Reklama

Wyrżnę w ""Kaczy dołek""

03/07/2015 00:00
- W Złotowie żadna ścieżka rowerowa nie ma ani początku, ani końca - grzmi B. Wysz. - Ma Pan rację. Brakuje logicznych połączeń ścieżek - mówi A. Pulit. W mieście właśnie zrobiono przegląd ścieżek

Bronisław Wysz na rowerze przejechał Niemcy, Holandię, część Skandynawii. Wszędzie czuł się jak u siebie. Oprócz Polski. Po Złotowie jeździ mu się tragicznie. - Jadąc tutaj musiałem kilka razy złamać przepisy – mówił cyklista podczas debaty „Decydujmy wspólnie”. Dyskusja z policją na temat bezpieczeństwa odbyła się 17 czerwca w auli Starostwa Powiatowego w Złotowie. - Bezpieczeństwo w ruchu drogowym dla rowerzystów to klapa – twierdził mężczyzna.   W Złotowie jest za mało wjazdów na ścieżki z ulic prowadzących do miasta (jednym z wyjątków jest ulica Jastrowska). Nie ma informacji, dokąd dojedzie się daną ścieżką (ważne dla turystów). Brakuje także jasnego oznakowania ścieżek i przejazdów rowerowych. Do takich samych wniosków jak Bronisław Wysz doszli Maciej Hermann z Urzędu Miejskiego w Złotowie i mł. asp. Rafał Wałęsa z Komendy Powiatowej Policji w Złotowie.  2 czerwca panowie sprawdzili ścieżki w mieście. - Możemy pochwalić się już całkiem niezłą siecią ścieżek, ale w wielu miejscach widać, że były one robione półśrodkami. Dlatego brakuje logicznego skomunikowania poszczególnych odcinków – uważa burmistrz Adam Pulit.  

Zabij lub zgiń

Największym kuriozum jest jednak połączenie ruchu rowerowego i pieszego na moście nad Głomią. Rozpędzeni cykliści z górki wjeżdżają na kładkę, po której poruszają się też piesi. Często jedni drugich nie widzą, bo ścieżkę od chodnika odgradza linia drzew. - Moja średnia prędkość to 40 km/h. Albo zabiję tam pieszego, albo wpadnę pod samochód, albo wyrżnę w ten ładny napis „kaczy dołek” - mówił podczas debaty Bronisław Wysz. Wizja to skrajna, ale realna. - Co mamy tam teraz zrobić? Rozwiązań trzeba było szukać na etapie projektowania – uważa A. Pulit. - To nie jest miejsce do pędzenia, trzeba uważać. Mam nadzieję, że nic się tam nie stanie – dodaje.

Rowerzyści na kurs

Coś więcej niż pobożne życzenie burmistrzowi ma dać zaproszenie Bronisława Wysza do zespołu zajmującego się oceną bezpieczeństwa w mieście i szukaniem rozwiązań mających je poprawić. Cyklista przyjął je bez wahania. Tylko radna Andrzejewska miała wątpliwości dotyczące pomysłów mieszkańca Skórki. Chciałby on, aby „od zaraz” zlikwidować w Złotowie znaki zakazu jazdy rowerzystów po ulicach. - Nigdy w życiu nie pozwolę, by ruch rowerowy powrócił na jezdnię – zapowiedziała przewodnicząca klubu radnych „Zadbajmy o Złotów”, który w Radzie Miejskiej Złotowa ma większość.

Reklama

Ważnym zadaniem dla miasta i policji, co podkreślono podczas debaty, jest i będzie edukacja rowerzystów. Najlepiej od najmłodszych lat. - Dlatego chcemy wybudować miasteczko ruchu drogowego, którego lokalizację rozważam na terenie Zespołu Szkół Samorządowych nr 1 – zdradził już po spotkaniu burmistrz Pulit. - Komenda trzyma rękę na pulsie, bo jest program, dzięki któremu moglibyśmy praktycznie bez kosztów dla miasta wykonać takie miasteczko. Warto przecież rowerzystów dobrze przygotowywać do poruszania się po mieście, szczególnie tych najmłodszych – uważa włodarz Złotowa.

Organizatorem debaty „Decydujmy wspólnie” była Komenda Powiatowa Policji w Złotowie. Udział w niej wzięli komendant miejscowej jednostki insp. Waldemar Wilczewski, zastępca Komendanta Wojewódzkiego Policji w Poznaniu mł. insp Rafał Kozłowski, zastępca dyrektora Wydziału Bezpieczeństwa i Zarządzania Kryzysowego Urzędu Wojewódzkiego w Poznaniu Waldemar Paternoga, starosta złotowski Ryszard Goławski i burmistrz Adam Pulit.

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo zlotowskie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości