Reklama

Wójt zachęca powiat do oszczędności

09/02/2018 12:00
„Powiat nie ma pieniędzy” to stara śpiewka tłumacząca brak inwestycji. Piotr Lach pyta więc radnych powiatowych, po co tak często jeżdżą w delegacje za granicę

Czytasz tekst premium, który został udostępniony dla wszystkich Czytelników portalu.
Zostań stałym Czytelnikiem.
Zaloguj się i subskrybuj wszystkie treści portalu .


Na zeszłotygodniowej sesji Rady Gminy Złotów pojawiło się dwóch radnych z powiatu: Chrystian Brzeziński i Julian Brewka. Tradycyjnie wysłuchali litanii o drogach powiatowych, wymagających przebudowy, ale początek nowego roku był także okazją do porozmawiania o ewentualnej współpracy.

Co mi panie dasz?

Zaczęło się od pochwały. Jacek Januszewski, zanim zgodnie ze zwyczajem przypomniał o fatalnym stanie drogi Stare Dzierzążno–Nowy Dwór, wyraził zadowolenie z pracy urzędu starostwa, skąd udało mu się w krótkim czasie pozyskać potrzebne wypisy z rejestru gruntów. Dalej było już mniej słodko. Przewodniczący Sławomir Czyżyk pytał, co odnośnie gminy znajdzie się w budżecie powiatu.

Reklama

Chcielibyśmy wiedzieć, jak się potem ustosunkować do współpracy z wami

– przypomniał m.in. o planach stabilizacji pobocza drogi pomiędzy miejscowościami Kleszczyna–Skic–Buntowo. Gmina ma na ten cel przygotowane 4,5 tys. ton tłucznia wartego w ocenie wójta około 200 tys. zł. Natomiast wykonaniem miałby się już zająć powiat.

Odpowiedzi podjął się radny Julian Brewka. Zaczął od życzeń noworocznych, a jeśli chodzi o sprawy dotyczące budżetu to przekazał jedynie, iż były problemy z dopięciem tego za 2017 r., natomiast budżet na rok bieżący będzie dopiero uchwalany, więc za wcześnie mówić o konkretach (o budżecie powiatu piszemy na stronie 4). Potwierdził jedynie, że nie wycofują się ze zobowiązania utwardzenia poboczy.

Reklama

Są gwarancje, bo nawet dzisiaj rozmawiałem ze starostą. Na pewno, i to od tego nie będziemy się uchylać, że na Skic, Kleszczynę, Buntowo te poszerzenia na 100% będą robione

– jest to ważna deklaracja dla mieszkańców tej części gminy. Ponadto radny poinformował, że był ze starostą w delegacji w Gifhorn m.in. po to, aby poczynić ustalenia do tegorocznych obchodów 15–lecia współpracy samorządów.

Myślę, że to jest takie wydarzenie, które warto państwu zasygnalizować i myślę, że pan wójt także będzie w tym uczestniczył

Reklama

– mówił radny.

Wójt pyta i radzi

Na słowa radnego postanowił zareagować wójt.

Bardzo doceniamy wyjazdy do Jampolu, Gifhorn i tak dalej. Cieszę się, że Niemcy są zainteresowani gminą Złotów, aczkolwiek ja nigdy w Gifhorn nie byłem i damy sobie radę pewnie bez tego. Dla nas się liczą każde pieniądze

– Piotr Lach dawał do zrozumienia, że nie jest zwolennikiem takich wyjazdów, tym bardziej w kontekście trudności finansowych powiatu. Pytał więc, czy planowane są jakieś działania naprawcze w kierunku poczynienia jakichś oszczędności, np. analiza struktury zatrudnienia i funkcjonowania w ogóle starostwa. W odpowiedzi usłyszał, że powiat to nie tylko drogi i chodniki, ale też starostwo i takie instytucje jak szkoły czy szpital.

Reklama

Każdy z nas ma swój budżet domowy i w pierwszej kolejności kupuje chleb, żeby przeżyć i to, czy będziemy malować mieszkanie i robić podjazdy zależy od naszej zasobności – tłumaczył obrazowo radny, choć nie wyjaśnił, dlaczego za chlebem trzeba jeździć na Ukrainę i do Niemiec. Julian Brewka podkreślał ponadto, że powiat jest w dużej mierze zależny od subwencji i nie ma zbyt wielu możliwości, aby rozciągnąć budżet. Choć z całego powiatu docierają sygnały o drogach to mówi: Szczęściem naszym jest, że to są tylko drogi. Oczywiście one są ważne, tam są wypadki i możecie na mnie psy wieszać, że mówię „tylko drogi”, ale żyjemy i prowadzimy te wszystkie jednostki

– podkreślał ważność tego, że powiat w ogóle funkcjonuje.

Reklama

Nie o to pytałem. To my wiemy. Gdybym ja jeździł co miesiąc raz do Gifhorn, raz do Jampola, to pewnie radni by mnie pytali, po co tam jeżdżę i co z tego wynika

– Piotr Lach nie doczekał się jednak satysfakcjonującej odpowiedzi, poza tym, że jechano ustalić plan obchodów rocznicy współpracy, a koszty delegacji były znikome, bo właściwie trzeba było zapłacić tylko za paliwo. Co do oszczędności radny powiatowy dodał jedynie, że w starostwie nie będzie zwolnień. Natomiast pięć osób szykuje się do przejścia na emeryturę i nie planuje się zatrudniania nikogo na ich miejsce.

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Rafał - niezalogowany 2018-02-10 21:13:51

    Widze ze komuś dupe ściska ze ludzie budują nowe domy a sierotka mieszka w szopie idź do apteki tam dostaniesz maść na bul dupy

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Ale - niezalogowany 2018-02-10 15:08:15

    O tym z Debrzno?

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Ela - niezalogowany 2018-02-10 07:30:29

    Budują domy w gminie gdzie popadnie a potem domagają się dróg. Do tego zapaskudzają wszystko dókoła szambami których nie opróżniają. Wójt dopuszcza do chaotyczne zabudowy to teraz ma problem.Trochę rozsądku.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo zlotowskie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości