- Pierwszy raz spotykam się z tak wielką nieufnością w stosunku do komisji rewizyjnej, co mnie szokuje - otwarcie przyznał Michał Kruszyński
Do porządku obrad czwartkowej sesji Rady Miasta Jastrowie w ostatniej chwili włączony został punkt dotyczący rozpatrzenia skargi Zbigniewa Koczenasza na działalność dyrektora Zespołu Szkół Samorządowych w Sypniewie, Alicji Januszkiewicz. Wbrew przypuszczeniom nie sam moment głosowania w sprawie jej zasadności okazał się być najbardziej zajmującym, a dyskusja, która przetoczyła się między radnymi tuż przed. Prosząc o przesunięcie przedmiotowego punktu na następną sesję zapoczątkował ją burmistrz Piotr Wojtiuk, który uznał, że tym sposobem A. Januszkiewicz otrzymałaby możliwość odniesienia się ustaleń komisji. – Niedobrze by było, gdyby pani dyrektor zaskarżyła tę uchwałę do wojewody, a taka możliwość istnieje – przestrzegł P. Wojtiuk. – Ja częściowo nie zgodzę się z panem burmistrzem. Długo trwało rozpatrywanie skargi, ponieważ co jakiś czas do protokołu z każdego posiedzenia komisji rewizyjnej wpływały uwagi pana Koczenasza. Pan Koczenasz był bardzo zainteresowany pracą komisji. Pani dyrektor nie była zainteresowana – powiedział Stanisław Gawluk, przewodniczący komisji rewizyjnej, tłumacząc, że nawet będąc w urzędzie miasta w czasie, kiedy Z. Koczenasz zapoznawał się z protokołami, nie zechciała podejść i o nie zapytać. – Szanowni państwo, możemy dyskutować różne wersje. Rada może odrzucić uchwałę komisji rewizyjnej. My tylko przedstawiamy wyniki kontroli – powiedział, zapowiadając ich omówienie, co jego zdaniem konieczne było, by radni mogli podjąć decyzję o tym, czy rozpatrywać skargę w trakcie bieżącej sesji, czy nie, mając pełen obraz w tym temacie. – Panie Stanisławie, na razie jest wniosek pana burmistrza o wycofanie tej uchwały – zareagował przewodniczący rady Jan Przybylski. – Chwileczkę, dlaczego Pan burmistrz ma prawo naszą uchwałę wycofać? – zapytał S. Gawluk. – Dlatego, że wpłynęła dopiero dzisiaj – odpowiedział P. Wojtiuk. – Rada zadecyduje, panie burmistrzu – ripostował szef komisji rewizyjnej, dodając, że przecież radni przyjęli ten punkt do porządku obrad. – Ja mam taką propozycję: przedstawię parę punktów, a rada zadecyduje, czy przełożyć, czy nie – dodał, rozpoczynając streszczenie. Przerwał mu J. Przybylski. – Panie Stanisławie, w tej chwili nie mówimy o uchwale, tylko w tej chwili burmistrz zwrócił się do rady miejskiej z prośbą o wycofanie tej uchwały. Ja chciałbym spytać pozostałych członków komisji rewizyjnej, czy też są za tym, by ten punkt odłożyć – J. Przybylski raz jeszcze wrócił do swoich wyjaśnień. Radna Agnieszka Kazberuk oraz radny Jan Stapiński opowiedzieli się za stanowiskiem P. Wojtiuka, Anna Ośka, która co prawda nie jest członkiem komisji rewizyjnej, ale w jej obradach uczestniczyła, przychyliła się natomiast do stanowiska S. Gawluka. – Ja myślę, że nie na miejscu byłoby, jeżeli chcielibyśmy wysłuchać tylko jednej strony. Jeśli już, zaprosiłbym jeszcze stronę skarżącą, by również mogła wyrazić swoje zdanie. Nie możemy podjąć takiej decyzji. Słowa pani dyrektor przeciwko jakim słowom? Myślę, że takie działanie kompromitowałoby radę – ocenił Michał Ludwisiak. J. Przybylski przypomniał, że chodzi nie o umożliwienie wypowiedzi, a o zgłoszenie uwag po zapoznaniu się z protokołem. – Od kiedy jestem radnym pierwszy raz spotykam się z tym, by stanowisko komisji rewizyjnej było przekładane z jakichś tam powodów […]. Pierwszy raz spotykam się z tak wielką nieufnością w stosunku do komisji rewizyjnej, co mnie szokuje. Ten temat komisja rewizyjna „mieli” już ładnych parę miesięcy i teraz chcecie od początku wysłuchiwać wszystkich stron? Przecież tu się zacznie od nowa ten bój – zwrócił uwagę radny Michał Kruszyński, dodając, że jest za rozpatrzeniem skargi w trakcie trwającego posiedzenia. – Podjęliśmy jeszcze taką decyzję, że pojedziemy do Sypniewa, porozmawiamy z panią dyrektor i z panem Koczenaszem […]. Było spotkanie. Chcieliśmy polubownie załatwić pewne rzeczy – powiedział S. Gawlik, dodając również, że dziwi się, że pomimo iż A. Januszkiewicz już wcześniej wiedziała, że komisja rewizyjna kończy pracę, dopiero dziś zgłosiła, że chciałaby się do jej ustaleń odnieść. [[reklama]] [[nowa_strona]] Ostatecznie, po wciąż trwającej wymianie poglądów i zwróceniu uwagi na fakt, że burmistrz nie ma prawa postawić wniosku, złożył go J. Przybylski. - Chcę poprzeć wniosek burmistrza i sam osobiście go zgłaszam, chociaż wiem, że przegram – powiedział, mając na myśli głosowanie. Jego słowa okazały się prorocze – większością głosów radni zadecydowali o rozpatrzeniu skargi. Przypomnijmy
14 listopada 2012 roku do Wielkopolskiego Kuratora Oświaty wpłynęła skarga na A. Januszkiewicz, której autorem był Z. Koczenasz. Nauczyciel zarzucił w niej dyrektor sypniewskiego zespołu szkół dyskryminujące jego osobę działania związane z doskonaleniem zawodowym, a także korzystaniem z dofinansowania w tym zakresie. [[reklama]] Jak dowiadujemy się z uzasadnienia dołączonego do uchwały, w ramach postępowania wyjaśniającego komisja rewizyjna odbyła pięć posiedzeń, w trakcie których zapoznała się z wyjaśnieniami złożonymi przez strony. W temacie odmowy skierowania Z. Koczenasza na studia podyplomowe z techniki komisja uznała skargę za bezzasadną. „Dyrektor ZSS miała prawo do decydowania, którego nauczyciela skierować na studia” – uznali jej członkowie. „Nauczyciel, który został skierowany na studia już uczył techniki w szkole podstawowej, nie posiadał tylko uprawnień do nauki tego przedmiotu w gimnazjum. Stąd decyzja dyrektor ZSS o skierowaniu go na uzupełnienie wykształcenia. W tej części skargę rozpatrywało też Kuratorium Oświaty, ponieważ dyrektor ZSS nie dopełniła formalności i nie zapytała kuratora o zgodę na zatrudnienie nauczyciela zajęć technicznych w gimnazjum”. Mimo uznania bezzasadności, komisja rewizyjna zgłosiła zastrzeżenia co do prowadzonej w tym temacie dokumentacji. „Wątpliwości komisji budziła korespondencja, która nie posiadała numeracji zgodnie z instrukcją kancelaryjną. Kolejne wątpliwości związane były ze zbyt późną zmianą wprowadzającą technikę w Wieloletnim Planie Doskonalenia Zawodowego […]. Ponadto członkowie komisji uznali, że nieprawidłowo prowadzona jest polityka kadrowa w Wieloletnim Planie Doskonalenia Zawodowego Nauczycieli […] Z dokumentów posiadanych przez komisję wynika także, że w tym przypadku nie był przestrzegany regulamin przyznawania środków na dofinansowanie dokształcania i doskonalenia zawodowego nauczycieli ZSS w Sypniewie […]. Podsumowując, komisja uznała, że dyrektor ZSS miała prawo do decyzji, ale nie dopełniła wszelkich formalności”.
9 głosami „za” radni opowiedzieli się za przyjęciem uchwały, 4 osoby wstrzymały się od głosu.
Patrycja Koplin
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze