Sensacyjnego odkrycia dokonała mieszkanka Okonka. W starym tapczanie znalazła gazetę "Super Express" z 1 września... 1939 roku. Na pierwszej stronie informacja o napaści Niemiec na Polskę
W czasie remontu mieszkania matki Anny Kopciowskiej z Okonka robotnicy znaleźli w tapczanie zwitek papieru. Okazało się, że było to specjalne wydanie „Super Expressu” z 1 września 1939 roku, czyli dnia wybuchu II wojny światowej.
- Przyszłam do domu i pracownicy powiedzieli mi, że znaleźli jakąś starą gazetę, chyba z czasów wojny. Po długich poszukiwaniach znalazła się w skrzynce na narzędzia jednego z nich. Nie darowałabym sobie, gdyby zaginęła – opowiada Anna Kopciowska.
To naprawdę sensacyjne znalezisko. Pierwsza strona, co widać na zdjęciu, jest doskonale zachowana, kolejne, niestety, są w strzępach. Ale niektóre wiadomości dały się odczytać. W jednym z artykułów autor pisze, że „Zatrute cukierki i parzące baloniki rozsiewają z samolotów niemieccy barbarzyńcy”. Jest też informacja o manifestacji pod ambasadą angielską w Warszawie. Tłum skanduje „Niech żyje Anglia”, „Niech żyje król Jerzy”. Wkrótce na balkonie pokazał się minister obrony Józef Beck z ambasadorem Anglii, który zapewniał, że „oba narody podały sobie ręce, by razem, ramię przy ramieniu, walczyć w obronie wolności. Anglia nie zawiedzie Polski, a Polska nie zawiedzie Anglii”. Spod ambasady angielskiej tłum udał się pod ambasadę Francji, gdzie skandowano podobnie. Jak to się skończyło – wiadomo. Polska została w walce z Niemcami osamotniona…
[[nowa_strona]] Była też informacja ministra wyznań religijnych i oświecenia publicznego, który zapowiedział, że rok szkolny rozpocznie się 11 września. Natomiast korespondent z Helsinek donosił, że planowana na 1940 rok olimpiada, mimo wojny, odbędzie się.
Na frontach trwały walki, Warszawa się broniła, a Polaków nie opuszczał humor. Teatr Tip Top zapraszał na spektakl komediowy, w którym wystąpić mieli m.in. Hanka Ordonówna, chór Dana, Eugeniusz Bodo. Z kolei w Ali Babie miała odbyć się premiera „Fakty i mity”, w której występowali m.in. Mieczysław Fogg, Krukowski, Żelichowska.
Bardzo ciekawe w tamtych czasach były też ogłoszenia. „Młoda potrzebna do wszystkiego, prędka, gotowanie, pranie – Złota 33 m. 1” albo „Ciała swędzenie oraz wszelkiego rodzaju wyrzuty skórne usuwa krem „Lain” Gąssowskiego”.
Warto czasami przyjrzeć się temu, co znajduje się w szafach, szafkach czy tapczanach naszych babć czy matek. Może najdziemy coś równie atrakcyjnego.
Ryszard Mikietyński
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze