Kto by pomyślał, że wizyty listonosza zaowocują dwójką dzieci i czwórką wnucząt? Albo że z dwójki nauczycieli zrodzą się dwie nauczycielki? Po pięćdziesięciu latach razem wszystko jest możliwe
Pan Norbert listonoszem był w zastępstwie, tata pani Uli sołtysem na cały etat. Przesyłek do szefa wsi było sporo, więc i okazji do spotkań młodych nie brakowało. Pobrali się 24 sierpnia 1963 roku w Zakrzewie. W międzyczasie Norbert Thomas zmienił fach – został masarzem wędliniarzem. Do dziś ma małą wędzarnię na działce.
W 1967 roku młodzi przeprowadzili się do Złotowa. Tu pani Ula zawodowo łączyła rozmowy mieszkańców i zajmowała się dziećmi – Romanem i Bernadetą.
Państwo Thomas szli przez życie tanecznym krokiem. Do dziś korzystają z wieczorków muzycznych, by podążać wciąż w tym samym kierunku. Pomiędzy tańcami cieszą się z synowej Marietty i zięcia Piotra oraz czterech wnuczek: Małgosi, Weroniki, Ani i Moniki.
1963 rok odmienił także życie państwa Szymaniak. Gdy się poznali mieli wspólne dzieci - oboje uczyli w szkole w Tarnówce. Pobrać zdążyli się tuż przed pierwszym dzwonkiem – 31 sierpnia.
Po krótkim pobycie w Skicu (pani Łucja była tam kierownikiem szkoły), w 1968 roku małżonkowie przenieśli się do Złotowa. Tu z kolei pan Ryszard zarządzał Szkołą Podstawową nr 1, a później SP nr 3. Praca nauczyciela tak bardzo spodobała się córkom państwa Szymaniak, że obie wykonują dziś ten zawód.
[[reklama]]
Kim będą trzy wnuczki i wnuk Łucji i Ryszarda Szymaniak, tego nie wiadomo. Na pewno jednak mogą spędzać z dziadkami czas na działce, bo ta jest miłością emerytów.
Po pięćdziesięciu latach, w sobotę 31 sierpnia, Urszula i Norbert Antoni Thomas oraz Łucja Kazimiera i Ryszard Edward Szymaniak podziękowali sobie za wspólnie spędzone lata. Przyrzekli też, że ich związki będą nadal zgodne i szczęśliwe.
Łukasz Opłatek
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze