Czy w pobliżu jastrowskiego cmentarza grasuje wilk? Leśnicy uważają, że jest to raczej niemożliwe, chociaż nie można tego wykluczyć
Jak zwykle wcześnie rano właścicielka kwiaciarni obok jastrowskiego cmentarza wyszła z psem na spacer. - Pies oddalił się ode mnie o kilkanaście metrów i załatwiał się. Nagle z krzaków wychylił się ogromny łeb i zwierzę przypominające wilka patrzyło na mnie takim dziwnym wzrokiem. To nie mógł być pies, bo ja dużo psów już w życiu widziałam. To było wilcze spojrzenie – mówi podenerwowana jeszcze kilka dni po wydarzeniu.
Dwa dni potem kobieta znowu wyszła na spacer tradycyjną trasą wokół starego poniemieckiego cmentarza i zobaczyła na ścieżce zagryzioną sarnę. Skojarzyła z faktem sprzed kilku dni, wzięła swojego psa na rękę i uciekła do domu. Od tego czasu przestała tamtędy chodzić. O fakcie zawiadomiła Straż Miejską.
Krzysztof Kanecki, nadleśniczy Nadleśnictwa Jastrowie mówi, że raczej nie jest to możliwe, aby wilk zapędzał się aż tak blisko ludzkich siedzib. Dzieje się tak tylko w sytuacjach wyjątkowych, kiedy jest głodny, a dzisiaj w lasach pożywienia jest raczej w bród. Z pewnością mógł być to pies, wilczur. - Zwykłym ludziom naprawdę jest trudno odróżnić psa od wilka – tłumaczy. Chociaż przyznaje, że w okolicznych lasach są wilki, watahy były widziane w okolicach Nadarzyc, Trzebieszek, Bud. Dwa lata temu kilka osób widziało prawdopodobnie wilka koło Pniewa i Ciosańca. W 2007 roku w sidłach koło Sypniewa znaleziono wilka, potwierdziły to specjalistyczne badania czaszki. Była to dosyć głośna sprawa, o której „Aktualności Lokalne” pisały w nr. 4/2007.
Wilk żyje raczej w stadzie, ale zdarza się, że osobnik chory, słabszy jest z niego „wyrzucany”. Być może jest tak również w tym wypadku, chociaż leśnicy raczej są wobec takiego faktu sceptyczni. Najważniejsze, żeby nie wywoływać psychozy zagrożenia ze strony wilków. Zwierzę to raczej boi się ludzi i ucieka przed nimi. Co nie oznacza, żeby nie być ostrożnym i wyczulonym na tego typu sprawy. Jak wiemy nawet pies jest w stanie zaatakować człowieka.
Ryszard Mikietyński
Foto: www.sxc.hu
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze