając do jednego z wcześniejszych pytań – absolutnie nie można twierdzić, że ten sukces nie jest skutkiem dobrego rządzenia rozwojem miasta.
Trzeba podkreślić, że realizacja takiego celu strategicznego jak kształtowanie konkurencyjności inwestycyjnej jest długotrwałe (20 lat lub więcej). W efekcie systematycznej realizacji działań–projektów w długiej perspektywie może prowadzić do dużego wzrostu liczby osób pracujących w czternastoleciu (2003–2016), w którym powstaje nasz ranking – o 270 osób na 1000 mieszkańców. Jest to zatem zasługa wielu kadencji samorządu, w tym kadencji trwającej obecnie, której trzeba przypisać duży wzrost liczby osób pracujących w 2016 roku (60 osób na 1000 mieszkańców), w porównaniu do roku poprzedniego. Mniej dynamicznie rośnie wskaźnik przedsiębiorczości, ale wzrost o 19 podmiotów gospodarczych na 1000 mieszkańców trzeba traktować jako znaczący sukces.
ReklamaChciałbym też zwrócić uwagę na szanse rozwojowe Złotowa. Po pierwsze dalszy rozwój poprzez tworzenie miejsc pracy może być trudny, ale nie niemożliwy. Należy kontynuować pozyskiwanie inwestorów, jakkolwiek będzie to wymagać dobrze przygotowanych projektów. Działaniom tym powinien towarzyszyć wzrost wydatków na projekty inwestycyjne, które kształtowałyby konkurencyjność inwestycyjną i jednocześnie poprawiały warunki życia mieszkańców (w tym nowych). Drugim celem strategicznym powinien być rozwój przedsiębiorczości, który może towarzyszyć tworzonym miejscom pracy, jak też innym wewnętrznym czynnikom, może turystyce. Do rozwoju przedsiębiorczości trzeba by zadbać o tzw. otoczenie biznesu, które powinno wspierać rozwój przedsiębiorstw już istniejących, jak też podmiotów nowo tworzonych. Życzę mieszkańcom Złotowa, jak i samorządom, aktualnym i przyszłym, sukcesów w partycypacyjnym rozwoju swojej małej ojczyzny – z wykorzystaniem obywatelskich inicjatyw i pomysłów.
[[/pay]]
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Złotów prawie jak Kraków, tam jest smok a u nas wygląda jakby był, ale smog:), ale oczywiście taki w wersji eko:)
Super! Gratulacje dla Pana Wełniaka za lata dobrej pracy.
Samo życie. Zbieracze pieniędzy. Kocham takich.
Słyszałem, że radni miejscy z braku sesji w listopadzie natłukli posiedzeń komisji, by podreperować swoje budżety na Mikołajki.
Złotów prawie jak Kraków, tam jest smok a u nas wygląda jakby był, ale smog:), ale oczywiście taki w wersji eko:)
Super! Gratulacje dla Pana Wełniaka za lata dobrej pracy.
Samo życie. Zbieracze pieniędzy. Kocham takich.