Już od ponad roku informujemy Państwa o procesie dekomunizacji nazw ulic w Jastrowiu. W maju pisaliśmy m.in. o decyzji IPN–u nakazującej zmianę nazw ulic: 1 Armii Wojska Polskiego i Stanisława Popławskiego w Sypniewie oraz Kieniewicza, Żymierskiego i Leona Kruczkowskiego w Jastrowiu. Przedstawiliśmy też dotyczące ich uzasadnienia. Odnośnie Leona Kruczkowskiego, który według samorządowców z Jastrowia najmniej do tego zestawienia pasuje, na uzasadnienie ze strony Instytutu Pamięci Narodowej trzeba było czekać dłużej.
W przysłanym w czerwcu piśmie IPN skrótowo opisuje życiorys Kruczkowskiego, skupiając się przede wszystkim na jego działalności w organach władzy Polski Ludowej. Czytamy więc, że był m.in.: członkiem Komitetu Centralnego PZPR, wiceministrem kultury i sztuki w komunistycznych rządach, „w okresie dojrzałego stalinizmu objął funkcję prezesa Zarządu Głównego Związku Literatów Polskich”, gwarantując spójność jego działań z propagandą komunistyczną, członkiem Światowej Rady Pokoju „propagandowo wspierającej na arenie międzynarodowej politykę imperialną Związku Sowieckiego”. Jego twórczości artystycznej poświęcono natomiast niewiele miejsca, a ta, w odczuciu radnych i burmistrza, dla Jastrowia ma przeważające znaczenie.
„W przekonaniu zdecydowanej większości mieszkańców Jastrowia nadanie nazwy ulicy imieniem Leona Kruczkowskiego związane było tylko i wyłącznie z jego twórczością literacką a nie polityczną”
– czytamy w piśmie, które zdecydowano wysłać do IPN–u, prosząc o ponowne rozpatrzenie sprawy. Radni z przewodniczącym na czele dziwili się zresztą, że skreśla kogoś za samą tylko działalność w PZPR–ze, gdyż według nich z uzasadnienia instytutu nie wynikają żadne zbrodnie czy ciężkie przewinienia, których Kruczkowski miałby się dopuścić. Chcą więc podkreślić, że wydarzenia opisane w dramacie „Pierwszy dzień wolności” oparte są na kanwie przeżyć autora w Jastrowiu, których doznał opuściwszy obóz jeniecki w pobliżu Bornego Sulinowa. Pisarz jest obecny w mieście zresztą nie tylko w postaci nazwy ulicy, ale jego imieniem nazwana jest także biblioteka publiczna, a na kamienicy przy ul. Kieniewicza, w której tymczasowo mieszkał po wyjściu z obozu, widnieje tablica upamiętniająca ten fakt. W piśmie od rady i burmistrza podkreślono także, że dramat „Pierwszy dzień wolności” jest wykorzystywany w promocji miasta. Mimo to burmistrz wątpi, czy uda się przekonać IPN. Sprawdził nawet, że w innych miastach, gdzie były ulice Kruczkowskiego doszło do ich zmiany i w związku z tym trudno mu uwierzyć, że dla Jastrowia zrobi się wyjątek.
Niestety ta jego przeszłość jest jaka jest
– mówił Piotr Wojtiuk, który uprzedzał, że należy się przygotować do zmiany nazwy także tej ulicy.
Na stronie internetowej urzędu miasta i gminy rzeczywiście pojawił się komunikat odnośnie nie tylko ulic Żymierskiego i Kieniewicza, co do których nikt nie ma wątpliwości, że należy je zmienić, ale także ulicy Leona Kruczkowskiego. Burmistrz informuje w nim, że w związku z wytycznymi IPN, nakazującymi zmianę nazw tych ulic, prosi mieszkańców o przedstawianie propozycji nowych nazw. Do tego celu udostępnione zostały formularze, które należy składać w urzędzie lub wysłać poprzez e–mail do 21 lipca. Zgłoszenia weryfikować będzie specjalna komisja, która spośród propozycji mieszkańców wybierze kilka, które następnie zostaną oddane pod obrady radzie i to właśnie ona ostatecznie zadecyduje o tym, kto lub co zastąpi na tabliczkach trzy wymienione postaci. Cieszącą się silnym poparciem kandydaturą jest na pewno rotmistrz Witold Pilecki. Z inicjatywą, aby jedną z ulic nazwać na jego cześć wyszedł już rok temu jastrowski PiS z Henrykiem Trawińskim na czele. Podczas ostatniej sesji przypomniał o tym przybyły ze Złotowa Wiesław Fidurski, prosząc o poparcie tego pomysłu.
Jest to postać sztandarowa, tego typu jak Kościuszko, Traugutt, Piłsudski
– mówił o bohaterze, wskazując m.in. na jego udział w wojnie z bolszewikami, dobrowolne udanie się do Auschwitz, aby stamtąd słać raporty, udział w Powstaniu Warszawskim i wreszcie tragiczną śmierć z rąk komunistycznych władz. Podkreślił przy tym, że pod tym pomysłem zebrano 400 podpisów mieszkańców Jastrowia, a także 4 posłów.
Na ostatniej sesji rady miejskiej podjęto też decyzje odnośnie dwóch ulic w Sypniewie. Zgodnie z wcześniejszymi już ustaleniami zmieniono nazwę ul. gen. Popławskiego na dawniej obowiązującą Spacerową, a 1. Armii Wojska Polskiego na Żołnierzy 1. Armii Wojska Polskiego.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
jest juz nowa dostawa narkotyków u syna policjanta,spieszcie się zanim wszystko mu zejdzie.
Jaki piękny budynek! To chyba wizytówka miasta i powód do dumy władz.
Nie wybaczę wam wszystkim za to zrobiłem swojemu bratu.
Jak zmienią na tego co zabił swojego brata w Smoleńsku to niech juz naszykują nastepne tablice bo beda jeszcze szybciej zmieniali.
Najważniejsze że ul. Jedności Robotniczej nie zmienią
Dekomunizacja ulic zrobi Świat lepszym? Oszołomy nie zdają sobie sprawy jakie to koszty, a większości społeczeństwa to wisi czy będzie Kruczkowski czy Kaczyński (to drugie ważne dla wyznawców sekty smoleńskiej).
Bardzo dobrze, że chcą zdekomunizować nazwy ulic. Popieram!
Ja bym już na miejscu włodarzy miasta Jastrowie już skończył z tym co ten IPN "wytwarza" i pozostawił ten stan taki jak jest. A jeżeli któryś z nich był draniem to i tak w tym "cudownym" kraju jeden drań więcej czy mniej już i tak nie zrobi różnicy.
ty mi tu Maciarkiem i Kaczorem nie wyskakuj jesteś niewykształconym, pozbawionym podstaw kultury osobistej prostakiem-ende
Trzeba wymazać KACZYŃSKIEGO a nie KRUCZKOWSKIEGO.
Ty Polak ,,lepszego sortu"", uważasz że twoje ,,jedynie słuszne"", jak kiedyś za nieboszczki PZPR a dziś Kaczyńskiego. Szpion Putina niejaki Macierewicz tobie odpowiada. Słome z butów wytrzepałeś, ale dalej chodzisz za potrzebą za stodołę rżnąc pana.
No i widzisz Remigiuszu drogi, jak Ci baran odpowiedział
Jak nie czujesz się POLAKIEM hadziaju jeden „to wracaj na swoje hadziajstwo do ruskich na ich tzw.majątki, co by dalej na żerdka chodzili srać""i nie ubliżaj tu nikomu.
Lech Kaczyński leciał do Katynia na prośbę brata, a to żadna tajemnica.
Ten kraj jest pełen "skur....ow". Państwo czyli Polacy zabierali swoim rodakom majątki, fundusze, papiery wartościowe i życie swoim obywatelom i to już po zakończonej wojnie. Nikt dzisiaj nic nie chciał tym ludziom oddać tego co inni "skur....le" obywatele Polscy zabrali i mówili, że to w imię prawa. Teraz ci ludzie ciągle dochodzą swoich praw przed sądami. Sądy zasadzają masakryczne odszkodowania za które znowu płacą teraz potomkowie tych wszystkich skur...li którzy wcześniej zabierali i zwykli niewinni obywatele. Chciałoby się powiedzieć, że nie ruszajcie już nic bo tylko więcej szkód wyrządzicie. Wczoraj się tylko upewniłem jak brat bliźniak mimo negatywne rekomendacji MSZ wysłał na śmierć swojego brata a teraz mówi , że cały świat jest winien tylko nie on. Typowe Polskie rozumowanie. To wszystko zrobili UB-cy, SB-cy, NKWD tylko nie Polacy.
tak. Wstyd że dopiero teraz
Teraz Kruczkowski jest bee... . Już niedługo jego książki znajdą się na indeksie zakazanych. Tylko czekać, jak będą palone na stosie. Skąd my to znamy? Podobnie było w Niemczech Hitlera w latach trzydziestych. Najpierw zakazywano, a potem palono książki Manna i Heinego. A później... była wojna.
Jak by nie było lepszych kandydatów takich nie politycznych jak np. Chopin czy Maria Skłodowska-Curie a najlepiej by było zrobić jak w USA posmarować ulice i koniec a nie teraz będzie tylko pilecki i wyklęci bo pis ich ubustwia. A jak przyjdzie inna władza to znowu każe zmieniać bo w Polsce każda władza ma swoich bohaterów i zawsze wynosi ich na piedestał
To w Jastrowiu jest 4 posłów? Nie wiedziałem!
To juz jakies kuriozum ! w Polsce ! z tymi zmianami ulic ! WSTYD !
Dlaczego Pileckiego a nie Zimnego Lecha?
jest juz nowa dostawa narkotyków u syna policjanta,spieszcie się zanim wszystko mu zejdzie.
Jaki piękny budynek! To chyba wizytówka miasta i powód do dumy władz.
Nie wybaczę wam wszystkim za to zrobiłem swojemu bratu.