- To jedyne pieniądze, jakie możemy dostać na swoje wydatki - o funduszu sołeckim w imieniu wszystkich sołtysów mówił Robert Kaczmarek. - Jest przy rozliczeniu trochę pracy, ale myślę, że razem jesteśmy w stanie temu podołać - podsumował Piotr Wojtiuk
Sołtysowie z terenu gminy Jastrowie Dzień Sołtysa obchodzili razem z burmistrzem Piotrem Wojtiukiem. Zaproszenie było okazją nie tylko do przekazania listów gratulacyjnych, które w ramach podziękowania za dotychczasową współpracę wręczył szefom wsi burmistrz, ale i rozmów przy kawie i cieście – tych lekkich i tych organizacyjnych.
Do końca marca Rada Miasta i Gminy Jastrowie musi wyrazić zgodę na wyodrębnienie w budżecie środków na fundusz sołecki, zatem jedno z pierwszych pytań, które padło w sali jastrowskiego magistratu, dotyczyło zapatrywań sołtysów na ten temat. - To jedyne pieniądze, jakie możemy dostać na swoje wydatki – powiedział sołtys Brzeźnicy Robert Kaczmarek. Nastawienie jego koleżanek i kolegów było identyczne – wszyscy optowali za wydzieleniem pieniędzy, które pozwalają na realizację zadań, będących pochodną pomysłów mieszkańców poszczególnych sołectw. Realizacja tych, które zapisano w tegorocznych planach, rozpocznie się w kwietniu. Przypomnijmy, Samborsko, dysponujące kwotą ponad 18 tys. zł, przeznaczyło środki na budowę placu zabaw, ten sam cel postanowiły obrać Nadarzyce (ponad 11 tys. zł) i Brzeźnica (blisko 19 tys. zł). Brzeźnica Kolonia (ponad 10 tys. zł) postanowiła zakupić 2 wiaty przystankowe, w Budach podjęto decyzję, by fundusz (9 tys. zł) przeznaczyć na zagospodarowanie terenu przy boisku. Mieszkańcy Sypniewka za swoje pieniądze (niecałe 6 tys. zł) utwardzą drogę, a mieszkańcy Sypniewa wydatkują je (25 tys. zł) na parking przy ul. Szkolnej. [[reklama]] Jakie pomysły padły w związku z rokiem 2014? Sołtysi nie chcieli się deklarować bez konsultacji społecznych, padło jednak kilka luźnych pomysłów, jak choćby budowa placu zabaw w Brzeźnicy Kolonii czy zaprojektowanie parku bądź postawienie obelisku w Samborsku. Z dyskusją spotkał się pomysł R. Kaczmarka dotyczący utworzenia ulic i postawienia znaków z ich nazwami, który ewoluował i był dyskutowany w formie znaków kierunkowych zawierających numerację domostw, co ułatwiłoby, zwłaszcza przyjezdnym, orientację w planie wsi. - Możemy o tym pomyśleć – przyznał P. Wojtiuk. Szerokie plany
W trakcie spotkania burmistrz podzielił się z sołtysami również innymi pomysłami na zagospodarowanie przestrzeni w ich miejscowościach. Jeśli chodzi o Sypniewko, jedyną miejscowość, która nie posiada świetlicy wiejskiej ani wiaty rekreacyjnej, pojawił się pomysł, by właśnie tam wiatę postawić, zwłaszcza że gmina dysponuje swoim gruntem. - Wybraliśmy już wariant wiaty z miejscami do siedzenia i z miejscem na ognisko – precyzował P. Wojtiuk, tłumacząc, że istotnym czynnikiem w wykonaniu obliczonej na ok. 16 tys. zł inwestycji będą środki pochodzące z Lokalnej Grupy Działania. Wiata ma stanąć jeszcze w tym roku. [[nowa_strona]] Podobny obiekt, tym razem z kominkiem, miałaby się również pojawić w Nadarzycach przy byłej szkole – gmina chce złożyć projekt na zagospodarowanie tego terenu do LGD. W Nadarzycach, prócz wiaty, pieniądze miałyby być jeszcze spożytkowane na budowę małej przystani na rzece i doposażenie 2 pomieszczeń, które mogłyby spełniać funkcję schroniska dla kajakarzy. Jak mówił P. Wojtiuk, w każdym pomieszczeniu można by uzyskać ok. 20 miejsc noclegowych. Burmistrz tłumaczył również, że właśnie w związku z tymi planami wymówiono umowę dzierżawy ziemi Zbigniewowi Koczenaszowi, co zaowocowało złożeniem skargi na działanie burmistrza (więcej na ten temat na stronie 23). Projekt musi wypełniać założenia wykorzystania źródeł energii odnawialnej, na szkole miałyby zatem pojawić się panele solarne.
Patrycja Koplin
[[reklama]]
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze