Starosta szuka nowego dyrektora Powiatowego Zarządu Dróg. Pracownicy zarządu propozycji przyjąć nie mogą, bo... prowadzą działalność gospodarczą. ? PZD będziemy pomału wygaszać ? deklaruje starosta Ryszard Goławski
Bańka pęka, Arter odwołany
Od 30 maja Jacek Arter nie jest już dyrektorem Powiatowego Zarządu Dróg w Złotowie. Funkcję tę pełnił od 2002 roku. Decyzję o zwolnieniu tłumaczy starosta powiatu. - Niech pan sam sobie odpowie na pytanie i mieszkańcy też, jak wygląda bieżące utrzymanie dróg. Zaczyna się je organizować w połowie roku, a to nie może tak wyglądać – twierdzi R. Goławski i dodaje: - Bańkę przebił niesamowicie negatywny oddźwięk działań pana Artera u radnych poszczególnych gmin powiatu.
Krytykiem pracy PZD jest radny powiatowy z Lipki, Kazimierz Bieluszko: - Pracownicy zarządu wyjeżdżali do pracy o dziewiątej, dziesiątej, a wracali o czternastej. Pan Arter nie mógł sobie poradzić z tymi zadaniami.
Były dyrektor nie chce komentować decyzji przełożonych. Pracy jednak całkowicie nie straci. – Pan Arter przejdzie do wydziału komunikacji. Będzie inspektorem do spraw dróg – informuje starosta. Do jego zadań należeć będzie m.in. uregulowanie spraw geodezyjno–własnościowych dróg. R. Goławski: - Niektóre drogi widnieją jako powiatowe, a powiatowymi nie są. Po przeglądzie może się okazać, że powiat ma nie 500 km dróg, a np. 400.
Ja już pracę mam
Powiatowym Zarządem Dróg pokierować mieli jego dotychczasowi pracownicy. Propozycje takie otrzymali Czesław Milewski (kierownik utrzymania dróg i mostów) i Dariusz Kurcin (zajmuje się przetargami). – Dobrze, że najpierw zaproponowano to stanowisko miejscowym – cieszy się radny Bieluszko. Ale obaj panowie staroście odmówili. R. Goławski: - Okazuje się, że jeden czy drugi inspektor nie może objąć funkcji dyrektora, bo prowadzi działalność gospodarczą. To daje do myślenia. Trzeba sobie odpowiedzieć, czy to jest dobra droga?
Dariusz Kurcin w firmie „Domado” świadczy usługi w branży drogowej. Czesław Milewski prowadzi Biuro Kosztorysowo–Rachunkowe i Handel.
13 czerwca zarząd powiatu ogłosił konkurs na stanowisko dyrektora PZD. Aplikacje składać można do 26 czerwca. Nowy dyrektor pracę miałby zacząć z początkiem lipca.
Milion na wypłaty
Od kandydatów zarząd powiatu oczekiwać będzie pomysłu na restrukturyzację Powiatowego Zarządu Dróg. - Nie możemy utrzymywać ponad 20 etatów i na nic nie mieć pieniędzy, tylko na wypłaty – zauważa starosta. Koszty osobowe w zarządzie dróg to około milion złotych rocznie. Powiatu nie stać też na wymianę sprzętu zakładu. Dlatego tańsze ma być zamawianie usług. Starosta Goławski: - W sąsiednich powiatach odchodzi się od wykonywania wielu prac własnymi siłami. Wpływają od nas oferty cenowe i rzeczywiście taki sposób jest tańszy.
Potwierdzeniem tej tezy jest utrzymywanie ekipy drogowców w Okonku. Zimą powiat musi płacić za odśnieżanie terenu firmom z zewnątrz, bo miejscowi drogowcy nie mają do tego sprzętu. – PZD będziemy pomału wygaszać – utrzymuje starosta powiatu. Według niego wystarczy jedynie zatrudniać kilka osób w tzw. pogotowiu drogowym.
Innego zdania jest Kazimierz Bieluszko. Według niego problemem nie jest struktura zarządu dróg ani jego wyposażenie, ale organizacja pracy. – Łatać drogi powinni na dwie zmiany, od rana do wieczora. My własnym sprzętem damy radę zrobić wszystko i jeszcze innym pomożemy – przekonuje radny z Lipki.
Do końca tego roku zmian w funkcjonowaniu Powiatowego Zarządu Dróg nie będzie. - Są ludzie, jest czynnik społeczny – studzi zapędy Ryszard Goławski.
Łukasz Opłatek
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze