W uzasadnieniu wskazano, że wspomniana skarga zawiera ogólnikowe stwierdzenia, bez odniesienia do konkretnych spraw. W trakcie postępowania wyjaśniającego do dających się zidentyfikować sygnatariuszy skargi wysłano pisma z prośbą o uszczegółowienie zarzutów. Odpowiedziało ośmiu z nich.
Jedno z wyjaśnień stanowiło odniesienie do skargi złożonej równolegle z tą, na działalność dyrektora Wydziału Architektury i Budownictwa. W dwóch wskazano na okoliczności niewynikające z rozpatrywanej skargi, przy czym dodać trzeba, że w trakcie ich weryfikacji ustalono, iż obaj skarżący nie złożyli do Starostwa Powiatowego w Złotowie żadnego formalnego wniosku, który dotyczyłby opisywanych przez nich zamiarów inwestycyjnych, rzekomo blokowanych przez dyrektora Wydziału Budownictwa i Architektury. Ponadto zaznaczyć trzeba, że wskazywana przez jedną z tych osób opieszałość w zakresie zmiany planu zagospodarowania przestrzennego w żaden sposób nie ma związku z działalnością starostwa, bowiem uchwalanie i zmiana planu zagospodarowania przestrzennego należą do kompetencji gminy.
Cztery odpowiedzi nie wniosły do sprawy nowych okoliczności, ponadto odpowiadający przyznali, że nie byli stroną postępowań prowadzonych przez Starostwo Powiatowe w Złotowie, a zastrzeżenia do pracy dyrektora Wydziału Budownictwa i Architektury wnieśli na podstawie opowieści jednego ze skarżących oraz internetowych wpisów zamieszczonych na jednym z lokalnych portali internetowych.
W jednym przypadku uzyskano oświadczenie kwestionujące autentyczność podpisu pod skargą, co oznaczać może, iż istnieje inna osoba o tym samym imieniu i nazwisku. Fakt złożenia przedmiotowego podpisu w miejscu innego, wcześniej zamazanego, może wskazywać na popełnienie czynu zabronionego opisanego w art. 270 Kodeksu Karnego, tj. podrobienie lub przerobienie dokumentu oraz wykorzystanie dokumentu opatrzonego cudzymi podpisami niezgodnie z wolą podpisanych. Wobec powyższego zawiadomiono Prokuraturę Rejonową w Złotowie o możliwości popełnienia przestępstwa.
W przypadku jednego skarżącego otrzymano zwrot korespondencji (ustalono, że adres firmy został zmieniony w listopadzie 2017 roku), w przypadku kolejnego stwierdzono iż, zakończył on działalność w grudniu 2017 roku, co w ocenie organu świadczyć może, że podpisy zamieszczone pod skargą pochodzą sprzed kilku miesięcy.
W przypadku następnych dwóch podpisów, podmiotów nie odnaleziono w Centralnej Ewidencji i Informacji o Działalności Gospodarczej.
Ponadto ustalono, że piętnastu spośród dwudziestu trzech skarżących dających się zidentyfikować z imienia i nazwiska, w ciągu ostatnich trzech lat nie było stroną postępowania w Wydziale Budownictwa i Architektury. W pozostałych przypadkach nie stwierdzono przypadków nieterminowego załatwiania spraw.
Ustalono także, iż strona tytułowa skargi nie jest opatrzona datą, nie zawiera żadnego podpisu, a jedynie odesłanie do listy skarżących. Dołączona do niej lista podpisów posiada ślady wcześniejszego zszywania (w odróżnieniu od strony tytułowej), jest niespójna w zakresie numeracji kolejnych podpisów, a jeden z nich został złożony na polu z wcześniej zamazanym podpisem.
Zgodnie z Kodeksem postępowania administracyjnego przedmiotem skargi może być w szczególności zaniedbanie lub nienależyte wykonywanie zadań przez właściwe organy albo przez ich pracowników, naruszanie praworządności lub interesów skarżących, a także przewlekłe lub biurokratyczne załatwianie spraw. Dokumenty zebrane w trakcie postępowania wyjaśniającego nie potwierdzają zarzutów podnoszonych w skardze, w związku z czym uznano ją za bezzasadną.
Patrycja Kajewska, Starostwo Powiatowe w Złotowie
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Mam pytanie do pana Sztycha. Czy prawdą jest - jak mówią w Starostwie- że osobiście złożył skargę w sekretariacie a potem osobiście ją rozpatrzył? Czy prawdą jest, że osobiście wypisał wypowiedzenie bez udziału kadrowej i radcy prawnego? Czy zasadą w Starostwie jest że wypowiedzenia pracownikom osobiście wypisuje Starosta lub Wicestarosta a nie sekretariat lub kadrowa? Czy poinformuje, kto i kiedy dostarczył mu tekst skargi i listę z podpisami i czy dokumenty te otrzymał równocześnie? Czy prawdą jest, że telefonował do Starosty i informował go że jest w Prokuraturze na rozmowie w sprawie Kasprowicza a jeśli tak to z kim o tym rozmawiał i jakie decyzje zapadły? Nie słyszę aby toczyła się sprawa przeciwko Kasprowiczowi o przekroczenie uprawnień
Popieram, w żadnym wydziale budownictwa i architektury spraw nie załatwia się z takim podejściem do klienta, tak jakby dyrektor robił to z łaski, a przepisy interpretuje jak mu się dla danej sprawy podoba, częścto sprzecznie wobec różnych wniosków składanych przez tą samą osobę; uzyskanie pozwolenia czy braku sprzeciwu do zgłoszenia robót budowlanych zawsze wiąże się z nieiadomą, bo jest to poprostu ruletka;
Nie zmienia to faktu, że Kasprowicz powinien odejść dla dobra rozwoju miasta i okolic.
"Ponadto ustalono, że piętnastu spośród dwudziestu trzech skarżących dających się zidentyfikować z imienia i nazwiska, w ciągu ostatnich trzech lat nie było stroną postępowania w Wydziale Budownictwa i Architektury. " Czy to znaczy, że nie wiedzieli, co podpisują? A może byli jak ci czterej, co od kogoś coś słyszeli i gdzieś w necie coś wyczytali? Kurde, kiedyś wyczytałem, że Ziemia jest płaska. Może te osoby poprą mój wniosek o rejestrację Towarzystwa Płaskiej Ziemi? Jeden podpis więcej, czy mniej...
Jaka sprawa, takie traktowanie...
No i pozamiatane. Szybko poszło. Rysiu carem.
Ot i ukręcono łeb słusznej sprawie.
Tak się kończą intrygi trolli internetowych, gdy przychodzi ich weryfikacja w realnym świecie :) Jeszcze będą zarzuty prokuratorskie. Panowie, mistrzostwo! :)
Cytat "a zastrzeżenia do pracy dyrektora Wydziału Budownictwa i Architektury wnieśli na podstawie opowieści jednego ze skarżących oraz internetowych wpisów zamieszczonych na jednym z lokalnych portali internetowych." Brawo dla tych osób. To dowód na to że, na co dzień zajmują się plotkami. Żenada Panowie żenada.
Artykuł jak i cały temat to jedna wielka żenada...
Kpina!Skarżący podpisali się na podstawie opowieści jakiegoś gostka i wpisów internetowych?Lista hańby i głupoty niestety.
Mam pytanie do pana Sztycha. Czy prawdą jest - jak mówią w Starostwie- że osobiście złożył skargę w sekretariacie a potem osobiście ją rozpatrzył? Czy prawdą jest, że osobiście wypisał wypowiedzenie bez udziału kadrowej i radcy prawnego? Czy zasadą w Starostwie jest że wypowiedzenia pracownikom osobiście wypisuje Starosta lub Wicestarosta a nie sekretariat lub kadrowa? Czy poinformuje, kto i kiedy dostarczył mu tekst skargi i listę z podpisami i czy dokumenty te otrzymał równocześnie? Czy prawdą jest, że telefonował do Starosty i informował go że jest w Prokuraturze na rozmowie w sprawie Kasprowicza a jeśli tak to z kim o tym rozmawiał i jakie decyzje zapadły? Nie słyszę aby toczyła się sprawa przeciwko Kasprowiczowi o przekroczenie uprawnień
Popieram, w żadnym wydziale budownictwa i architektury spraw nie załatwia się z takim podejściem do klienta, tak jakby dyrektor robił to z łaski, a przepisy interpretuje jak mu się dla danej sprawy podoba, częścto sprzecznie wobec różnych wniosków składanych przez tą samą osobę; uzyskanie pozwolenia czy braku sprzeciwu do zgłoszenia robót budowlanych zawsze wiąże się z nieiadomą, bo jest to poprostu ruletka;
Nie zmienia to faktu, że Kasprowicz powinien odejść dla dobra rozwoju miasta i okolic.