Reklama

Wilki zjadły strusia?

04/01/2020 07:30

Wiele wskazuje na to, że wilki zaatakowały po raz kolejny na terenie gminy Złotów. Tym razem obgryzionego do kości, ponad stukilogramowego strusia, znaleziono w Rudnej.

Przypomnijmy, że wcześniejszy atak, o którym w okolicy zrobiło się głośno, zanotowano w nocy z 29 na 30 listopada w Starym Dzierzążnie, w gospodarstwie państwa Anny i Michała. Tam ofiarą padły trzy z czterech kóz. Sprawę przedstawialiśmy w nr 49 „Aktualności”.

– W miniony piątek byli u nas przedstawiciele Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska w Poznaniu. Stwierdzili, że pozostawione ślady i sposób ataku wyglądają na typowe dla wilka. Wskazano nam, by dokładnie zamykać zwierzęta, poinstruowano także w sprawie odszkodowania. Czekamy na dalsze decyzje – mówi pani Anna.

Reklama

Atak w Rudnej nastąpił najprawdopodobniej w środę 11 grudnia 2019 roku.

Ofiarą padł jeden z najmniejszych dorosłych strusi ważący ponad 100 kg


– Hodowlą strusi zajmujemy się od prawie pięciu lat – mówi Małgorzata Ruszkowska, właścicielka gospodarstwa położonego za wsią, przy ścianie lasu. Jej rodzina hodowlę przejęła po poprzednim właścicielu i, po wymianie rodzin, prowadzi ją nadal.

– Obecnie mamy pięć rodzin strusich, tj. szesnaście dużych sztuk i osiem małych – wyjaśnia pani Małgorzata. Rozszarpane zwierzę znalazła po południu.

Reklama

– Tego samego dnia rano, jadąc samochodem do Złotowa, widziałam przed skrzyżowaniem drogi wojewódzkiej nr 189 dwa wilki. Powiedziałam jeszcze mojej mamie, że dobrze wyglądają, że są odżywione. Możliwe, że to one zjadły tego strusia. Mieszkamy w takim miejscu, że dzika zwierzyna to codzienność. Na kamerach nie raz widzieliśmy, że nocą zaglądają tu daniele czy lisy, jednak takie coś zdarzyło się po raz pierwszy. Gospodarstwo od lasu dzielą trzy rodzaje ogrodzenia. Ofiarą padł najmniejszy i najsłabszy z dorosłych strusi. Mógł mieć około 100–110 kilogramów. Został obgryziony do kości – mówi M. Ruszkowska. Dodaje, że zdarzyło się np., że młodego strusia porwał jastrząb, jednak dorosłe osobniki osiągają wagę około 150 kilogramów i mierzą około dwa i pół metra.

– Pies nie dałby rady strusiowi. To bardzo silne i odważne zwierzęta. Ich kopniak albo uderzenie dziobem potrafi bardzo dotkliwie zranić, a nawet zabić człowieka – mówi pani Małgorzata. O sprawie postanowiła powiadomić odpowiednie służby.

Reklama

Wybieg strusi oddzielają aż trzy ogrodzenia. Właściciele wskazują, że tych zwierząt nie da się hodować pod dachem, w zamknięciu


– Było już późno. Chciałam to zgłosić na policję. Dyspozytor z numeru 112, gdzie dzwoniłam, stwierdził, że to my jesteśmy intruzami w lesie. To mnie dość mocno poirytowało. Następnego dnia zadzwoniłam też do nadleśnictwa i Ośrodka Hodowli Zwierzyny w Kujanie, bo to ich teren łowiecki – mówi pani Małgorzata. Na miejscu mieli pojawić się przedstawiciele Lasów Państwowych i OHZ. Pierwsi zrobili oględziny miejsca, drudzy zajęli się odstraszaniem. Wskazywano bowiem, że wilki nadal mogą znajdować się niedaleko.

Reklama

– Strusi nie da się zamknąć. To są zwierzęta, które żyją na wybiegu, tam się najlepiej rozwijają.

Sądziliśmy, że jesteśmy dostatecznie odgrodzeni od lasu. Okazało się, że jednak nie i że wilki potrafią sforsować takie przeszkody. Teraz jest strach po zmroku wyjść z domu – mówi pani Małgorzata. Także w jej gospodarstwie wizytowała w piątek komisja z RDOŚ w Poznaniu.

Co na to fachowcy?

– Byliśmy w Rudnej. Odstraszaliśmy. Na wilki nie ma jednak na dłuższą metę sposobu – mówi Jerzy Górecki, kierownik OHZ w Kujanie. Dodaje, że na terenie Ośrodka może bytować nawet siedemnaście wilków.

Reklama

– Jakimś rozwiązaniem mogą być fladry. Wilk się ich przez jakiś czas boi. Problem jest jednak taki, że te zwierzęta boją się coraz mniej. To zaczyna wyglądać nieprzyjemnie. Podchodzą coraz bliżej. Trzeba pamiętać, że jest to drapieżnik i trudno jednoznacznie stwierdzić, jak zachowa się w konfrontacji z człowiekiem. Powinno szukać się właściwych rozwiązań, jeszcze zanim nie stało się coś złego, póki nie doszło do ataku na człowieka – mówi Jerzy Górecki.

Sz. Chwaliszewski

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Gość - niezalogowany 2020-01-04 08:01:47

    Tak ataku na człowieka. I po co to straszenie. Wilki się boją ludzi.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Gośzć - niezalogowany 2020-01-04 08:35:56

    Dziś struś jutro zbłąkany człowiek.... To nie straszenie to logiczne myślenie...

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    gość 2020-01-04 09:02:35

    Na miejscu wlascicieli urzadzilbym polowanie na te wilki i przy okazji rowniez zahaczyl tych co stoją w ich obronie. Dokladnie tak samo jak zrobil to rolnik z dzikami niszczacymi jego plony.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo zlotowskie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości