Listę niedociągnięć w budowie świetlicy wiejskiej w Bartoszkowie jednym tchem wylicza sołtys wsi. Wójt obiecał kontrolę z inspektorem budowlanym i egzekwowanie poprawek w ramach gwarancji
Długie lata radny i sołtys Eugeniusz Palimąka walczył o budowę szatni wraz ze świetlicą wiejską, w której mogliby spotkać się mieszkańcy. Wywalczył. Z pomocą środków unijnych, przy wkładzie własnym gminy w czerwcu budynek oficjalnie był oddany do użytku. Po dwóch miesiącach gospodarzenia w obiekcie sołtys Palimąka zauważa niedociągnięcia i, co gorsze, problemy, które teraz nie pozwalają na prawidłowe korzystania z dobrodziejstwa, na które tak długo ludzie czekali. Na pierwszym miejscu swojej listy niedociągnięć, którą przedstawił wójtowi i radnym Rady Gminy w Tarnówce, sołtys stawia wilgoć. Mimo częstego wietrzenia pomieszczeń nie można się jej pozbyć. – Wodę widać nie tylko za szafkami, ale także przy płytkach podłogowych – mówił do radnych podczas wspólnego posiedzenia komisji stałych rady, które odbyło się pod koniec lipca. Radny wspomniał również o nowoczesnych drzwiach i zepsutych zamkach przynajmniej w trzech parach oraz rynnie, z której woda spływa wprost na boisko do piłki nożnej. – Nie wiem już co robić, nie jestem budowlańcem – na problem wójtowi zwrócił uwagę radny Palimąka, który źródeł kłopotu upatrywał nie tylko w wykonaniu, ale i w projekcie. Wójt Baran wyraźnie poruszony wskazanymi usterkami pytał wprost radnych, jakie przyjmować kryteria w warunkach przetargu, aby wyłonić dobrego i taniego projektanta oraz wykonawcę. - Zgodnie z ustawą wybraliśmy najniższą ofertę, firma sprawdzona, z rekomendacjami, a teraz usterki – zastanawiał się wójt.
Ostatecznie na 8 sierpnia włodarz gminy powołał komisję, w skład której wszedł również ekspert z zakresu budownictwa. – Chciałem wiedzieć, jakie są usterki, co jest ich przyczyną i kto ponosi za to odpowiedzialność – powiedział wójt gminy Ireneusz Baran, który przypomina, że gmina posiada dwuletnią gwarancję na wykonanie obiektu i zawsze może z niej skorzystać. I gmina skorzystała. Jak zapewnia wójt część usterek już jest usuniętych. Zrekultywowano teren za budynkiem, na którym zbierała się woda, główne źródło wody i wilgoci pojawiające się w świetlicy. Mają się też skończyć problemy z podsiąkaniem. Na miejscu usunięto też inne drobne niedociągnięcia, a w ciągu tego tygodnia poprawione mają być pozostałe. - Wykonawca we współpracy z radnym pracują nad tym, aby budynek wyglądał jeszcze lepiej niż to było w projekcie - mówi wójt, dodając, że niedociągnięcie nie były wcale tak poważne jak mogło się zdawać. - Z dużej chmury, mały deszcz - podsumowuje Ireneusz Baran.
A. Głyżewska
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze