Reklama

Wymazać Kruczkowskiego

19/07/2017 12:00
Samorządowcom trudno pogodzić się z decyzją IPN-u. Nie zamierzają poddać się bez walki

Już od ponad roku informujemy Państwa o procesie dekomunizacji nazw ulic w Jastrowiu. W maju pisaliśmy m.in. o decyzji IPN–u nakazującej zmianę nazw ulic: 1 Armii Wojska Polskiego i Stanisława Popławskiego w Sypniewie oraz Kieniewicza, Żymierskiego i Leona Kruczkowskiego w Jastrowiu. Przedstawiliśmy też dotyczące ich uzasadnienia. Odnośnie Leona Kruczkowskiego, który według samorządowców z Jastrowia najmniej do tego zestawienia pasuje, na uzasadnienie ze strony Instytutu Pamięci Narodowej trzeba było czekać dłużej.

Pisarz i polityk

W przysłanym w czerwcu piśmie IPN skrótowo opisuje życiorys Kruczkowskiego, skupiając się przede wszystkim na jego działalności w organach władzy Polski Ludowej. Czytamy więc, że był m.in.: członkiem Komitetu Centralnego PZPR, wiceministrem kultury i sztuki w komunistycznych rządach, „w okresie dojrzałego stalinizmu objął funkcję prezesa Zarządu Głównego Związku Literatów Polskich”, gwarantując spójność jego działań z propagandą komunistyczną, członkiem Światowej Rady Pokoju „propagandowo wspierającej na arenie międzynarodowej politykę imperialną Związku Sowieckiego”. Jego twórczości artystycznej poświęcono natomiast niewiele miejsca, a ta, w odczuciu radnych i burmistrza, dla Jastrowia ma przeważające znaczenie.

Reklama

„W przekonaniu zdecydowanej większości mieszkańców Jastrowia nadanie nazwy ulicy imieniem Leona Kruczkowskiego związane było tylko i wyłącznie z jego twórczością literacką a nie polityczną”

– czytamy w piśmie, które zdecydowano wysłać do IPN–u, prosząc o ponowne rozpatrzenie sprawy. Radni z przewodniczącym na czele dziwili się zresztą, że skreśla kogoś za samą tylko działalność w PZPR–ze, gdyż według nich z uzasadnienia instytutu nie wynikają żadne zbrodnie czy ciężkie przewinienia, których Kruczkowski miałby się dopuścić. Chcą więc podkreślić, że wydarzenia opisane w dramacie „Pierwszy dzień wolności” oparte są na kanwie przeżyć autora w Jastrowiu, których doznał opuściwszy obóz jeniecki w pobliżu Bornego Sulinowa. Pisarz jest obecny w mieście zresztą nie tylko w postaci nazwy ulicy, ale jego imieniem nazwana jest także biblioteka publiczna, a na kamienicy przy ul. Kieniewicza, w której tymczasowo mieszkał po wyjściu z obozu, widnieje tablica upamiętniająca ten fakt. W piśmie od rady i burmistrza podkreślono także, że dramat „Pierwszy dzień wolności” jest wykorzystywany w promocji miasta. Mimo to burmistrz wątpi, czy uda się przekonać IPN. Sprawdził nawet, że w innych miastach, gdzie były ulice Kruczkowskiego doszło do ich zmiany i w związku z tym trudno mu uwierzyć, że dla Jastrowia zrobi się wyjątek.

Reklama

Niestety ta jego przeszłość jest jaka jest

– mówił Piotr Wojtiuk, który uprzedzał, że należy się przygotować do zmiany nazwy także tej ulicy.

Ulica rot. Pileckiego?

Na stronie internetowej urzędu miasta i gminy rzeczywiście pojawił się komunikat odnośnie nie tylko ulic Żymierskiego i Kieniewicza, co do których nikt nie ma wątpliwości, że należy je zmienić, ale także ulicy Leona Kruczkowskiego. Burmistrz informuje w nim, że w związku z wytycznymi IPN, nakazującymi zmianę nazw tych ulic, prosi mieszkańców o przedstawianie propozycji nowych nazw. Do tego celu udostępnione zostały formularze, które należy składać w urzędzie lub wysłać poprzez e–mail do 21 lipca. Zgłoszenia weryfikować będzie specjalna komisja, która spośród propozycji mieszkańców wybierze kilka, które następnie zostaną oddane pod obrady radzie i to właśnie ona ostatecznie zadecyduje o tym, kto lub co zastąpi na tabliczkach trzy wymienione postaci. Cieszącą się silnym poparciem kandydaturą jest na pewno rotmistrz Witold Pilecki. Z inicjatywą, aby jedną z ulic nazwać na jego cześć wyszedł już rok temu jastrowski PiS z Henrykiem Trawińskim na czele. Podczas ostatniej sesji przypomniał o tym przybyły ze Złotowa Wiesław Fidurski, prosząc o poparcie tego pomysłu.

Reklama

Jest to postać sztandarowa, tego typu jak Kościuszko, Traugutt, Piłsudski

– mówił o bohaterze, wskazując m.in. na jego udział w wojnie z bolszewikami, dobrowolne udanie się do Auschwitz, aby stamtąd słać raporty, udział w Powstaniu Warszawskim i wreszcie tragiczną śmierć z rąk komunistycznych władz. Podkreślił przy tym, że pod tym pomysłem zebrano 400 podpisów mieszkańców Jastrowia, a także 4 posłów.

Sypniewo zdekomunizowane

Na ostatniej sesji rady miejskiej podjęto też decyzje odnośnie dwóch ulic w Sypniewie. Zgodnie z wcześniejszymi już ustaleniami zmieniono nazwę ul. gen. Popławskiego na dawniej obowiązującą Spacerową, a 1. Armii Wojska Polskiego na Żołnierzy 1. Armii Wojska Polskiego.

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    chyży - niezalogowany 2017-07-23 10:15:51

    jest juz nowa dostawa narkotyków u syna policjanta,spieszcie się zanim wszystko mu zejdzie.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    abc - niezalogowany 2017-07-21 20:40:58

    Jaki piękny budynek! To chyba wizytówka miasta i powód do dumy władz.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Adam Mychnik - niezalogowany 2017-07-20 18:50:45

    Nie wybaczę wam wszystkim za to zrobiłem swojemu bratu.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo zlotowskie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości