Zgodnie z prawem ogół właścicieli, których lokale wchodzą w skład określonej nieruchomości, tworzy wspólnotę. Wiąże się to z określonymi konsekwencjami prawnymi i koniecznością podejmowania wspólnie decyzji. Z tym niestety bywa różnie. Wciąż brakuje świadomości prawnej i mamy problemy z dogadywaniem się. Bywa i tak, że jeden mieszkaniec potrafi napsuć krwi pozostałym.
Wspólnotę mieszkaniową Roosvelta 1–1A tworzą w większości lokale prywatnych właścicieli, ale mniejszościowy udział w niej ma również gmina, która ma tam kilka mieszkań komunalnych. Lokale mają osobne liczniki na wodę, a ich właściciele płacą rachunki zarządcy wspólnoty. W zależności od zużycia muszą dopłacić do czynszu lub mają nadpłatę. Zdziwili się więc, gdy otrzymali pismo z wezwaniem do zapłaty blisko 2,5 tys. złotych pod groźbą odcięcia wody całemu budynkowi. Okazało się, że podana kwota to zaległości tylko jednego z mieszkańców, ale odpowiedzialność spada na wszystkich.
Rozliczenie z dostarczającym wodę Zakładem Energetyki Cieplnej i Usług Komunalnych dokonuje się na podstawie umowy, zgodnie z którą odbiorcą jest wspólnota jako całość, a nie właściciele poszczególnych mieszkań. Konsekwencje tego tłumaczyła wzburzonym mieszkańcom zarządzająca wspólnotą dyrektor Zakładu Gospodarki Mieszkaniowej Janina Haweto. Wyjaśniała, że za zobowiązania wspólnoty odpowiadają wszyscy jego członkowie i zgodnie z przepisami ZECiUK może odciąć wodę całemu budynkowi. Przypomniała także, że opłaty za wodę to nie jedyna zaległość wspomnianego mieszkańca wobec wspólnoty, za którą będą musieli odpowiadać inni. Trzeba pokryć m.in. także jego udział w funduszu remontowym. Mieszkańcom trudno pogodzić się z takim brzmieniem przepisów, więc na spotkaniu z dyrektor Haweto nieustannie dopytywali, dlaczego? Dlaczego mają płacić za kogoś innego, dlaczego ta osoba pozostaje bezkarna, dlaczego tylko jemu nie odetnie się wody? Miano także pretensje do zarządzającej budynkiem, że wcześniej zapewniała, iż za znanego wszystkim pana płaci gmina. Janina Haweto zaprzeczyła, aby coś takiego mówiła. Tłumaczyła, że to jest prywatny właściciel, a nie lokator mieszkania komunalnego, więc takie słowa nie mogły paść w tym kontekście.
Odetną im wodę – ZECiUK poinformował wspólnotę, że jeśli nie zapłaci zaległości w terminie 10 dni od doręczenia pisma, to odetnie budynkowi wodę...
Żądają eksmisji – Mieszkańcy nie chcą jednak płacić rachunków, których nie uważają za swoje. Tym bardziej, że są przekonani, że sytuacja będzie się powtarzać, bo...
Co dalej? – Wydaje się więc, że mieszkańcy wspólnoty mieszkaniowej Roosevelta 1–1A są bezradni wobec przepisów chroniących właściciela mieszkania, a ten...
Nie on jeden – Dla szefowej ZGM–u ta sprawa nie jest wyjątkowa. – Mam więcej takich wspólnot z podobnymi, a nawet...
ZECiUK poinformował wspólnotę, że jeśli nie zapłaci zaległości w terminie 10 dni od doręczenia pisma, to odetnie budynkowi wodę. Pismo zostało odebrane 29 listopada. Janina Haweto natychmiast podjęła rozmowy z prezesem ZECiUK, aby sprawę wyjaśnić i uniknąć karania wszystkich mieszkańców. Grzegorz Białas jest jednak otwarty na rozmowy. Zapewnia, że chciałby uniknąć tak radykalnego kroku, ale, aby tak się stało, konieczna jest wola wspólnoty do spłaty swoich zobowiązań.
Mieszkańcy nie chcą jednak płacić rachunków, których nie uważają za swoje. Tym bardziej, że są przekonani, że sytuacja będzie się powtarzać, bo nie wierzą, że „czarna owca” ich wspólnoty nagle zacznie regulować rachunki. Rozwiązanie problemu widzą w eksmisji, której stanowczo się domagają.
On ma w nosie to, co my tu gadamy, dlatego trzeba go stąd szybciej eksmitować
– mówili na spotkaniu z ustanowionym przez nich zarządcą budynku. Sprawę ponownie musiała więc wyjaśniać Janina Haweto. Poinformowała mieszkańców, że wobec zalegającego z opłatami właściciela mieszkania wystąpiła z upoważnienia wspólnoty o wydanie nakazu zapłaty oraz sprzedaż lokalu w drodze licytacji. Odbyły się już dwie licytacje, ostatnia 19 października, ale nie było chętnych na kupno mieszkania z lokatorem, a dopiero wtedy możliwa byłaby eksmisja.
To gdzie indziej wyrzuca się na bruk rodzinę z piątką dzieci, a tu jesteśmy bezradni?!
– pytał jeden z oburzonych członków wspólnoty.
Wydaje się więc, że mieszkańcy wspólnoty mieszkaniowej Roosevelta 1–1A są bezradni wobec przepisów chroniących właściciela mieszkania, a ten może dalej ignorować wszelkie wezwania do zapłaty. Dyrektor ZGM–u przyznaje, że nie odbiera on korespondencji i nie ma z nim żadnego kontaktu. Także nam nie udało się z nim spotkać, choć kilkakrotnie pukaliśmy do drzwi jego mieszkania. Sąsiedzi wyjaśnili, że nawet jakby był w środku, to pewnie i tak by nie otworzył. Janina Haweto zapowiada jednak, że nie zamierza sprawy tak zostawić i szuka sposobów na rozwiązanie problemu. Ma nadzieję, że mieszkanie uda się w końcu sprzedać i wówczas przeprowadzić eksmisję. Podsuwa także pomysł, że mieszkanie mogłaby kupić wspólnota. Jak na razie jej członkowie pozostają sfrustrowani zaistniałą sytuacją.
To może my też nie będziemy płacić, skoro jemu nie można nic zrobić?
– pytają rozgoryczeni.
Dla szefowej ZGM–u ta sprawa nie jest wyjątkowa.
Mam więcej takich wspólnot z podobnymi, a nawet większymi problemami
– zapewnia. Przyznaje też, że rozwiązywanie tego typu spraw ciągnie się latami. Przypomina sobie nawet przypadek, w którym sprzedać mieszkanie i pozbyć się kłopotliwego lokatora udało się dopiero po 10 latach. Potwierdza to, że wspólnoty nie funkcjonują najlepiej i nie są w stanie same rozwiązywać swoich problemów, a przepisy prawne tego nie ułatwiają.[[/pay]]
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
A co to ma do rzeczy, każdy "użytkownik lokalu" (tak go nazwijmy) powinien odpowiadać w taki sam sposób bez różnicy, czy jest tylko lokatorem czy też właścicielem lokalu (mówię tu o relacjach użytkownik - zarządca), oczywiście kiedy lokator jest zgłoszony jako odbiorca mediów u danego dostawcy czy u zarządcy.
Jak już to "legalizacja", określenie "homologacja" tyczy się bardziej do samej możliwości wprowadzenia urządzenia na rynek (do sprzedaży). "A może jeszcze wiesz czego dotyczy ustawa o zbiorowym zaopatrzeniu w wodę.....???" na szczęście nie muszę, mam normalnego zarządcę, który nie robi takich cyrków.
Twoja wiedza sprowadza się tylko i wyłącznie to internetu. Szkoda z taką osoba dyskutować. A i jeszcze jedno sprawdż sobie w internecie co to jest certyfikat a co obejmuje homologacja. A może jeszcze wiesz czego dotyczy ustawa o zbiorowym zaopatrzeniu w wodę.....???
Po co się odzywać i pisać bzdety jak wyżej, jak się nawet nie rozumie różnicy pomiędzy lokatorem a właścicielem części nieruchomości. Szkoda słów i tyle.
Powiem Ci jak jest u normalnego zarządcy (czy spółdzielni), za instalację do licznika z zaworem odpowiada zarządca (tylko i wyłącznie!!!), dalej do mieszkania to już lokator odpowiada za instalację. Skoro liczniki już są to co za problem dać zawór (koszt z robocizną 50zł). Liczniki są certyfikowane (teraz zmieniają się przepisy i to będzie wymóg) i taki certyfikat jest ważny 4-5 lat (nie pamiętam dokładnie), po tym okresie wymiana na nowy lub używany z odnowionym certyfikatem. Jeśli certyfikatu nie ma (a jestem niemal pewny że ZGM tego nie pilnuje), to lokator może podważyć każde rozliczenie (niestety działa to w obie strony bo lokator też może grzebać w liczniku)... Wszystko można zrobić przy minimalnych chęciach, ale tu ewidentnie ZGM olewa temat i najlżejszą linią oporu chce odzyskać pieniądze (swoją drogą niezgodnie z prawem). Jeśli są pod-liczniki to mają one służyć do podziału kosztów wody między lokatorów i tyle, jeśli ZGM próbuje robić inaczej to delikatnie mówiąc nie są zbyt normalni...
"interpretacja przepisów to loteria" - coś takiego nie powinno mieć miejsca. Moim zdaniem lokatorzy powinni zrzucić się po stówce dla prawnika, który przygotuje im stosowne pismo z interpretacją przepisów. Wtedy ZGM jak będzie coś chciało wywalczyć to już tylko droga sądowa, gdzie i tak przegra (albo jak mają minimum rozumu to zrezygnują żeby nie ponosić kosztów procesu i zaczną w końcu rozliczać tego wybranego lokatora a nie grupowo wspólnotę).
Muszę cię pocieszyć lub zmartwić, bo obecna pani dyrektor ZGM od nowego roku prawdopodobnie nie będzie już "rządzić " tym czymś co kiedyś ktoś nazwał Zakładem Głupio Mądrych,ponieważ zakład się przekształca w spółkę.Przyjdzie nowa miotła i po swojemu będzie zamiatać,a interpretacja przepisów to loteria.
Niestety, ale ja też nie jestem zadowolona z rządów pani ...nie jest osobą odpowiednią na to stanowisko pomimo że jest sympatyczną osobą prywatnie. Dużo obiecuję, już te jej obietnice są legendą.
Wg. ciebie to zarządca : "robi takie instalacje - pod-liczniki bez osobnych zaworów" . Czy wiesz o czym piszesz ? A może nie wiesz że w starych kamienicach instalacja wodna jest z lat 60 -tych .
Ten alkoholik miesza sam, rodzina dawno się wyprowadziła od niego...
Pod-liczniki do mieszkań bez osobnych zaworów?!? jeśli zarządca budynku robi takie instalacje to ja dziękuję za wszelką dyskusję, świadczy to tylko o tym że ZGM to idioci... poza tym ZGM jest właśnie od ZARZĄDZANIA i to oni powinni dbać oto, żeby każdy odpowiadał za siebie - m.in. za to im się płaci! Jeśli ZGM zrzuca taką kwestię na lokatorów to po cholerę w ogóle istnieje... przecież to brzmi jak w komediach Barei. Ta cała sytuacja świadczy tylko o kompetencjach osób w ZGM - jak dla mnie cała obsada do wymiany. Co do komorników itd. to niestety faktycznie częsty w Polsce problem, ale to już kwestia nieudolnego prawa, które pozwala na takie pobłażanie złodziejom (TAK, nie płacenie rachunków to też KRADZIEŻ).
Mam wrażenie jakbym słuchała zwolenniczki Dobrej Zmiany-bo tyle wyzwisk ,przekleństw nie usłyszysz nigdzie więcej .
Wodociągi fakturują wg,. wodomierza głównego obejmującego zużycie w całym budynku. Pod-liczniki w mieszkaniach pomagają w rozliczeniu m.in. różnic wskazań między wodomierzem głównym a pod-licznikami w lokalach. Kto jak nie wspólnota jest odpowiedzialna za płatności faktur wystawianych na podstawie wodomierza głównego ? A co zrobić w przypadku gdy nie ma możliwości technicznych odcięcia wody do lokalu ( w starych budynkach to reguła ) ? A komornik od wielu miesięcy nie może zlicytować lokalu - bo nie ma chętnych na kupno z mieszkającym tam właścicielem z rodziną ? Sprawa wbrew pozorom nie jest taka prosta, szczególnie przy małych wspólnotach.
a z jakiego artykulu kodeksu mozesz dostac kopa w du....pe!!!ode mnie
a z jakiego artykulu kodeksu mozesz dostac kopa w du....pe!!!ode mnie
a z jakiego artykulu kodeksu mozesz dostac kopa w du....pe!!!ode mnie
a z jakiego artykulu kodeksu mozesz dostac kopa w du....pe!!!ode mnie
a z jakiego artykulu kodeksu mozesz dostac kopa w du....pe!!!ode mnie
a z jakiego artykulu kodeksu mozesz dostac kopa w du....pe!!!ode mnie
a z jakiego artykulu kodeksu mozesz dostac kopa w du....pe!!!ode mnie
a z jakiego artykulu kodeksu mozesz dostac kopa w du....pe!!!ode mnie
a z jakiego artykulu kodeksu mozesz dostac kopa w du....pe!!!ode mnie
a z jakiego artykulu kodeksu mozesz dostac kopa w du....pe!!!ode mnie
a z jakiego artykulu kodeksu mozesz dostac kopa w du....pe!!!ode mnie
a z jakiego artykulu kodeksu mozesz dostac kopa w du....pe!!!ode mnie
a z jakiego artykulu kodeksu mozesz dostac kopa w du....pe!!!ode mnie
a z jakiego artykulu kodeksu mozesz dostac kopa w du....pe!!!ode mnie
a z jakiego artykulu kodeksu mozesz dostac kopa w du....pe!!!ode mnie
Za pomówienie można dostać zarzut z art. 212 kk. W tym wypadku jest to wysoce prawdopodobne. Ludzie piszą bzdury a potem w sądzie płaczą. Opamietaj się człowieku !
Do psychiatry furiatko i to szybko. Twój debilizm jest nie do podrobienia a na prawie to się znasz jak świnia na gwiazdach.
Niestety Pani Haweto myli się, taka interpretacja tych przepisów to totalna bzdura, po to założone są pod-liczniki żeby każdy odpowiadał i rozliczał się za siebie. Gdyby przepisy tak działały, to co miały by robić duże wspólnoty gdzie w jednym bloku potrafi mieszkać kilkaset osób... zarządca próbuje w bardzo głupi sposób odzyskać pieniądze. Ludzie robią z siebie totalnych debili...
Jak zwykłe wiecha Jastrowie się kłania wyjebac go na zbity pysk a nie płacić za niego niech w kartonie mieszka a w rzece się myje
Złotów
A o jakiej wiosce mowa?
A co to ma do rzeczy, każdy "użytkownik lokalu" (tak go nazwijmy) powinien odpowiadać w taki sam sposób bez różnicy, czy jest tylko lokatorem czy też właścicielem lokalu (mówię tu o relacjach użytkownik - zarządca), oczywiście kiedy lokator jest zgłoszony jako odbiorca mediów u danego dostawcy czy u zarządcy.
Jak już to "legalizacja", określenie "homologacja" tyczy się bardziej do samej możliwości wprowadzenia urządzenia na rynek (do sprzedaży). "A może jeszcze wiesz czego dotyczy ustawa o zbiorowym zaopatrzeniu w wodę.....???" na szczęście nie muszę, mam normalnego zarządcę, który nie robi takich cyrków.
Twoja wiedza sprowadza się tylko i wyłącznie to internetu. Szkoda z taką osoba dyskutować. A i jeszcze jedno sprawdż sobie w internecie co to jest certyfikat a co obejmuje homologacja. A może jeszcze wiesz czego dotyczy ustawa o zbiorowym zaopatrzeniu w wodę.....???